Dramat Ukraińców na terenach okupowanych. Rosja nie pozwala dostarczać lekarstw

OPRAC.:
Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Ukraińcy na terytoriach okupowanych pozostają odcięci od dostaw leków. Ukraińskie ministerstwo zdrowia zwracało się z prośbą o pomoc do licznych organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) czy Lekarze bez Granic, lecz żaden z tych podmiotów nie był w stanie udzielić gwarancji bezpieczeństwa dostaw lekarstw ani pomóc w ich dostarczeniu na terytoria kontrolowane przez Rosjan. (zdjęcie ilustracyjne)
Ukraińcy na terytoriach okupowanych pozostają odcięci od dostaw leków. Ukraińskie ministerstwo zdrowia zwracało się z prośbą o pomoc do licznych organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) czy Lekarze bez Granic, lecz żaden z tych podmiotów nie był w stanie udzielić gwarancji bezpieczeństwa dostaw lekarstw ani pomóc w ich dostarczeniu na terytoria kontrolowane przez Rosjan. (zdjęcie ilustracyjne) Fot. facebook.com/MinistryofDefence.UA
Od 24 lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji, najeźdźcy ani razu nie wyrazili zgody na otwarcie korytarza humanitarnego w celu dostarczenia lekarstw na okupowane tereny Ukrainy - powiadomił w piątek wiceminister zdrowia Ukrainy Ołeksandr Komaryda.

"Zdarzają się nawet przypadki skrajnie cynicznych zachowań (wroga). Okupacyjne wojska zabierają wolontariuszom pomoc humanitarną (lekarstwa - PAP) i następnie rozdają ją (na okupowanych ziemiach) jako (rzekome) wsparcie z Rosji" - napisano w informacji resortu, przytoczonym przez agencję Interfax-Ukraina.

Brak opieki medycznej w Mariupolu zbiera śmiertelne żniwo

Jak podkreślił Komaryda, ministerstwo zwracało się z prośbą o pomoc do licznych organizacji międzynarodowych, takich jak Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) czy Lekarze bez Granic, lecz żaden z tych podmiotów nie był w stanie udzielić gwarancji bezpieczeństwa dostaw lekarstw ani pomóc w ich dostarczeniu na terytoria kontrolowane przez Rosjan.

Około 10 osób zmarło w ubiegłym tygodniu, czekając w kolejce na wyjazd z okupowanego przez wroga Mariupola, na południowym wschodzie Ukrainy – oznajmił w czwartek lojalny wobec Kijowa mer miasta Wadym Bojczenko. Samorządowiec podkreślił, że jedną z przyczyn tragedii był brak odpowiedniej opieki medycznej.

Rosyjskie zbrodnie wojenne nie mogą zostać zapomniane

od 16 lat

td

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na i.pl Portal i.pl