"Jeden z najlepszych pilotów Ukrainy, były dowódca 10. brygady lotnictwa morskiego, pułkownik Ihor Bedzaj poległ 7 maja" – informuje Ukrainska Prawda.
Bedzaj zmarł lecąc w składzie załogi helikoptera morskiego Mi-14. Ukraińska maszyna została trafiona rakietą odpaloną z rosyjskiego myśliwca. Oficer jest uznawany na Ukrainie za bohatera.
"W 2014 roku Ihor Bedzaj jako chyba jedyny z całego dowództwa floty wykazał się zdecydowaniem. Nie czekał na mityczne rozkazy z Kijowa, tylko na oczach okupanta przeprowadził cały sprawny sprzęt wojskowy na kontynentalną część Ukrainy. Następnego dnia zrobił to samo ze sprzętem, który nie mógł polecieć pierwszego dnia. Zginął na niebie, które kochał i którego bronił. Pomścimy" - napisał na Facebooku Taras Czmut, dyrektor fundacji "Wróć żywy".
