Grający w reklamie lekarz pracował dawniej w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1. Dziś pracuje już w firmie działającej m.in. w branży farmaceutycznej i kosmetycznej. Chcieliśmy porozmawiać z nim o decyzji sądu lekarskiego. Odmówił jednak komentarza. – Nie udzielam żadnych informacji ani prasie, ani telewizji, ani żadnym innym mediom - stwierdził.
– Problem polega na tym, że lekarze nie bardzo znają swoje obowiązki – komentuje Paweł Wróblewski, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. – Firmy farmaceutyczne najczęściej opowiadają im, że to nie są leki tylko suplementy i że oni mogą to reklamować. Lekarze wierzą w to, a potem zaczyna się problem.
Dr Grzegorz Wrona, naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej, tłumaczy że „zgodnie z przepisami Kodeksu Etyki Lekarskiej lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swojego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych.
Oznacza to, że lekarze i lekarze dentyści nie mogą brać udziału w reklamach – dotyczy to nie tylko reklamy leków (produktów leczniczych), co do których jest to zabronione na mocy przepisów Prawa farmaceutycznego, ale także wszelkich innych produktów, włącznie z produktami będącymi wyrobami medycznymi czy suplementami diety.”
Dr Wrona dodaje w komunikacie, że okręgowi rzecznicy odpowiedzialności zawodowej w latach 2013-2015 prowadzili 42 sprawy, z czego 26 z nich skończyło się wnioskami o ukaranie lekarzy łamiących zakaz występowania w reklamach.