Gdy na początku lipca informowaliśmy o tym, że dopalacze mogą być produkowane w Łódzkiem, nie spodziewaliśmy się nawet jak wielka jest skala tego przedsięwzięcia.
Dwóch zatrzymanych z Łódzkiego
W sprawę zostało zaangażowanych ponad dwustu policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji, którzy pracowali na terenie całego kraju, ale w szczególności w województwie łódzkim. Akcja wymierzona była przeciwko grupie przestępczej, zajmującej się wprowadzaniem do obrotu środków zastępczych, tzw. dopalaczy.
W akcji uczestniczyło też ponad 150 pracowników Głównego Inspektora Sanitarnego. Policjanci przeprowadzili ponad 70 kontroli administracyjnych sklepów należących do grupy przestępczej. Policjanci zabezpieczyli ponad 9 tysięcy sztuk gotowych do sprzedaży „dopalaczy” oraz pieniądze - ponad 200 tysięcy złotych. W prowadzonym w tej sprawie śledztwie zabezpieczonych zostało w sumie blisko 40 kilogramów środków zastępczych, a także ponad 10,5 miliona złotych.
Dwie osoby zostały zatrzymane na terenie województwa łódzkiego; są to: Rafał K. z Łodzi i Jakub G. z Pabianic, Zarzuty przedstawiono łącznie 10 osobom z całej Polski; wśród nich są: małżeństwo Martyna i Patryk D. z Rzeszowa oraz Agnieszka P. z Wrocławia - mówi Katarzyna Balcer, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.
Są to zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób.
Środki piorące i odświeżacze zabijają
Przeszukano również pomieszczenia mieszkalne, magazynowe, miejsca prowadzenia działalności gospodarczej oraz obiekty handlowe wykorzystywanych do wprowadzania do obrotu dopalaczy.
Jednak początek sprawy miał miejsce jeszcze w 2013 roku. Wtedy to funkcjonariusze z Podkarpacia otrzymali informację o działającej stronie internetowej Kolekcjoner.nl, dzięki której można kupić środki zastępcze, tzw. dopalacze. Grupa przestępcza obracająca tymi środkami za pośrednictwem sklepu internetowego, miała osiągać z tego tytułu gigantyczne zyski.
Tylko do tego wątku śledztwa udało nam się zabezpieczyć ponad 7 milionów złotych, pochodzących z obrotu dopalaczami - mówi Józef Mizerski, rzecznik Prokuratora Okręgowego w Sieradzu.
Funkcjonariusze ustalili, że działalność prowadzona była pod szyldem legalnie działających firm, najczęściej spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, natomiast dopalacze sprzedawane były jako legalny środki chemiczne, m.in. afrodyzjaki, wyroby kolekcjonerskie, środki piorące i czyszczące - mówi Sławomir Mamrot, rzecznik Prokuratora Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.
Śledztwa w Sieradzu i Piotrkowie Trybunalskim
Przestępcy wprowadzali dopalacze do sprzedaży przy współudziale kilkudziesięciu sklepów, które na co dzień sprzedawały przede wszystkim drobną chemię gospodarczą. Regularne kontrole pracowników sanitarnych, a także decyzje administracyjne o zakazie prowadzenia określonej działalności były bezskuteczne. W miejsce sklepu objętego zakazem powstawała nowa firma, prowadząca taką samą działalność. Najczęściej punkty sprzedaży chemii gospodarczej, które handlowały dopalaczami, powstawały w pobliżu szkół, ponieważ głównym odbiorcą „dopalaczy” najczęściej jest młodzież.
Dzięki pracy policjantów z CBŚP we współpracy z funkcjonariuszami z wydziału narkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, wszczęte zostały dwa śledztwa nadzorowane przez Prokuratury Okręgowe w Sieradzu oraz Piotrkowie Trybunalskim.
Ustalono listę setek przypadków poważnych zatruć oraz zgonów, które miały miejsce na terenie Polski po zażyciu dopalaczy. Analiza wykazała, że część z nich była powodowana zażyciem środków oferowanych przez rozbitą grupę przestępczą. Badania przeprowadzone przez biegłych z zakresu toksykologii i medycyny sądowej wykazały, że „dopalacze” rozprowadzane przez tą grupę stanowią bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób.
Brudne pieniądze
Zgromadzono dowody świadczące o tym, że grupa przestępcza "wyprała" ponad 80 milionów złotych, które przestępcy uzyskali w wyniku sprzedaży dopalaczy.
Wobec jednego z zatrzymanych sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na okres 3 miesięcy wobec pozostałych zastosowane zostały środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, policyjnego dozoru oraz zakazu opuszczania kraju.