Martenica – sympatyczny rytuał szczęścia i powodzenia na powitanie wiosny. To już dziś!

Joanna Grabarczyk
Joanna Grabarczyk
Drzewa obwieszone biało-czerwonymi wiosną w Bułgarii nie są niczym nadzwyczajnym.

CC BY-SA 4.0
Drzewa obwieszone biało-czerwonymi wiosną w Bułgarii nie są niczym nadzwyczajnym. CC BY-SA 4.0 Danielgrad/Wikipedia
Gdy dni stają się coraz dłuższe, zza okna słychać coraz śmielsze głosy rozochoconych ptaków, a i słońce świeci coraz odważniej, jedno jest pewne – marzec za pasem! Z tej okazji na Bałkanach świętowana jest martenica – ni to zwyczaj, ni zabawa, ni magiczny rytuał, który wedle legendy pozwala spełnić marzenia i osiągnąć powodzenie. To co, gotowi na spróbowanie szczęścia na bałkańską modłę?

Dla wielu z niecierpliwością wyglądających upadku zimy początek trzeciego miesiąca w roku nieoficjalnie staje się początkiem kalendarzowej wiosny. Choć w Polsce utożsamiany jest z nim raczej 21 marca, a z nim nieodłącznie związany Dzień Wagarowicza, podczas którego można spalić i utopić marzannę, mieszkańcy Bałkanów zaczynają świętować wiosnę na całego już z pierwszą marcową kartką z kalendarza. Zwyczaj ten ma swoją nazwę – martenica – za którym podąża sympatyczny sposób obchodzenia go.

Jak obłaskawić Babę Martę?

Martenica najbardziej rozpowszechniona jest w Bułgarii, chociaż podobny zwyczaj występuje też w Rumunii oraz w Mołdawii. Korzenie zwyczaju, o którym mowa, sięgają roku 681 – co oznacza, że przetrwał już blisko 1400 lat! Bułgarskie obchody początków wiosny zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

1 marca Bułgarzy mają zwyczaj obdarowywania się biało – czerwonymi gałgankami. Nierzadko przyjmują one formę bransoletek. Tego dnia przyjaciele, znajomi i rodzina zawiązują sobie wzajemnie na nadgarstku bransoletki w tych kolorach. Obdarowywany powinien w momencie nakładania prezentu pomyśleć życzenie, a następnie nosić bransoletkę aż do momentu, w którym zobaczy pierwszego wiosennego ptaka – zazwyczaj jest nim bocian. Po uświadczeniu fruwającego posłańca wiosny należy wybrać się na spacer, a bransoletkę z nadgarstka zostawić na pierwszym kwitnącym drzewie lub schować pod pierwszym większym napotkanym kamieniem. Niektórzy puszczają też ozdobę z nurtem rzeki. Nie wolno przy tym zapomnieć o swoim pierwotnym życzeniu. Sprawi to radość legendarnej Babie Marcie, która tak obłaskawiona, pomoże w spełnieniu pragnienia i nie będzie stawiać oporu, by utrudnić przyjście wiośnie.

- Martenice przybierają najróżniejsze kształty: Piża i Pendy (ludowej pary), lalek, pomponów, bransoletek czy wstążek. Raz dostałam od cioci martenicową biedronkę dla Kalinki (imię mojej córki po bułgarsku oznacza właśnie biedronkę), dla synka Grzesia martenicowe autko do przypięcia jak broszkę, dla męża i dla mnie martenice w formie bransoletki – kobiecą ściągana biało-czerwonym serduszkiem, męska o grubszych niciach przepasana jest drewnianą obręczą. Martenice można więc spersonalizować – pisze o tym zwyczaju na swoim blogu bulgarska.pl Magdalena Genow. Bułgarystka urodzona w Bułgarii i wychowana w Polsce.

Co istotne, martenicy nigdy nie robi się dla siebie. Zawsze musi być ona prezentem. Nie wolno jej sobie kupić!

Kim jest Baba Marta?

To wszystko, rzecz jasna, tylko zwyczaj i legenda. Należy tu jednak wyjaśnić, kim jest tajemnicza Baba Marta i czemu oczekuje na biało – czerwone bransoletki czy gałganki?

Wedle podań ludowych, Baba Marta to złośliwa staruszka o dość kapryśnym usposobieniu, której zmiany humoru można po polsku podsumować przysłowiem „w marcu jak w garncu”. Zły nastrój manifestuje mrozem i śniegiem, dobry – ciepłą i słoneczną aurą. Po bułgarsku „mart”, czyli marzec, jako nazwa miesiąca wywodzi się właśnie od jej imienia. Biało – czerwone gałganki mają ją obłaskawić, gdyż symbolizują to, co dla Baby Marty ważne – biel oznacza czystość, niewinność i szczęście, zaś czerwień – kojarzy się z krwią i życiem. Niektórzy interpretują te kolory inaczej: biel ma oznaczać pierwiastek żeński, czerwień – męski. Jeszcze inne wyjaśnienie wskazuje na przeplatanie się życia i śmierci, dobra i zła czy szczęścia i smutku.

Inne podania dotyczące martenicy

Choć legenda o Babie Marcie i jej nastrojach jest chyba najbardziej rozpowszechniona, niektórzy upatrują źródła zwyczaju obdarowywania się bransoletkami kolorach bieli i czerwieni u źródeł powstania Bułgarii. Być może nie bez przyczyny – 3 marca Bułgaria obchodzi swoje Święto Narodowe, choć data ta upamiętnia znacznie późniejsze wydarzenia i wyzwolenie kraju z trwającej pięć wieków niewoli osmańskiej.

Zgodnie z podaniem zahaczającym o początki bułgarskiego państwa, martenica jest pamiątką po wielkiej wędrówce ludów z roku 680, której przewodził Chan Asparuh – pierwszy władca Bułgarii. Podczas tułaczki wielu wędrujących zapadało na różne choroby. Wśród nich była także siostra chana, Huba. By ją uleczyć, znachorka poradziła przewiązać jej doń białymi i czerwonymi sznureczkami, a następnie wypatrywać pierwszej jaskółki lub bociana, po tym zaś należało talizman odwiązać i podarować napotkanemu drzewu. Działania te miały oddalić chorobę.

Inna wersja tej samej legendy mówi o tym, że ukochana siostra chana nie była ofiarą choroby, ale adresatką szczęśliwej wiadomości, otrzymanej od brata, toczącego wiele bitew. Chan, wysławszy jej przez białego gołębia pocztowego białą wstążkę, umoczoną w krwi z rany poniesionej na polu bitwy, informował ją w ten sposób, że jest bezpieczny i zdrowy. Dziewczyna, ucieszona wiadomością, zawiązała sobie przekazaną wstążkę na nadgarstku.

Jeszcze jedna z wersji mitu traktuje natomiast martenicę jako pamięć o ostrzeżeniu, które Huba miała przekazać bratu z pomocą sokoła, którą to wiadomość przywiązała do ptaszej nóżki białą wstążką. Krew z nogi ptaka miała zabarwić nitkę na czerwono, co dało początek biało – czerwonej martenicy. W tej legendzie interpretacja kolorystyczna jest wyjątkowo oryginalna – czerwień miała być krwią wojaków idących na wojnę, a biel oddawała kolor twarzy ich zmartwionych żon.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak się pozbyć gniewu? Jest prosty sposób!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl