K.Bortniczuk: 10 lutego będzie stanowisko ministrów sportu 40. państw ws. udziału Rosji i Białorusi w IO

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Sportowcy z Rosji i Białorusi wezmą udział w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku?
Sportowcy z Rosji i Białorusi wezmą udział w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku? Pawel Relikowski / Polska Press
Po zaplanowanym na 10 lutego spotkaniu ok. 40 ministrów sportu z Europy i innych części świata będzie przedstawione wspólne stanowisko, które sprzeciwi się udziałowi reprezentantów Rosji i Białorusi w Igrzyskach Olimpijskich - mówi w rozmowie z PAP minister sportu i turystyki Kamil Bortniczuk.

W czwartek ministrowie sportu Polski, Estonii, Litwy i Łotwy przedstawili wspólne stanowisko, w którym potępiają wysiłki MKOl, mające na celu przywrócenie sportowców krajów agresorów, Rosji i Białorusi, do międzynarodowych zawodów. Ze strony Ukrainy i Łotwy padła groźba bojkotu najbliższych igrzysk. Wcześniej MKOl zapowiadał, że bada możliwość dopuszczenia rosyjskich i białoruskich zawodników do udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. pod neutralną flagą.

Kamil Bortniczuk: To będzie ostre stanowisko

Bortniczuk w piątek w rozmowie z PAP.PL odnosząc się do stanowiska Polski, Estonii, Litwy i Łotwy zaznaczył, że spodziewa się w najbliższym czasie podobnych oświadczeń ze strony kolejnych krajów. Zapowiedział, że 10 lutego dojdzie do spotkania w stałym gronie ok. 40 ministrów sportu z państw Unii Europejskiej, ale także m.in. Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, Korei Południowej czy Japonii, którzy mają przedstawić "zdecydowane, wspólne stanowisko".

"Na pewno będzie to ostre stanowisko, które sprzeciwi się udziałowi reprezentantów Rosji i Białorusi w Igrzyskach Olimpijskich" - oświadczył minister. Pytany o zapowiedzi Ukrainy i Łotwy odnośnie bojkotu najbliższych igrzysk ocenił, że to jest "zawsze najmocniejsza karta i ostateczne rozwiązanie". "Ja myślę, że te państwa nie zawahają się jej użyć" - dodał.

Dopytywany, czy 10 lutego można spodziewać się stanowiska szerszej koalicji państw zapewniającej o bojkocie igrzysk, zaznaczył, że tego by nie przesądzał. "Dałbym MKOl-owi szansę na autorefleksję, jeszcze nie stawiając ich pod murem tak mocnych alternatyw" - powiedział.

Kamil Bortniczuk: Najpierw damy szansę na autorefleksję

"Mamy na to czas. Igrzyska są w połowie przyszłego roku, więc jest czas na to, aby stopniować narzędzia w tym procesie. Zamiast od razu upokarzać partnerów, najpierw warto dać szansę na autorefleksję" - podkreślił.

Bortniczuk ocenił, że MKOl grzeszy w tej sprawie naiwnością. Pytany, czy to na pewno kwestia naiwności, czy może jednak interesów, stwierdził, że będzie to nazywał naiwnością, chociaż ma świadomość, „że mogą za tym stać inne rzeczy i motywacje". "(MKOl) chce jeszcze raz dopuścić do tego, żeby Rosja z Putinem na czele zakpiła sobie z całego wolnego cywilizowanego świata na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu" - podkreślił.

Minister Sportu i Turystyki: Nie istnieje żadna przesłanka, by luzować sankcje na rosyjski sport

Minister sportu zauważył, że nie zaistniała żadna przesłanka, która uzasadniałaby zmianę zdania odnośnie luzowania sankcji na rosyjski sport. Jak zaznaczył, Rosja od dawna wykorzystuje tzw. sportswashing, polegający na wykorzystaniu sportu przez reżimy totalitarne w celu legitymizacji swoich zbrodniczych działań.

Do tej pory uchwalono dwa wspólne stanowiska ministrów do spraw sportu z Europy i innych części świata. 8 marca blisko 40 ministrów z inicjatywy m.in. Bortniczuka, wypracowało stanowisko wobec Rosji i Białorusi w związku z rosyjską napaścią militarną na Ukrainę. Poparli oni m.in. całkowity zakaz organizacji w tych krajach międzynarodowych imprez sportowych.

Z kolei 1 lipca ub.r. we wspólnym stanowisku ponad 30 ministrów sportu domagało się zawieszenia członkostwa rosyjskich i białoruskich związków sportowych w międzynarodowych federacjach, usunięcia przedstawicieli tych krajów z ciał zarządczych międzynarodowych federacji, a także wstrzymania transmisji międzynarodowych wydarzeń sportowych na terenie Rosji.

Dzięki międzynarodowej presji Rosji zostało odebranych wiele wysokiej rangi wydarzeń sportowych, których organizację przejęły inne kraje - do Polski trafiły m.in. Mistrzostwa Świata w siatkówce mężczyzn czy finałowy turniej Mistrzostw Europy w rugby 7.

(PAP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl