Na wstępie wyjaśnienie - w Bravo zmieści się pięciu pasażerów, bo dla tylu samochód został zaprojektowany. Rzecz w tym, że siedzący z tyłu nie będą zachwyceni. O ile nad głową miejsca jest wystarczająco dużo, za to na nogi dorosłych osób przestrzeni zdecydowanie brakuje. W zamian bagażnik ma przyzwoitą pojemność 400 l. Dla porównania w konkurencyjnych: Volkswagenie Golfie - 350 l, Toyocie Auris - 350 l, Renault Megane - 405 l.
Wnętrze jest ciekawie zaprojektowane. Połączenie materiałów o różnej fakturze jest miłe dla oka, a przy okazji plastiki i tapicerka są dobrej jakości. Głębiej wyprofilowane fotele przednie świetnie podtrzymują ciało w zakrętach. Wieniec kierownicy pokryty skórą jest gruby i dobrze leży w dłoniach.
Tym, którzy nie lubią wysiłku przy manewrowaniu, przyda się funkcja City. Po wciśnięciu guzika na panelu centralnym zwiększa ona wspomaganie przy niższych prędkościach. Lusterka zewnętrzne zapewniają dobrą widoczność do tyłu. Gorzej jest z patrzeniem przez tylną szybę, która jest niewielka.
Zaletą kompaktowego Fiata jest układ jezdny. Sprężyste, lekko twarde zawieszenie w połączeniu ze sprawnie działającym układem kierowniczym sprawiają, że kierowca ma pełną kontrolę nad tym, co dzieje się z samochodem na drodze.
Pod maską testowanego przez nas Bravo pracował diesel 1,6 l/120 KM. To elastyczna jednostka napędowa. Maksymalny moment obrotowy (300 Nm) jest dostępny od 1500 do 4000 obr./min, dzięki czemu sprawne przyspieszanie, np. podczas wyprzedzania, nie wymaga częstej zmiany biegów. Problem pojawia się przy niższych obrotach. Diesel ma kłopot z wprawieniem samochodu w ruch - auto potrafi zgasnąć, o ile odpowiednio nie zadziała się sprzęgłem.
Zanotowane przez nas zużycie paliwa w trasie wyniosło 4,8 l/100 km (4,1 l/100 km według danych producenta), a w mieście 6,6 l/100 km (w danych fabrycznych 6,3 l/100 km). Na rozpędzenie się do setki 120-konne Bravo 1.6 Multijet potrzebuje 10,5 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 195 km/h. Cena samochodu zaczyna się od 65 490 zł.