Na językach. Czy plotki mogą wyrządzać szkody? Jak się przed nimi bronić?

Milena Kochanowska
Milena Kochanowska
Pomówienia nierzadko potrafią zrujnować kawałek życia, nadwerężyć zdrowie i nerwy, bo gdy się o nich dowiemy, ogarnia nas, jeśli nie smutek i poczucie krzywdy, to co najmniej bezsilność i złość. Młodzi radzą sobie z nimi jeszcze gorzej, bo są mniej odporni, niedoświadczeni i bardziej wrażliwi
Pomówienia nierzadko potrafią zrujnować kawałek życia, nadwerężyć zdrowie i nerwy, bo gdy się o nich dowiemy, ogarnia nas, jeśli nie smutek i poczucie krzywdy, to co najmniej bezsilność i złość. Młodzi radzą sobie z nimi jeszcze gorzej, bo są mniej odporni, niedoświadczeni i bardziej wrażliwi 123 rf
Lubimy czasami poplotkować o innych. Cóż może szkodzić powiedzenie kilku złośliwych uwag na temat wspólnej znajomej czy znajomego? To taka zwyczajna ludzka przywara, słabość. A że czasem coś nieco naciągniemy, podkoloryzujemy, to cóż takiego? Też ludzka rzecz, więc żaden problem... Czy na pewno?

Miło nieraz urozmaicić sobie nudne życie, dzień czy spotkanie ploteczkami na temat bliźnich, bo w ten sposób można sobie również nieźle poprawić humor. A że czasami sprawy wymkną się spod kontroli, że powiemy za dużo, że przekręcimy wszystko, że tak naprawdę całkiem miniemy się z faktami - że zwyczajnie, dla lepszego efektu, nakłamiemy, to coś złego?

Jeśli kogoś obmawiamy, bierzemy na języki, przeważnie nie liczymy się z żadną odpowiedzialnością za słowa, bo przecież ten obgadywany nawet o tym nie wie. Możemy więc tak naprawdę pleść za jego plecami co popadnie. Jeżeli plotki dotyczą tylko jego wyglądu czy sposobu ubierania lub zachowania, to jeszcze pół biedy, choć miłe na pewno to nie jest. Gdy jednak dotyczą czyjegoś życia i ważnych życiowych wyborów, to już zupełnie coś innego.

Plotka, według słownika PWN, to „niesprawdzona lub kłamliwa wiadomość powtarzana z ust do ust, najczęściej szkodząca czyjejś opinii”. Wiadomość, która nieraz potrafi żyć własnym życiem, przekazywana dalej i dalej z efektem kuli śniegowej, stopniowo się rozrastając, może nie tylko ranić i niszczyć, ale nawet prowadzić do tragedii.

Kto plotkuje?

Zdaniem psychologów plotkowanie jest dość powszechne, bo tak jak narzekanie podtrzymuje rozmowę. Jednocześnie jest tematem wciągającym, ale bezpiecznym dla rozmawiających; takim, który nie dotyczy nas bezpośrednio i nie wymaga otwierania się przed innymi. Sama plotka ma długą tradycję - jedne z pierwszych plotek odnajdziemy na egipskich papirusach i starożytnych graffiti na ścianach Pompei, a średniowieczna uczta we Francji nie mogła się obyć bez tzw. „czternastego”, osoby zawodowo zajmującej się zabawianiem gości plotkami. Dziś, w dobie internetu, plotka stała się wręcz narzędziem marketingu, powstają całe portale plotkarskie, a media społecznościowe nadają plotkom niespotykany dotąd zasięg.

- Różnimy się jednak poziomem zjadliwości plotek, tym, czy zważamy na konsekwencje puszczając je dalej w obieg i tym, ile dodajemy do nich od siebie, żeby zaciekawić rozmówcę - uważa dr Beata Rajba, psycholog z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. - Plotka rozrasta się jak kula śniegowa, z każdą opowieścią zyskuje na dramatyczności. Lubimy też słuchać plotek bardziej, niż jesteśmy skłonni przyznać. Plotki są łatwym sposobem podtrzymania konwersacji, zainteresowania sobą rozmówców, zaistnienia na chwilę w towarzystwie i bycia w centrum uwagi. Łatwo zapomnieć, że dzieje się to kosztem kogoś, kto w danym momencie, a często nawet i później, nie jest w stanie się bronić.

Część z nas ma także skłonność do dramatyzmu, opowiadanie plotek wiąże się wtedy z silną ekscytacją, wynikającą nie tylko z bycia w centrum uwagi, ale też z poczucia bycia w jakiś sposób lepszym. Na tle cudzego nieszczęścia, głupoty czy zachowania uznanego za nieporządne lub dziwne, możemy się poczuć bardziej moralni niż osoba oplotkowywana, mądrzejsi, bardziej przewidujący, zdrowsi psychicznie, lubiani itd.

Jaka jest siła plotki?

Dobrze by było, gdybyśmy plotkę lekceważyli, jednak często trudno o taki dystans wobec słów, które nas krzywdzą, oceniają i bolą. Plotki mają to do siebie, że krótko żyją, szybko przestają być ekscytującą nowinką i są wypierane przez inne, świeższe. Niestety, pozostawiają po sobie ślad, bo ludzie wyrabiają sobie na ich podstawie opinię o danej osobie, bywa że bardzo krzywdzącą. Plotki, także, niestety, jako bardziej ekscytujące, lepiej zapadają w pamięć niż rzeczywistość.

- Plotka przekazywana z ust do ust przybiera często monstrualne rozmiary i potrafi zaszczuć osobę będącą jej bohaterem - mówi psycholog. - Szczególnie wrażliwą, zagrożoną grupą są nastolatki, dla których ocena otoczenia i akceptacja grupy rówieśniczej jest niezwykle ważna. Co kilka lat media obiegają informacje o tym, jak plotki doprowadziły jakiegoś nastolatka do samobójstwa, jednak można śmiało założyć, że miały one swój udział w większości z 1,5-2 tysięcy prób samobójczych dzieci i nastolatków, jakie co roku mają miejsce w Polsce.

Wiek nastoletni jest momentem, kiedy człowiek potrzebuje prawie jak powietrza akceptacji rówieśników, przyjęcia do grupy. Jest to jednocześnie wiek bardzo silnych emocji i niestabilnej samooceny. Jeżeli w tym czasie na skutek plotki nastolatek zostanie przez otoczenie odrzucony, potępiony, wyśmiany, jego samoocena obniża się, co może powodować wycofanie, zaprzestanie prób interakcji społecznych, ucieczkę w uzależnienia, a nawet targnięcie się na własne życie.

Ponieważ plotka dotyka w pewnym momencie życia, i to najczęściej nie raz, niemal wszystkich, osoby starsze mają już to doświadczenie za sobą i wiedzą, że skoro wtedy przetrwali, to przetrwają i teraz. Mają świadomość, że świat się nie kończy i że dziś otoczenie plotkuje o nich, a jutro o kimś innym. Stąd więc zazwyczaj ich większy dystans do plotek.

Jak walczyć z plotkarzami?

Jeśli wiemy, kto rozsiewa plotki, możemy dążyć do konfrontacji, porozmawiać z tą osobą samemu lub w obecności przełożonego - w pracy, czy pedagoga szkolnego lub wychowawcy - w szkole. Plotki są nawet podstawą do wszczęcia postępowania z powództwa cywilnego. Niestety, jeżeli plotkarz się wyprze, a my nie mamy żelaznych dowodów czy świadków gotowych wskazać winowajcę, jesteśmy na straconej pozycji. Tym samym możemy narazić się na dodatkowy stres i zranienie. Jeśli jednak planujemy konfrontację z plotkarzem, zebranie możliwie dokładnych informacji o tym, co powiedział, gdzie, kiedy i komu, jest bardzo ważne. Trudniej mu się będzie wyprzeć, gdy mamy w ręku twarde fakty.

Trzeba również zdawać sobie sprawę z tego, że zdecydowana większość plotek to pomówienia, więc choć nie wszystkie trafiają do sądu, do tego się właśnie kwalifikują. Pomówienie może powodować szkody w sensie finansowym, na przykład z powodu utraty reputacji zawodowej. Może również być nieprawdziwą informacją, nawet w formie podejrzenia, naruszającą dobre imię osoby pomówionej w oczach innych. Większość plotek to informacje, niesprawdzone, wymyślone czy wyolbrzymione, powinniśmy się więc liczyć z tym, że plotkując ryzykujemy oskarżenie o pomówienie.

Jak się bronić psychicznie przed toksyczną plotką?

- Jeśli się tylko uda, lepiej nie słuchać plotek o sobie - radzi specjalistka. - Lepiej też dla nas, gdy nigdy się nie dowiemy, co o nas mówią, bo w zasadzie nie ma jak prostować tego, co już zostało powiedziane. Każdy z nas staje się czasem ofiarą plotek, szczególnie gdy jest nietuzinkowy, wyróżnia się w otoczeniu. Można powiedzieć, że plotka to VAT od wyjątkowości czy popularności. Dobrze rozumieją to celebryci, kreujący swój wizerunek w mediach zgodnie z zasadą „nieważne, co mówią, ważne, żeby mówili”. Jeżeli nasza złość, żal, poczucie krzywdy czy lęku są bardzo duże, warto napisać list do plotkarza. Nie musimy go nawet wysyłać, ważne, że przyniesie ulgę, bo wyrazimy emocje.

Częstym źródłem cierpienia osoby, która stała się ofiarą plotki, jest też zastanawianie się w kółko, jak mogła uniknąć całej sytuacji. Może powiedziała komuś coś w zaufaniu? Może zachowała się w sposób, który dał początek plotkom? Takie zastanawianie się nie ma jednak sensu, bo przeszłości nie zmienimy, a odpowiedzialność i wina za plotkę leży zawsze po stronie plotkującego, a nie oplotkowanego. Zajmijmy się więc czymś innym, co odciągnie nasze myśli od całej nieprzyjemnej sytuacji, która i tak rozwiąże się sama - każda plotka w końcu cichnie, nawet w dobie internetu.

____________________

Podobno plotkuje większość z nas, bo znajdujemy w tym pewną satysfakcję, czerpiemy zadowolenie, że komuś coś nie wyszło, jest pod jakimś względem gorszy od nas, a jednocześnie przekazując jakąś podkoloryzowaną lub całkiem nieprawdziwą informację, chcemy zaskarbić sobie względy i uwagę słuchaczy. Plotkują kobiety, ale wbrew pozorom, w takim samym stopniu (a może i większym?) mężczyźni. W plotkach najbardziej obrzydliwe jest to, że te kłamliwe informacje przekazywane są z ust do ust za plecami obgadywanego. Dlatego właśnie, choć często ranią i bolą, najlepiej się nimi w ogóle nie przejmować i pamiętać, że tworzą je ludzie nieżyczliwi, małostkowi, ograniczeni, zazdrośni, niedowartościowani, czasem nikczemni, a na dodatek tchórzliwi, skoro nie mówią nam tego wszystkiego prosto w oczy, a uciekają się do takich sposobów. Dorośli lepiej sobie z plotkami radzą, choć przecież każdego dotyka rozpowszechniana o nim nieprawda, z którą trudno walczyć czy ją prostować; której czasami nie jesteśmy nawet świadomi, bo o tym, co o nas mówią plotkarze dowiadujemy się zwykle jako ostatni. Pomówienia nierzadko jednak potrafią zrujnować kawałek życia, nadwerężyć zdrowie i nerwy, bo gdy się o nich dowiemy, ogarnia nas, jeśli nie smutek i poczucie krzywdy, to co najmniej bezsilność i złość. Młodzi radzą sobie z nimi jeszcze gorzej, bo są mniej odporni, niedoświadczeni i bardziej wrażliwi. Plotka jest ohydna jak przeżuta guma, w którą wdepniemy na ulicy i trudno ją z buta usunąć przez wiele dni. Mimo wszystko postarajmy się jednak puszczać plotki mimo uszu, a jeśli tylko się uda – śmiać się z nich. Nie dajmy satysfakcji plotkarzom i potraktujmy te opowieści, na przekór ich intencjom, jako wyróżnienie. Bo jak słusznie mówi psycholog, ten, kto staje się czasem ofiarą plotek, zazwyczaj jest nietuzinkowy, wyróżnia się w otoczeniu. Z uśmiechem więc płaćmy ten podatek od wyjątkowości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Na językach. Czy plotki mogą wyrządzać szkody? Jak się przed nimi bronić? - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl