USA: Donald Trump zapowiada reformę systemu imigracyjnego. Koniec z dyskryminacją geniuszy

kazimierz sikorski
pixabay
Prezydent Donald Trump przedstawił pomysł na reformę imigracyjną. Zmienia on dotychczasowe zasady.

Najbardziej wykształceni i cenieni pracownicy będą mieli duże ułatwienia przy staraniu się o uzyskanie w Stanach Zjednoczonych zielonej karty. Ograniczone będzie natomiast przyznawanie wiz w ramach łączenia rodzin.

To tylko niektóre z propozycji reformy imigracyjnej przedstawionej właśnie przez prezydenta Donalda Trumpa. Nie może być tak, jak przekonywał Trump, że przybysze z innych krajów kończący amerykańskie uczelnie z najlepszymi ocenami nie mają szans na pozostanie w tym kraju, tylko muszą wracać do siebie. Ta sytuacja ma się w myśl założeń reformy zmienić, Ameryka chce postawić na ludzi z najwyższymi kwalifikacjami.

Ci, którzy będą starali się o zieloną kartę przejdą dwustopniowy sprawdzian, w którym sprawdzi się z jednej strony ich dotychczasową niekaralność a następnie znajomość amerykańskiego społeczeństwa, zasad jego funkcjonowania oraz znajomość języka angielskiego.

Proponowany przez prezydenta Trumpa system zmienia diametralnie proporcje uzyskiwania amerykańskich wiz w stosunku do dziś obowiązujących przepisów. A te zakładają przyznawania dwóch trzecich zielonych kart w ramach łączenia rodzin, a tylko 12 procent rezerwuje się dla ludzi z wysokimi kwalifikacjami. System dopełnia loteria wizowa.

W projekcie znalazł się zapis, który na pewno nie spodoba się Demokratom. Nie przewiduje się bowiem przyznania kart „marzycielom”., czyli osobom, które zostały przywiezione do Stanów Zjednoczonych jako dzieci. Chodzi o 800 tysięcy ludzi, zdaniem wielu może ich być nawet 1,3 mln. W chwili trafienia na amerykańską ziemię przeciętna ich wieku wynosiła nieco ponad sześć lat, dziś tym nastolatkom grozi deportacja, na co stanowczo nie godzą się Demokraci.

W projekcie prezydenta nie przewiduje się ograniczenia liczby zielonych kart przyznawanych każdego roku cudzoziemcom.
Donald Trump mówił nie tylko zasadach przyznawania zielonych kat ale także o konieczności ochrony amerykańskich granic przed napływem nielegalnych imigrantów. Widać to zjawisko szczególnie teraz, kiedy tłumy szturmują granicę USA od strony Meksyku starając się za wszelką cenę przedostać się do „raju”. I powraca sprawa muru granicznego, co obiecał Donald Trump jeszcze w czasie swojej prezydenckiej kampanii.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

123
2019-05-19T01:44:43 02:00, grzeg:

Brawo prezydent Trump, prawdziwy prezydent (w opozycji do pajacowatego Obamy).

Polacy najwięcej korzystają z pomocy zobacz ile amerykanów korzysta z pomocy to się zdziwisz. I pajacu zważ iż chodzi o medicare czyli darmowa służbę zdrowia zobacz jakie tam są ceny

http://joemonster.org/art/26242/100_000_dolarow_za_4_dni_w_amerykanskim_szpitalu_docen_polska_sluzbe_zdrowia

g
grzeg
Brawo prezydent Trump, prawdziwy prezydent (w opozycji do pajacowatego Obamy).
G
Gość
...w którym sprawdzi się z jednej strony ich dotychczasową niekaralność a następnie znajomość amerykańskiego społeczeństwa,...

Z tą niekaralnością bywa różnie ! Zas blizsze zapoznanie się z amerykańskim społeczeństwem doprowadza do wniosku, że wielu członków tego społeczeństwa to (zwykli) agenci FSB(Rosji), co wynika z treści ich rozmów wzajemnych, prowadzonych w języku rosyjskim. Wielu z nich jest chorych na cukrzycę, który to fakt podkreslaja jako ogólna cechę społeczeństwa amerykańskiego.
Wróć na i.pl Portal i.pl