Ważny element odstraszający
– Kolejne ćwiczenia, kolejny sprzęt, tym razem jest to sprzęt, który pochodzi, jeśli chodzi o wyrzutnie i rakiety z Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o stacje radiolokacyjne i ciężarówki, na których posadowione są wyrzutnie, z Polski. A więc mamy kolejny przykład współpracy polskiego przemysłu zbrojeniowego z przemysłem państwa NATO-wskiego, tym razem Wielkiej Brytanii – podkreślił Mariusz Błaszczak.
Wicepremier, szef MON wskazał, że „jesteśmy zdeterminowani, żeby w jak najkrótszym czasie Wojsko Polskie uzyskało zdolność bojową, zdolność do tego, żeby kolejna warstwa wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej była gotowa do tego, żeby chronić niebo nad Polską”.
Mariusz Błaszczak zauważył, że mamy do czynienia z przełomem, jeżeli chodzi o zdolności w tej dziedzinie. – Wcześniej Wojsko Polskie dysponowało systemami postsowieckimi. Są to systemy stare, systemy, które nie odpowiadają wymaganiom dzisiejszego pola walki – ocenił.
W ocenie szefa MON system Patriot plus system Narew stanowią bardzo ważny argument, jeżeli chodzi o odstraszanie. – Będziemy oba systemy konsekwentnie rozbudowywali i wzmacniali. Będziemy konsekwentnie rozbudowywali zdolności przeciwlotnicze i przeciwrakietowe – zapewnił.
Czym jest „Mała Narew”?
„Mała Narew” to przeciwlotnicze i przeciwrakietowe systemy rakietowe krótkiego zasięgu. Systemy te powstają w oparciu o brytyjskie pociski rodziny CAMM oraz używany już przez polskie wojsko sprzęt, taki jak stacje radiolokacyjne czy urządzenia kierowania uzbrojeniem.
Realizowane na lotnisku Warszawa-Babice szkolenie ma na celu sprawdzenie procedur związanych z możliwością przemieszczania się i operowania poza miejscem stałej dyslokacji „Małej Narwi”. Ćwiczenia w Warszawie stanowią element weryfikacji procedur wzmacniania obrony powietrznej stolicy.

dś
Źródło: