Korea Południowa: siedem wcieleń jednego kraju

Materiał informacyjny Visit Korea
Pałac Gyeongbokgung
Pałac Gyeongbokgung
Udostępnij:
Korea Południowa staje się coraz popularniejszym kierunkiem wakacji, wycieczek i wyjazdów. Jak to możliwe, że turyści z całego świata przyjeżdżają do kraju o powierzchni trzy razy mniejszej od Polski, i każdy znajduje tam coś, co go zachwyca i każe wracać? Może dzieje się tak dlatego, że Korea jest krajem kontrastów, gdzie starożytne tradycje spotykają się z najnowszymi technologiami, dawna sztuka współistnieje obok K-popu, a buddyjskie klasztory kwitną w środku wielkich metropolii. Korea ma wiele twarzy i dlatego każdy może znaleźć taką, która odpowiada mu w pełni. Przedstawiamy siedem odmiennych wcieleń Korei Południowej.

Dla miłośników historii i tradycji

Korea Południowa jest dumna ze swojej historii i tradycji. Tutejsze obyczaje i mentalność ukształtowały się w ciągu ponad 4 tys. lat, które minęły od założenia pierwszego koreańskiego królestwa przez mitycznego Danguna. W Korei Południowej tradycja nie jest na pokaz, nie stanowi martwego eksponatu w skansenie, lecz żywą tkankę codzienności.

Wielowiekowe zwyczaje praktykuje się w Korei wszędzie, od zapadłych wsi po stolicę. W Seulu turyści mogą podziwiać np. wspaniały królewski pałac Gyeongbok z czasów dynastii Joseon, w którym każdego dnia następuje wyjątkowo spektakularna zmiana warty.

Zmiana warty w pałacu Gyeongbok.

W dzielnicy Bukchon szczególnie silnie czuć atmosferę dawnej Korei: można tu oglądać tradycyjne koreańskie domy hanok, w których nadal tętni życie, mieszkają ludzie i działają sklepy, a po ulicach dumnie kroczą przechodnie w strojach ludowych, nazywanych hanbok. Jeśli ktoś chce przekonać się, jak wygląda typowe koreańskie targowisko uliczne, powinien udać się na targ Gwangjang.

Dzielnica Bukchon w Seulu.

Tradycje kwitną także poza Seulem. W wiosce Andong Hanoe oglądać można nie tylko dawną architekturę, ale też słynny festiwal masek, ręczne wykonywanych przez mieszkańców za pomocą starych, sprawdzonych technik. Można tu też zobaczyć przedstawienie nanta (połączenie tańca i pantomimy) i spróbować tradycyjnego koreańskiego trunku nuru (nalewki z ryżu), albo wziąć udział w tradycyjnej ceremonii parzenia herbaty.

Święto masek w Andong Hanoe.

Nawet egzotyczna wyspa Czedżu ma coś do zaoferowania pasjonatom tradycyjnej kultury koreańskiej. Można tu zobaczyć unikalne domy wzniesione z wulkanicznych skał w Seongeup i popatrzeć, jak zgodnie z odwiecznym zwyczajem kobiety, nazywane haenyeo, własnoręcznie wyławiają wody perły i owoce morza, serwowane następnie rodzinom w domach i turystom w restauracjach.

Haenyeo, poławiaczki pereł z Wyspy Czedżu.

Także współczesna historia Korei stale odciska się na życiu mieszkańców kraju. Turyści mogą wybrać się na granicę z Koreą Północną, do tzw. Strefy Zdemilitaryzowanej (DMZ), gdzie żołnierze Północy i Południa patrzą na siebie spode łbów, pilnując swoich zwaśnionych krajów. Po stronie południowej warto odwiedzić obserwatorium Dora, gdzie za pomocą specjalnych lunet można rzucić okiem na owianą złą sławą Koreę Północną.

DMZ - Strefa Zdemilitaryzowana między Koreami Południową i Północną.

Dla zafascynowanych nowoczesnością

Korea Południowa ma także drugie oblicze, które harmonijnie współgra z pierwszym: to kraj na wskroś nowoczesny pod każdym względem, gdzie obok tradycyjnych hanoków i królewskich pałaców stoją strzeliste wieżowce, a niemal każdy Koreańczyk, nawet dumnie noszący ludowy strój, ma przy sobie naszpikowany technologią smartfon.

By poznać współczesną Koreę, najlepiej udać się na zwiedzanie Seulu, obojętne o jakiej porze dnia lub nocy, bo miasto nigdy nie zasypia ani nawet nie zwalnia. Warto odwiedzić ulicę Myeongdong - to tętniący życiem, hałaśliwy pasaż handlowy, za dnia pełen otwartych sklepów, w nocy rozświetlony niezliczonymi neonami.

Ulica Myeongdeong, centrum nocnego życia Seulu.

Charakterystycznym elementem skyline’u Seulu jest Wieża Lotte World, najwyższy budynek w Korei, licząca 500 metrów wysokości. Wieżowiec można zwiedzać; między 117. a 123. piętrem znajdują się tarasy widokowe i tzw. Sky Deck – najwyżej na świecie położony taras z przeszkloną podłogą, która nagle i bez ostrzeżenia zmienia się z półprzezroczystej na zupełnie przezroczystą.

Wieża Lotte World, najwyższy wieżowiec w Korei Południowej.

Warto także wybrać się na zakupy do gigantycznej galerii Dongdaemun Design Plaza, gdzie dostać można niemal wszystko, czego tylko może zapragnąć serce nowoczesnego Koreańczyka.

Galeria Dongdaemun w Seulu.

Dla zakochanych w K-popie i K-dramie

Nowoczesna Korea to nie tylko technologia, ale też kultura. Muzyka K-Pop podbija świat i nigdzie nie cieszy się taką popularnością, jak w samej Korei. W Seulu niemal każdego dnia organizowany jest jakiś koncert mniej lub bardziej znanych artystów. Z Kolei główny port kraju – Pusan – słynie z Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, a na tamtejszym Placu BIFF swoje dłonie odcisnęły największe gwiazdy kina azjatyckiego, zarówno dużego, jak i małego ekranu. Biura podróży często organizują wycieczki specjalnie dla fanów koreańskich filmów i seriali, w czasie których turyści zwiedzają miejsca znane z ulubionych produkcji i biorą udział w wydarzeniach kulturalnych z udziałem słynnych aktorów.

Podróżnicy, pragnący poznać także inne dziedziny współczesnej sztuki Korei, powinni odwiedzić Seulskie Muzeum Sztuki, i przespacerować się urokliwą ulicą Insadong, pełną urokliwych kawiarni, sklepów z antykami i galerii rękodzieła.

Dla poszukujących oświecenia

Korea to kraj wielu religii, a jedną z najczęściej i najdłużej wyznawanych jest buddyzm. Przybyszów często uderza kontrast między zabieganym chaosem współczesnego miejskiego życia i spokojem panującym w koreańskich świątyniach, często otoczonych pięknymi parkami, niczym bańki ładu, ciszy i wytchnienia we wzburzonym morzu wielkich miast. Turyści są mile widziany w świątyniach i klasztorach, o ile zachowują się odpowiednio. Warto nieco ściszyć głos i przebrać się w coś skromnego i schludnego, by zwiedzić piękne i tajemnicze wnętrza koreańskich kompleksów sakralnych.

W samym centrum Seulu stoi kompleks świątynny Pongun sa, gdzie można nawet zostać mnichem na kilka godzin. W parku narodowym Gayasan stoi piękna świątynia Haeinsa, skrywająca święte teksty mahajany, zapisane na deskach i przechowywane w wielkiej bibliotece, a na górze Seorak mieni się kolorami klasztor Sinheungsa z 20-metrowym posągiem Buddy.

Biblioteka buddyjska w Haeinsa.

Najsłynniejszy w całej Korei jest jednak kompleks sakralny Bulguksa w prowincji Gyeongju z pięknym parkiem, malowniczym stawem Anapji i grotą Seokguram, pełną wspaniałych posągów Buddy. W centrum groty wspaniała rzeźba ukazuje medytującego Przebudzonego, otoczonego przedstawieniami uczniów i naśladowców – bodhisattwów

Posąg Buddy w Seokguram.

Dla spragnionych ruchu i przygód

Korea Południowa to wymarzony kierunek dla osób lubiących odpoczywać aktywnie. Szczególnie wiele atrakcji ma do zaoferowania Wyspa Czedżu, najdalej na południe wysunięta prowincja Korei, gdzie panuje odmienny od reszty kraju, subtropikalny klimat. To prawdziwy tropikalny raj, gdzie goście mogą wędrować po dżungli, nurkować w ciepłym morzu wśród koralowców, jeździć konno, pływać na łodziach, a nawet latać na paralotniach i balonami na gorące powietrze.

Lot na paralotni nad Koreą Południową.

Entuzjaści pieszych wędrówek mogą na Czedżu przemierzać szlak wulkanów Sangumburi, Seongsan Ilchulbong i Halla (najwyższy na wyspie i w całej Korei Południowej: 1950 m n.p.m.). Co ciekawe, wiosną śniegi zalegające na szczycie Halla topnieją, a woda wypełnia wierzchołek wulkanu i zmienia go w jezioro.

Wulkan Halla na Wyspie Czedżu.

Co odważniejsi powinni spróbować także przelotu na paralotni wokół niemal idealnie okrągłego krateru wulkanu Daragnswi – widoki są naprawdę spektakularne.

Okrągły krater wulkanu Darangswi.

Dla tęskniących do słońca i plaż

Kto najbardziej lubi spędzać urlop lub wakacje, leniuchując w słońcu na pięknej plaży, także nie rozczaruje się Koreą Południową. Ze szczególnie pięknych plaż i rajskiej scenerii słynie Wyspa Czedżu, ale wcale nie trzeba opuszczać kontynentalnej Korei, by odpocząć w formule Sea-Sun-Sand. Rozległa i zadbana plaża Haeundae to duma Pusanu, a łagodny klimat południowej części kraju sprawia, że całe miasto wydaje się przerośniętym nadmorskim kurortem.

Plaża Haeundae w Pusanie.

Dla smakoszy

Trudno mówić, że poznało się jakiś kraj, jeśli nie spróbowało się jego kuchni. W Korei Południowej oczywiście dostać można niemal każde danie, ale turyści powinni spróbować przede wszystkim tradycyjnych potraw, by poznać smak prawdziwej Korei, który towarzyszy jej mieszkańcom od pokoleń.

Hansik – tradycyjna forma koreańskiego posiłku.

Tradycyjny koreański posiłek – hansik – składa się z ryżu, zupy oraz różnej liczby przystawek. Jedną z najpopularniejszych jest oczywiście kimchi, danie z kwaszonych warzyw, najczęściej kapusty. Ma unikalny smak, dużo błonnika, za to mało kalorii. Warto spróbować także bibimbap – ryżu z wołowiną, warzywami i jajkiem z dodatkiem pasty z ostrych papryczek chili. Jako deser pasować będzie hoeddeok, czyli koreańskie naleśniki ze słodkim syropem, albo ddukbokki – ciastko ryżowe z ostrymi przyprawami. Lokalnym przysmakiem Seulu, którego po prostu trzeba spróbować, jest seolleongtang – pod tą egzotyczną nawą ukrywa się pożywna zupa na kościach wołu.

Bibimbap, koreański przysmak: wołowina z dodatkiem jajka i pasty z ostrych papryczek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Więcej informacji na stronie głównej Portal i.pl