We wtorek w VI LO, czyli popularnym "Paderku" w trakcie zajęć w auli odbyła się konferencja „Jak wykorzystać potencjał młodych poznaniaków?”. Jej organizatorem był poznański przedsiębiorca i potencjalny kandydat PiS na prezydenta Poznania Tadeusz Zysk. Jeszcze przed jej rozpoczęciem debata wzbudziła spore emocje, bowiem wśród zaproszonych panelistów, oprócz przedstawicieli rady uczniowskiej, młodzieżowej rady miasta, znaleźli się wyłącznie działacze PiS i T. Zysk.
Nie wzięli w niej udziału ani przedstawiciele Miasta, PO, czy lewicy. – Jestem oburzony tym spotkaniem, szkoła powinna być wolna od polityki, zwłaszcza w roku wyborczym – przyznaje Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania odpowiedzialny za oświatę.
Dodaje też, że poprosił o wyjaśnienie sytuacji Wydział Oświaty UM. – Musimy wystrzegać się podobnych zdarzeń na przyszłość – stwierdza zastępca Jacka Jaśkowiaka.
Jak się dowiedzieliśmy, urzędnicy z Wydziału Oświaty przeprowadzili już rozmowę z dyrektorem placówki Karolem Seifertem.
– Poprosiliśmy także o wyjaśnienia na piśmie. Wciąganie szkoły do polityki z naszej perspektywy nie jest korzystne, nawet jeśli potencjalny kandydat na prezydenta oficjalnie przedstawiany jest jako prezes wydawnictwa. Jeśli ktoś organizuje debatę, powinien też zadbać o przedstawienie różnych punktów widzenia. Tego zabrakło – tłumaczy Wiesław Banaś, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty.
Przypomnijmy, że T. Zysk w ubiegłym roku zainicjował cykl debat w ramach inicjatywy „Projekt Nasz Poznań”. Do tej pory zorganizowano dwa takie spotkania, poświęcone m.in. komunikacji miejskiej i funkcjonowaniu ruchów miejskich.
– Nie rozmawiamy o polityce, a przyszłości, bo ta należy do młodych poznaniaków – odpowiada T. Zysk. Jak twierdzi, na spotkaniu zabrakło przedstawicieli miasta oraz innych partii, ponieważ wcześniej nie odpowiadali na jego zaproszenia. – Ale na jedno przyszedł na przykład Jarosław Pucek, który nie jest przecież członkiem PiS – dodaje poznański przedsiębiorca.
Radnymi, którzy wzięli udział we wtorkowej konferencji byli Klaudia Strzelecka oraz Mateusz Rozmiarek. Podczas spotkania prezentowali swoje inicjatywy PiS, m.in. wprowadzenie biletu ulgowego w komunikacji miejskiej dla wszystkich doktorantów, montaż ładowarek USB w autobusach i tramwajach. Opowiadali też o pomyśle na bon kulturalny dla młodzieży.
– Nie przyszliśmy tutaj, by atakować władze Poznania. Dyskusja nie ma nic wspólnego z polityką, a my zostaliśmy zaproszeni jako najmłodsi radni miejscy – tłumaczy M. Rozmiarek.
Co na to dyrektor szkoły? K. Seifert przesłał nam pismo, które jest odpowiedzią na zarzuty magistratu.
"VI LO zawsze stara się zachować obiektywizm i przedstawiać szeroki wachlarz poglądów. Nie w pełni udało się tak postąpić 8.03.2018, gdy gościliśmy panią Katarzynę Kierzek-Koperską z partii Nowoczesna i panią Paulinę Nowak z partii „Razem” bez przedstawicieli reprezentujących spojrzenie centro-prawicowe" - pisze dyrektor.
Dalej niepokój urzędników nazywa "przykrym" i "nieuzasadnionym". "Innych reprezentantów władz miasta, serdecznie zapraszamy na spotkanie z młodzieżą we wcześniej uzgodnionym terminie" - kończy K. Seifert.
POLECAMY:
Pod Poznaniem odkryto olbrzymi podziemny obiekt!
Najpopularniejsze nazwiska żeńskie w Wielkopolsce
Oto najczęściej kradzione auta w Poznaniu
Sprawdź, czy jesteś bystry [QUIZ]
Wszystko o Lechu Poznań [NEWSY, TRANSFERY]
Quizy gwarowe, które pokochaliście [SPRAWDŹ SIĘ]
ZOBACZ TEŻ: 17 wiceministrów odejdzie z rządu. M. Morawiecki: Chcemy, by rząd był bardziej urzędniczy, a nie polityczny
Źródło: TVN24