Policjanci z województwa pomorskiego robili, co w ich mocy, by odnaleźć ukrywającego się 20-latka z Prabut, który metalowym prętem skatował kota na klatce schodowej. Całe zajście nagrała kobieta, która - jak słychać na nagraniu - reagowała entuzjastycznie na to, co robił, choć później wydała oświadczenie, twierdząc, że została do tego zmuszona. Kiedy policjanci byli już blisko zatrzymania 20-letniego sprawcy, ten sam postanowił się zgłosić na policję.
Czytaj więcej:
Makabra! Skatował kota prętem. Sprawa trafiła już do prokuratury
Sprawca skatowania kota ma zarzuty
- Przyszedł do komendy dziś rano, 16 stycznia - mówi nam sierż. sztab. Anna Filar z Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie. - Jest aktualnie przesłuchiwany, został mu postawiony zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności - dodaje.
Ten sam zarzut już wczoraj, 15 stycznia, usłyszała również kobieta nagrywająca incydent.
Przypomnijmy, że o zdarzeniu zrobiło się głośno za sprawą nagrania, które trafiło do sieci, w tym na Facebooka, umieszczone przez organizacje zajmujące się walką o ochronę zwierząt. Wideo pojawiło się też między innymi na OTOZ Animals Inspektorat Gliwice. - - Składamy zawiadomienie do prokuratury - poinformowano.
Film, nagrany przez kobietę, będącą koleżanką mężczyzny, został już zabezpieczony przez śledczych. Widać na nim, jak sprawca uderza bezbronne zwierzę metalowym prętem. Na początku kot próbuje uciekać, ale agresor nie przestaje uderzać nawet wtedy, gdy ten w końcu niemal przestaje się ruszać. Na sam koniec sprawca otwiera drzwi od klatki, by wyrzucić kota. Zwierzę ucieka, a mężczyzna rusza z prętem za nim. W tym momencie film zostaje zakończony.
Skatowany kot nie przeżył?
Jak informują w mediach społecznościowych internauci, kot nie przeżył ataku, ale policjanci nie są w stanie tego zweryfikować.
Po tym, jak sprawę nagłośniły media, tematem zainteresował się m.in. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik oraz poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Ozdoba.
Bądź na bieżąco i obserwuj
