Morskie drony, rakiety i skutery wodne. Ukraina wygrywa z Rosją na Morzu Czarnym

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Viktor Korotayev/Associated Press/East News
Lądowa kontrofensywa, głównie na froncie zaporoskim, nie przyniosła Ukrainie sukcesów. Ale Kijów może mówić o sukcesach na innym froncie. Na morzu, tam, gdzie teoretycznie Rosja ma ogromną przewagę. Dużo słabsi Ukraińcy znaleźli jednak sposób by wypchnąć Flotę Czarnomorską z Krymu i położyć kres dominacji rosyjskiej w zachodniej części Morza Czarnego. Dzięki czemu zresztą możliwy jest ograniczony, ale jednak, morski eksport zboża mimo wyjścia Moskwy z tzw. umowy zbożowej.

Kiedyś Kozacy siali popłoch nad Morzem Czarnym, używając słynnych czajek, niewielkich zwrotnych łodzi. Dziś Ukraina skutecznie stawia czoła ciężkim okrętom rosyjskim mając do dyspozycji tak naprawdę tylko morskie drony i obsadzone przez specjalsów skutery wodne. Morska kampania okazuje się na tyle skuteczna, że Moskwa zdecydowała się wycofać większość Floty Czarnomorskiej na wschód, na wybrzeża Kaukazu, z baz na okupowanym Krymie. W odpowiedzi na ukraińskie ataki rosyjska flota wojenne przeniosła swoje okręty do bazy w Noworosyjsku. Moskwa zawarła też porozumienie z separatystyczną Abchazją o budowie bazy morskiej w Oczamczirze.

Flota Czarnomorska: cała wstecz!

Rzecznik ukraińskiej marynarki wojennej Dmytro Pletenczuk stwierdził 17 listopada w ukraińskiej telewizji, że 15 rosyjskich okrętów zostało zniszczonych, a 12 uszkodzonych, odkąd Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę na pełną skalę. - Nie wszystko to jest wynikiem pracy naszych dronów - powiedział, ale spowodowały one "całkiem spore uszkodzenia statków wroga". 9 listopada sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksij Daniłow ogłosił, że Ukraina osiąga "ogromne zyski" i "odnosi wielkie sukcesy w kierunku Krymu". Nie posiadając większych okrętów, siły ukraińskie przeprowadziły serię precyzyjnych misji z wykorzystaniem dronów powietrznych i morskich, a także pocisków manewrujących, aby spenetrować rosyjską obronę i uderzyć w wiele celów na morzu.

Ukraińskie wojsko ma specjalny zespół, który używa zarówno dronów nawodnych, jak i podwodnych. I to nie tylko do rozpoznania i rozminowywania, ale także do niszczenia celów wroga. Siły Operacji Specjalnych (SSO) aktywnie wykorzystują skutery wodne i małe łodzie desantowe do transportu sił specjalnych na zaanektowany przez Rosję półwysep. Przeprowadziły już kilka udanych operacji bojowych, nagłośnionych w mediach. Ukraińscy komandosi korzystają też z kuterów wodnych, żeby docierać w pobliże celów na Krymie – choćby doków, w których znajdują się rosyjskie okręty – i kierować ogniem artylerii rakietowej.

Skutery wodne, które dwadzieścia lat temu były ciekawostką i były postrzegane bardziej jako środek rozrywki niż transportu, są obecnie częścią arsenału wielu armii na całym świecie. Doceniana jest ich szybkość i zwrotność. Ukraińskie siły specjalne przeprowadziły już kilka operacji na skuterach wodnych. Do jednej z nich doszło w sierpniu. Podczas misji Ukraińcy, korzystając ze skuterów, wylądowali na przylądku Tarkchankut w pobliżu wsi Majak na Krymie. Znajduje się tam baza 3. pułku radiotechnicznego w ramach wojsk radiotechnicznych Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. Również na półwyspie znajduje się węzeł radarowy - stacja radarowa "Nebo-M" i stacja radarowa "Kasta-2E2". Ukraiński desant zadał tam Rosjanom poważne straty.

Ukraińska ofensywa

Rozpoczęta jeszcze latem seria ukraińskich ataków na rosyjskie siły na Morzu Czarnym zmusiła Moskwę do ponownego rozważenia swojej strategii na tym akwenie. 13 lipca zaatakowany został Most Kerczeński. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że podczas operacji wykorzystano nowy typ morskiego drona kamikadze. Dwa drony przenosiły około 1 tony materiałów wybuchowych każdy. W rezultacie dwie sekcje mostu zostały uszkodzone, a jego użytkowanie zostało ograniczone na trzy miesiące. 4 sierpnia okręt desantowy projektu 775 został zaatakowany w Noworosyjsku. Atak został przeprowadzony przez ten sam typ drona morskiego kamikadze, który został użyty w ataku na most kerczeński. Na okręcie nie było widać personelu ani zaawansowanego uzbrojenia, co sugeruje, że Rosjanie uważali, że nie grozi im atak. Sam atak był katastrofalny w skutkach. Ponieważ inna rosyjska baza morska na Morzu Czarnym była zagrożona, urzędnicy wojskowi zostali zmuszeni do przeniesienia niektórych jednostek. Okręt desantowy doznał dużego przechyłu na lewą burtę i musiał zostać odholowany do portu w celu naprawy.

13 września ukraińskie siły powietrzne zaatakowały suchy dok stoczni w Sewastopolu pociskami Storm Shadow. Atak spowodował poważne uszkodzenia okrętu desantowego projektu 775 Mińsk i okrętu podwodnego projektu 636.3. Rosyjskie media podały, że w nalocie użyto 10 pocisków manewrujących. Jest mało prawdopodobne, że oba okręty zostaną w pełni naprawione w najbliższej przyszłości. 22 września ukraińskie siły specjalne i siły powietrzne zaatakowały zmodyfikowane rosyjskie myśliwce Su-24 i siedzibę rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu pociskami Storm Shadow. Operacja "Pułapka na kraby" miała miejsce podczas spotkania wyższego kierownictwa Floty Czarnomorskiej. Ataki na stocznię i kwaterę główną w Sewastopolu zostały poprzedzone atakami na rosyjskie systemy obrony powietrznej S-400 na Krymie. Operacje te oczyściły "korytarz" umożliwiający dotarcie do większej liczby rosyjskich celów wojskowych za pomocą dronów i ataków rakietowych.

5 listopada siły ukraińskie poważnie uszkodziły korwetę rakietową projektu 22800 Askold za pomocą dostarczonych przez Francję pocisków manewrujących SCALP. Okręt był zacumowany na nabrzeżu Zaliw w Stoczni Kerczeńskiej i był przygotowywany do przeniesienia do Floty Czarnomorskiej w grudniu. Wyłączenie tego okrętu było dużym sukcesem, ponieważ może on przenosić jednocześnie osiem pocisków Kalibr i był wyposażony w system przeciwlotniczy Pancyr-M. 10 listopada ukraińskie drony morskie zaatakowały i zatopiły dwa rosyjskie okręty desantowe projektu 11770 z pojazdami opancerzonymi i personelem wojskowym na pokładzie w Porcie Czarnomorskim na zachodnim Krymie. Okręty te odgrywały kluczową rolę w zaopatrywaniu sił rosyjskich stacjonujących w okupowanych regionach Ukrainy. Flota Czarnomorska nie posiada już żadnego z tych zmodernizowanych okrętów desantowych, a budowa nowych jednostek nie nastąpi w najbliższym czasie.

Flota moskitów

Wydaje się, że u podstaw wszystkich tych ukraińskich ataków leży wspólna strategia. Roje dronów i pocisków rakietowych przeniknęły rosyjską obronę i uderzyły w liczne cele, w tym okręty wojenne, składy amunicji, systemy obrony powietrznej, radary, a nawet kwaterę główną Floty Czarnomorskiej. Skuteczne wykorzystanie dronów morskich przeciwko rosyjskim celom wojskowym przynajmniej w pewnym stopniu zrekompensowało brak strategicznych okrętów bojowych w ukraińskiej marynarce wojennej.

W rezultacie Rosja wycofała swoje najnowsze okręty, w tym dwie fregaty, cztery korwety i dwa okręty podwodne przenoszące pociski Kalibr, do Noworosyjska leżącego na rosyjskim wybrzeżu czarnomorskim, na wschodzie akwenu. Ukraina prawdopodobnie będzie nadal angażować rosyjskie siły na Morzu Czarnym i Krymie za pomocą skutecznej kombinacji ataków dronów i rakiet. Flota zwinnych, małych i dobrze uzbrojonych długich łodzi z dronami powietrznymi i morskimi okazuje się niezwykle skuteczna w zwalczaniu wroga.

Źr. Jamestown Foundation, Radio Swoboda, RFE/RL

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl