Film pożegnalny hiszpańskiego zawodnika
Jeden z najlepszych obrońców w XXI wieku
Gerard Piqué jest wychowankiem FC Barcelony, ale w swoim piłkarskim CV ma nie tylko klub z Katalonii. Środkowy obrońca w 2004 roku trafił do Manchesteru United. Hiszpan był zawodnikiem "Czerwonych Diabłów" cztery lata - w 2008 roku Piqué wrócił do miejsca gdzie się wychował.
Kolekcja pucharów Gerarda Piqué może robić wrażenie. Hiszpan w całej swojej karierze wygrał mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy, Ligę Mistrzów (czterokrotnie), mistrzostwo Anglii, Klubowe Mistrzostwa Świata (trzykrotnie).
Hiszpański stoper rozegrał w barwach FC Barcelony łącznie 615 spotkań. Ma na swoim koncie 53 bramki i 15 asyst. Pique jest głównym architektem sukcesów Blaugrany w XXI wieku. Najwięcej meczów zagrał wtedy, kiedy za sterami Dumy Katalonii był Pep Guardiola - 183 spotkania.
35-latek zawsze był barwną postacią
Jego kontrowersyjne wypowiedzi, gesty oraz wpisy na różne tematy niejednokrotnie elektryzowały całe piłkarskie środowisko. Jego słynne pokazanie otwartej dłoni po wygranej z Realem 5:0 w 2010 roku zostało nazwane "La Manita" (Rączka). Wielu kibiców wypomina mu także jego wpisy na Twitterze. Podczas sagi transferowej związanej z odejściem Neymara do PSG, Piqué napisał "on zostaje" - kilka dni później Brazylijczyk przeniósł się do francuskiego zespołu. W kwietniu tego roku Hiszpan napisał "wróciliśmy", natomiast sześć miesięcy później jego FC Barcelona po raz kolejny spadła do Ligi Europy. Pomimo kontrowersji, które zawsze mu towarzyszyły, Piqué stał się legendą klubu.
Piqué stał się kulą u nogi w ostatnich sezonach
Ostatnia forma hiszpańskiego obrońcy pozostawiała wiele do życzenia. Jego błędy w meczu przeciwko Interowi Mediolan przyczyniły się do kompromitacji w Lidze Mistrzów. Kilka sezonów temu zawodnik zapowiedział, że jeśli zauważy, że nie jest w stanie pomóc drużynie, zrezygnuje i nie będzie ciężarem dla FC Barcelony. Jak powiedział, tak zrobił. Gerard Piqué nie tylko odszedł z klubu i zakończył karierę, ale także zrzekł się zarobków, które mu przysługiwały.
"Minęło 25 lat, od kiedy dołączyłem do Barcelony. Na chwilę opuściłem ten klub, ale szybko wróciłem. Piłka nożna, Barcelona i kibice dali mi wszystko. Wszystkie moje dziecięce marzenia się spełniły. Nadszedł czas, żeby powiedzieć wam, że ta historia dobiega końca. Zawsze mówiłem, że gdy odejdę z Barcelony, to nie zagram w żadnym innym klubie. Tak właśnie będzie. Stanę się zwykłym kibicem i będę wspierał klub. Przekażę miłość do Barcelony moim dzieciom, tak jak wcześniej zrobiła to moja rodzina. Znacie mnie. Prędzej czy później tu wrócę. Do zobaczenia na Camp Nou. Niech żyje Barca. Zawsze" - zakończył Pique.
mg/ mm/
LIGA HISZPAŃSKA w GOL24
