18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

PZPN, czyli żywy skansen PZPR. Partyjny beton trzyma się mocno

Maciej Stolarczyk
Rudolf Bugdoł (drugi z prawej) - dziś szef Śląskiego ZPN, były członek PZPR i masażysta Ruchu Chorzów - w towarzystwie Grzegorza Laty, Zdzisława Kręciny i Antoniego Piechniczka
Rudolf Bugdoł (drugi z prawej) - dziś szef Śląskiego ZPN, były członek PZPR i masażysta Ruchu Chorzów - w towarzystwie Grzegorza Laty, Zdzisława Kręciny i Antoniego Piechniczka Mikołaj Suchan/Polskapresse
Dlaczego o działaczach PZPN mówi się "beton"? Bo w związkowych strukturach niepartyjna przeszłość to wręcz wyjątkowa sprawa. Może to czysty przypadek, ale partyjni pełnią w polskiej piłce kluczowe role.

Wolność słowa zatriumfowała. Podczas piątkowego meczu ekstraklasy na Konwiktorskiej, gdy Polonia podejmowała Ruch Chorzów, na środku trybuny gospodarzy całe spotkanie spokojnie wisiała flaga "Precz z komuną". Ta sama, która w niedawnym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław wywołała złość delegata PZPN i interwencję ochrony. Brawurowa próba odbicia flagi została przeprowadzona przy użyciu dużej ilości gazu łzawiącego.

Sygnał do akcji dał wiceprezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Andrzej Szczepański. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa - to były etatowy działacz PZPR i wojewoda słupski w czasach minionych.

Ta historia przypomina, dlaczego o działaczach PZPN mówi się "beton". Bo w piłkarskich strukturach niepartyjna przeszłość to wręcz wyjątkowa sprawa.

Mówią, że przykład idzie z góry, ale akurat prezes PZPN Grzegorz Lato w PZPR nie był. Jednak do polityki wciągnął go ostatni sekretarz partii na Podkarpaciu Wiesław Ciesielski. Oczywiście, do SLD. Senator Lato w kilku sytuacjach odcinał się jednak od lewicy.

- Jak było głosowanie o aborcji, to byłem przeciw, bo jestem katolikiem - mówił prezes PZPN jeszcze przed wyborami.
Kierowane przez niego stowarzyszenie nazywane bywa prawdziwym skansenem PRL. Gdy widzi się sztandary wprowadzane na początek zjazdu i delegatów, jakby żywcem wyjętych z poprzedniej epoki, trudno oprzeć się temu wrażeniu.

W BIP każdy może sprawdzić partyjną karierę człowieka, który przeprowadzi nas przez Euro 2012

Może to czysty przypadek, ale partyjni pełnią w polskiej piłce kluczowe role. Na przykład wiceprezes PZPN, odpowiedzialny za przeprowadzenie Euro 2012 Adam Olkowicz był I sekretarzem Komitetu Miejskiego PZPR w Białej Podlaskiej (dane za Biuletynem Informacji Publicznej).

- To nie była zła epoka i nie działałem przeciw. Co ja komu złego zrobiłem? Działałem na rzecz ruchu młodzieżowego, budowy mieszkań patronackich, rozwijania zainteresowań szeroko pojętą kulturą. Opozycji w organizacjach młodzieżowych nie zwalczałem - deklarował swego czasu Olkowicz w wywiadzie dla "Dziennika".

Nie bezpośrednio w strukturach związku, ale jednak z bardzo dużą realną władzą, w polskiej piłce działa szef firmy Sportfive Andrzej Placzyński. W głośnym artykule z "Wprost" zdemaskowany jako porucznik SB o nazwisku Kafarski. Miał nadzorować ojca Konrada Hejmę.

Sportfive ma ogromne wpływy. Dysponuje prawami telewizyjnymi do pokazywania meczów reprezentacji i prawami marketingowymi. PZPN sprzedał je za 100 mln euro.

CZYTAJ TEŻ:
* Wojciechowski: Mam dość polskiej piłki i ludzi nią rządzących
* Greń: Szybciej wylecę w kosmos, niż Lato będzie prezesem na następną kadencję
* Kręcina: Mnie nie trzeba namawiać na alkohol. Ale samemu nie piję nigdy
* Kręcina: Lato to burak, Listkiewicz to taki węgorz. Sekretarz PZPN wyprowadzony z samolotu
* PZPN - smutny zmierzch państwa w państwie

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy opinia publiczna dowiedziała się o poruczniku Kafarskim, głośno zrobiło się o współpracy z SB ówczesnego szefa polskich sędziów Janusza Hańderka. Jako szef komisji etyki PZPN Jan Tomaszewski wymusił jego dymisję z tej funkcji, ale Hańderek powrócił do władz w roli przewodniczącego komisji rewizyjnej. Pełni ją do dziś.

Na Tomaszewskiego też padł cień podejrzenia o współpracowanie z SB. Rzekomo miał być zarejestrowany jako konsultant, a faktem jest, że wstąpił do PRON. Jedna z teorii głosi, że Tomaszewskiego mógł zarejestrować Jerzy Staroń, dziś członek Komisji PZPN ds. Licencji Klubowych I ligi.

"Facet nic nie potrafił i nic nie robił [jako kierownik reprezentacji w czasach Wojciecha Łazarka - red.], za to gorliwie wypełniał rolę tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa. Ilości donosów stworzonych przez tę kreaturę nikt nie jest w stanie dziś zliczyć" - pisał o Staroniu publicysta FutbolNet.pl Leszek Lechoń.

- PZPN jest przyczółkiem komuny, w którym agent siedzi na tajnym współpracowniku i jeszcze jakimś wywiadowcy, jeden na drugim. Ponieważ nie zrobiono dekomunizacji, jeden na drugiego ma haka i tak to wszystko się trzyma - wyjaśnia Jan Tomaszewski, poseł PiS w rozmowie z Fronda.pl.

Wyliczać można jeszcze długo. Ważną postacią polskiej piłki jest Stefan Antkowiak, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej, członek zarządu PZPN. I niewykluczone, że kandydat na nowego prezesa. Kazimierz Greń uważa go nawet za jednego z faworytów. W przeszłości był to członek KW PZPR w Poznaniu, dziś jest działaczem SLD.

Prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Marian Rapa jako były oficer lubelskiej SB w 2006 roku zeznał przed sądem, że służby nigdy nie interesowały się życiem Zyty Gilowskiej ani jej rodziny.

Rudolf Bugdoł to kolejna wpływowa osoba, szef Śląskiego ZPN, były członek PZPR i masażysta Ruchu Chorzów. Mocną pozycję w piłce zawdzięcza protekcji Mariana Dziurowicza, który nigdy nie ukrywał, że należał do PZPR, pełniąc ważne role w przemyśle górniczym. To świętej pamięci prezes w największej mierze zapracował na obecny, betonowy wizerunek związku.

Jan Bednarek, szef zachodniopomorskiego ZPN, wiceprezes PZPN, wraz z Januszem Wójcikiem działał w Samoobronie, a w dawnej epoce - członek PZPR.

Eugeniusz Nowak, szef kujawsko-pomorskiego ZPN, członek zarządu PZPN. Były zasłużony działacz PZPR. Jeden z członków koalicji mającej odwołać prezesa Grzegorza Latę. I niewykluczone, że jeden z kandydatów na jego następcę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
horacy
Tak głupiego i tendencyjnego artykułu dawno nie czytałem.Wy tam w redakcji macie chyba jakieś poczucie wstydu że oszczędzacie autorowi możliwości podania swego nazwiska.Co zatem w g niego należałoby zrobić?Ano pochwalać wywieszania i skandowania haseł "precz z komuną" a wyniki same przyjdą.I w przypadku Polonii Warszawa,szybko przychodzą.Lato to jeden z najlepszych piłkarzy tamtego okresu.16 LAT W REPREZENTACJI NA WYSOKIM POZIOMIE UMIEJĘTNOŚCI.Autorowi podpowiem:udział w 4 kolejnych finałach MŚ!Bardzo bym chciał aby teraz nasza drużyna odniosła sukces,grając w 90% piłkarzami wyszkolonymi po za naszą świetlaną rzeczywistością.
G
Grzegorz
Polska piłka nożna jest taka jak autor artykułu. Słaba i debilnie niekompetentna. Oczywiście podbijać piłkę nauczą się nasi grajkowie jak PZPN zostanie odbity i sprywatyzowany. Wtedy mistrzostwo świata mamy w kieszeni. Proponuję na prezesa Leszka Balcerowicza. Dobry menedżer od bezrobocia. Na zastępcę Tuska z Kaczyńskim, sekretarz Palikot. Mamy mistrza.
D
Dziemba
Twoja diagnoza to kula w płot. Za PRL jeszcze bardziej w klubach rządzili partyjniacy SBecy i inni a jednak sukcesy były . o których dzisiaj tylko marzyć można. To nie PZPN ma grać w piłke. Sukcesy wykuwa sie w klubach a te sa całkowicie w rekach prywatnych. To co tak naprawdę szkodzi piłce noznej? Może właśnie chciwość i prywata.
D
Dziemba
No panowie autorzy. Za PRL to Polska ma parę ładnych osiągnięć w piłce nożnej, co byłoby marzeniem w III RP ale marzeniem niedoścignionym. Piłce nożnej szkodza bardziej prywatni własciciele klubów. Traktują piłkarzy jak żywy towar handlowy, nie szkolą młodzieży a kupują odpady europejskie, z którymi zadnych sukcesów nie może być. Taki Wojciechowski co 5 minut zmienia trenera i sądzi, ze jak da parę groszy to kupi sobie sukces. Podobnie postepuja inni.
K
Kowalski
takie artykuły to żenada i wstyd, niemerytoryczne szczucie na ludzi przez dziennikarza rodem z brukowca, który szuka za wszelka cenę tematu dla wierszówki i poklasku u wściekłych kiboli
p
polo
przyszło do PZPN prosto z SB, WSI, PZPR.
Zbudowali dobrze prosperującą organizację przestępczą i doją kasę ile wlezie.
s
sokular
Bez Kręciny a nadal się kręci-to miejsce buraczanych krętaczy...................
j
janusz
krótko PZPN = PZPR + SB = UW= PO . POmału ich dzieci staja przy korycie. Rzygać można patrząc na te ryje! Tylko jakaś zaraz i pomur może nas uwolnić od tej gadziny.
p
polo
Gwarantem trwania betonu jest Tusk, Komorowski, Palikot, Miller, Kalisz, Mazowiecki,
Wałęsa, Kwaśniewski i wielu im PO-dobnych osobników z III RP.
Na straży betonu stoi również cały aparat administracyjny, bezpieczeństwa
oraz POspolity plebs podtrzymujący betonową konstrukcję.
k
kinsky
notabene są najdroższe w UE, jednocześnie przy najtańszych materiałach budowlanych i najtańszej sile roboczej. Życzenie ich zostało w mgnieniu oka spełnione, oczywiście kosztem innych potrzeb społeczeństwa, i kosztem ludzi starych i dzieci. Jednak społeczeństwo nie zamierza dalej łożyć dziesiątek milionów rocznie na koszty utrzymania tych nierentownych betonowych molochów. W konsekwencji, teraz tymi kosztami należy obciążyć żywe zabytki z PRL, wzbogacone na wysiłku i pocie sportowców. Wówczas, narodzi się prawdziwy sport, zmniejszą się koszty, zniknie korupcja i sitwa, tudzież rozpasanie wśród działaczy sportowych.
A
Alert
Chyba wszyscy to już widzą!
Wróć na i.pl Portal i.pl