Brytyjczycy boją się inflacji. Masowo wybierają pieniądze ze swoich kont

Damian Świderski
Damian Świderski
W zeszłym miesiącu wybrali ze swych kont ponad 800 milionów funtów
W zeszłym miesiącu wybrali ze swych kont ponad 800 milionów funtów fot. grzegorz olkowski
Udostępnij:
Brytyjczycy wracają do gotówki. W zeszłym miesiącu wybrali ze swych kont ponad 800 milionów funtów, najwięcej od pięciu lat. Autorzy analizy podkreślają, że to efekt coraz większych problemów z domowymi budżetami. Bo łatwiej je kontrolować, gdy pieniądze są namacalne. Tymczasem były premier apeluje, by rząd natychmiast opracował plan awaryjny na czas kryzysu.

"Ludzie wybierają pieniądze i czasem dosłownie odkładają je do słoików, mówiąc: to będę miał na rachunki, a to na jedzenie" - mówi BBC Natalie Ceeney z organizacji Cash Action Group sprzeciwiającej się całkowitemu przejściu na płatności bezgotówkowe.

Brytyjczycy obawiają się inflacji. Jak wygląda sytuacja?

To kolejny sygnał, że Brytyjczycy niepokoją się tzw. "kryzysem kosztów życia", na który składają się: wysokie ceny energii, zapowiadane na jesień podwyżki, a także inflacja. Ceny rosną najszybciej od czterech dekad. Dziś inflacja wynosi 9,4 proc., a Bank of England ostrzega, że w tym roku osiągnie punkt szczytowy, przekraczając 13 procent.

"Ludzie będą głodni i przemarznięci. Trzeba działać teraz" - ostrzega w Sky News były premier Gordon Brown. Apeluje o interwencję i o to, by w sprawie narastających problemów stale obradował sztab kryzysowy COBRA. Wśród rozwiązań sugeruje zmianę systemu zasiłków i poszerzenie działania podatku na firmy energetyczne, które w tym roku zanotowały większe od spodziewanych zyski. "Organizacje charytatywne naprawdę obawiają się października, robią zapasy pościeli, koców i śpiworów" - dodaje były lewicowy szef rządu.

Wyścig na Wyspach. Kto premierem za Johnsona?

Na Wyspach trwa wyścig do fotela następcy Borisa Johnsona. Zwolennicy Rishiego Sunaka, byłego ministra finansów, krytykują Liz Truss za wypowiedź, że w dobie kryzysu jest przeciwna "datkom". Sunak sugeruje, że jako nowy premier przedstawi plan pomocy. Zwolennicy Liz Truss odpowiadają, że faworytka wyścigu została źle zrozumiana i nie wyklucza wsparcia dla ludzi borykających się z problemami.

Dotychczas tematem numer jeden kampanii były obniżki podatków, bo to temat, jaki najbardziej interesuje wąskie grono, które wybierze nowego premiera: członków Partii Konserwatywnej w całym kraju. Ale z sondażu Timesa wynika, że priorytety szerszego społeczeństwa wyglądają nieco inaczej.

"Trzeba przede wszystkim opanować inflację" - uważa 64 proc. badanych. Za obniżkami podatków jest 17 proc.

Obciążenie podatkowe jest na najwyższym poziomie od końca wojny. Liz Truss deklaruje, że od razu po zwycięstwie w wyścigu do stanowiska premiera zacznie obniżać daniny, bo to - jak przekonuje - rozrusza gospodarkę. Według Rishiego Sunaka trzeba to odłożyć na później i najpierw zająć się inflacją, którą - według kandydata - obniżki by napędziły.

lena

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Portal i.pl