
Tragedia w kamienicy przy ul. Rewolucji 1905 r.
Na klatkach schodowych wiszą kartki, które ostrzegają przed złym technicznym barierek z zaleceniem, by się nie opierać o nie.
- Pojawiły się dopiero w piątek rano, już po tej tragedii - mówi Angelika Gawrot, która mieszka tu od niespełna czterech lat. - Wcześniej nikt nas nie ostrzegał. Widać, że nowy właściciel chce sie nas pozbyć, już w styczniu odwiedzał lokatorów i zapowiadał, że zrobi wszystko, byśmy się wyprowadzili. W kamienicy jest 46 lokali, a zajętych jets obecnie 25 -30 z nich. Jesteśmy traktowani jak mieszkańcy getta, nie mamy pilota do bramy, nie możemy trzymać samochodów na podwórku, zostały zniszczone nasze inwestycje, np. piaskownica dla dzieci.
Czytaj dalej >>>
.

Tragedia w kamienicy przy ul. Rewolucji 1905 r.
Mieszkańcy kamienicy poprosili o pomoc Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów. Dariusz Olszewski ze Stowarzyszenia od lat zastanawiał się, kiedy dojdzie do podobnej tragedii.
- Problemami lokatorów kamienic zajmuję się od czterech lat i widzę, że podejście jest jedno: pozbyć się mieszkańców, zmusić ich do wyprowadzki - mówi Dariusz Olszewski. - Spróbujemy pomóc tym ludziom, przygotujemy korespondencję, choć formalnie nie jesteśmy stroną.
Czytaj dalej >>>
.

Tragedia w kamienicy przy ul. Rewolucji 1905 r.
Jeszcze w czwartek późnym wieczorem w kamienicy pojawił się Bohdan Wielanek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Łodzi.
- Okazuje się, że większość balustrad jest w złym stanie technicznym, a to szalenie ważny element wykończenia budynku - mówi inspektor. - Są skorodowane, co wskazuje na wieloletnie zaniedbania. Prowadzimy postepowanie w sprawie stanu technicznego budynku. Od poprzedniego właściciela przez rok nie mogliśmy się doprosić opracowania technicznego, teraz trzeba dokładnie zbadać, co się wydarzyło.
Czytaj dalej >>>
.

Tragedia w kamienicy przy ul. Rewolucji 1905 r.
Skontaktowaliśmy się z nowym większościowym właścicielem kamienicy. Odmówił jednak udzielenia komentarza.