1/16
Życie w czasach koronawirusa. Relacje mieszkańców USA, Islandii, Czech, Hiszpanii, Anglii, Korei, Niemiec. "Jest ciężko, ale dajemy radę"
2/16
Od poniedziałku jest obowiązek noszenia maseczek. Ludzie to...
fot. Archiwum prywatne

Maria - Czechy

Od poniedziałku jest obowiązek noszenia maseczek. Ludzie to respektują i dzisiaj nie widziałam ani jednej osoby, która by nie miała zakrytej buzi. Oczywiście maseczki nie są dla wszystkich dostępne, także osoby, które ich nie mają, szyją własne albo zakrywają buzię szalikiem. Niestety w sklepach z żywnością sprzedawcy nie mają maseczek. W Pradze jest dużo małych prywatnych sklepów spożywczych, prowadzonych przez Wietnamczyków i mam wrażenie, że to oni najlepiej są przygotowani, tzn. mają rękawiczki jednorazowe, maseczki i dodatkowo bariery w postaci szklanej szyby między sprzedawcą a kupującymi. Chleb jest sprzedawany tylko pakowany. Niestety w sklepach jest chwilowy brak mięsa. Strefy parkowania w Pradze są odwołane, tzn. można parkować za darmo w całym mieście. Ludzie, którzy mogą, pracują z domu.

3/16
Po wielu dniach spokoju i niestety lekceważenia powagi...
fot. Archiwum prywatne

Karolina - Francja

Po wielu dniach spokoju i niestety lekceważenia powagi sytuacji przez wielu Francuzów, wczorajszy komunikat prezydenta Macrona wywołał falę paniki. W oczekiwaniu na wieczorne wiadomości, wielu z nas udało się do sklepów, gdzie trzeba odstać w długiej kolejce, zanim zostanie się wpuszczonym do środka. Wejścia do sklepów następują w małych grupach i ma się ograniczony czas na zrobienie zakupów. Większość ludzi nosi maski, a nawet rękawiczki ochronne. W sklepach są duże braki, głównie suchych produktów, nie ma mąki, ryżu, makaronu, jajek, papieru toaletowego, brakuje też środków czystości i wody mineralnej. Od wtorku od godziny 12 w południe nastąpił zakaz opuszczania miejsca zamieszkania, za wyjątkiem sytuacji koniecznych (do lekarza, na zakupy, do pracy jeśli zawód nie pozwala na wykonywanie pracy zdalnej, oraz jednoosobowe wyjście na spacer w okolicy domu albo wyjście na spacer z psem), które muszą być potwierdzone odpowiednim dokumentem, a ten trzeba mieć przy sobie do okazania w razie kontroli pod karą grzywny od 38 do 135 euro.

4/16
Islandczycy, żyjąc na wyspie wulkanicznej na środku oceanu,...
fot. Archiwum prywatne

Sara - Islandia

Islandczycy, żyjąc na wyspie wulkanicznej na środku oceanu, na której nierzadko coś się trzęsie albo jest sztorm, nie panikują również w takiej chwili. Dzięki dużej przestrzeni wyspy, wirus rozprzestrzenia się jedynie w obrębie stolicy (ponieważ żyje tam większość mieszkańców wyspy) - łatwo jest uciec. Również zaopatrzenie jest, więc i paniki brak. Do sklepów wpuszczane jest do 100 osób, a Lotnisko w Keflaviku nadal obsługuje loty. Ten dziwny spokój jest opłacony bardzo dużą ostrożnością ze strony rządu (oficjalne komunikaty, jasne i rozpowszechniane) i obywateli (dezynfekcja we wszystkich możliwych miejscach, pozostawanie w domach w miarę możliwości chociaż bez przesady). A szef policji zapowiada, że na początku lipca Islandia zrobi wielkiego grilla na świętowanie uporania się z wirusem.

Polecamy

Protest samorządowców. "Chodzi o to, żeby wzbudzić niepokoje"

Protest samorządowców. "Chodzi o to, żeby wzbudzić niepokoje"

Pogoda na weekend. Zobacz, gdzie będzie najcieplej

Pogoda na weekend. Zobacz, gdzie będzie najcieplej

GIF wydał decyzję: wycofanie z obrotu - Mupina (6.10)

GIF wydał decyzję: wycofanie z obrotu - Mupina (6.10)

Zobacz również

Politechnika Krakowska rozpoczęła nowy rok akademicki. Ma studia po ukraińsku

Politechnika Krakowska rozpoczęła nowy rok akademicki. Ma studia po ukraińsku

Kadrowa ofensywa Falubazu! Pawlicki, Jensen i Becker pojadą w sezonie 2023

Kadrowa ofensywa Falubazu! Pawlicki, Jensen i Becker pojadą w sezonie 2023