70-letni duchowny, proboszcz tej parafii od przeszło trzydziestu lat, mieszkał z 91-letnią matką w plebani naprzeciwko kościoła.
To starsza pani w poniedziałek zauważyła, że syn leży na podłodze. Był zakrwawiony, nie dawał znaku życia.
CZYTAJ TAKŻE: Śmierć księdza w Tarnawie. Jedna osoba zatrzymana
- Kobieta wybiegła przed dom po pomoc, tu natknęła się na siostrę zakonną, która zmierzała do plebani. Proboszcz miał odprawiać mszę o godzinie 8, ale nie przyszedł. Zaniepokojona siostra szła sprawdzić, co się stało - opowiadają policjanci.
Duchowny leżał na podłodze w jednym z pomieszczeń, nie żył. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy miał obrażenia, także takie zadane najprawdopodobniej nożem.
Śmierć księdza w Tarnawie. Oświadczenie kurii - czytaj więcej
- Nie wykluczamy, że ktoś się przyczynił do śmierci księdza - mówi komisarz Kamil Tokarski, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji. - Co było jej bezpośrednią przyczyną, wykaże jednak sekcja zwłok - dodaje.
Na miejsce tragedii przyjechali policjanci, zabezpieczyli cały teren nie tylko budynku, ale też przyległy, sprawdzili go także z psem tropiącym. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że plebania nie wyglądała, jakby ją ktoś splądrował w poszukiwaniu cennych przedmiotów, nie wiadomo na razie, czy coś zginęło.
Tragiczne śmierci księży w Świętokrzyskiem - czytaj więcej
W jednym z pomieszczeń jest wybite okno - ktoś zrobił to kamieniem z zewnątrz. Czy napastnik tą drogą dostał się do środka, to policjanci będą ustalać. 91-letnia matka księdza nie słyszała podejrzanych hałasów. Wieczorem duchowny na pewno jeszcze żył.
Nasza reporterka przyjechała do Tarnawy, na miejsca tragedii.
Jak mówią okoliczni mieszkańcy, proboszcz był bardzo lubiany w parafii. W zeszłym roku lokalna społeczność walczyła o jego pozostanie, kiedy miał stamtąd odejść.
W niedzielę wieczorem odprawił swoją mszę z okazji swoich imienin. - Jesteśmy zszokowani zdarzeniem. Nie możemy w to uwierzyć - mówiły dwie kobiety spotkane w poniedziałek na jednej z ulic Tarnawy. Dookoła plebanii zebrali się mieszkańcy wsi. Wielu ma w oczach łzy.
Policja błyskawicznie przystąpiła do poszukiwań osób, które mogły mieć związek z morderstwem. Po godzinie 13 otrzymaliśmy informację, że w związku z tą sprawą zatrzymano jedną osobę.
Informacje na bieżąco na echodnia.eu