Dezercje i kompromaty. Czy inwazja na Ukrainę ma wpływ na służby specjalne Rosji?

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Prezydent Rosji na dorocznym kolegium FSB
Prezydent Rosji na dorocznym kolegium FSB kremlin.ru
Armia jest kluczowa w wojnie z Ukrainą. No bo kto ma wygrać wojnę, jak nie armia? Ale z punktu widzenia Władimira Putina jeszcze ważniejsze są służby specjalne. Nie tylko uczestniczą w wojnie, ale też – przede wszystkim – dbają o stabilność reżimu. Czy wojna coś w nich zmieniła?

Spis treści

Pełnoskalowa inwazja na Ukrainę, fiasko wojny błyskawicznej, przeciągający się konflikt na wyniszczenie z serią porażek rosyjskich, a do tego nowe sankcje Zachodu, faktyczny koniec eksportu węglowodorów do Europy, wreszcie problemy prawno-wizerunkowe na arenie międzynarodowej i istna rzeź wśród rosyjskich szpiegów za granicą – to wszystko nie wywołało żadnej rewolucji w rosyjskim aparacie bezpieczeństwa (podobnie jak w armii zresztą), ani personalnej, ani strukturalnej. Służby specjalne nawet wzmocniły swoją pozycję i możliwości inwigilacji i represji.

Na tym opiera się reżim Putina

Aparat bezpieczeństwa to fundament obecnego reżimu rosyjskiego. Oczywiście najważniejsza i najpotężniejsza, wpływająca na inne struktury siłowe, pozostaje Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB). To ona dba, także poprzez swoich „spadochroniarzy” do innych służb, o bezpieczeństwo Putina i najważniejszych ludzi w państwie. Federalna Służba Ochrony (FSO) radzi sobie dobrze z głównym zadaniem: utrzymaniem przy życiu i zdrowiu liderów reżimu, z Putinem na czele.

Na zewnątrz wojują z Ukrainą i Zachodem przede wszystkim Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) i wywiad wojskowy (GU, potocznie określany starą nazwą GRU). Te cztery wymienione służby specjalne są najważniejsze, największe, najsilniejsze, choć instytucji mających różnego rodzaju uprawnienia typowe dla służb specjalnych, w naszym zachodnim rozumieniu, jest w Rosji dużo więcej.

Wojna na Ukrainie nie zmieniła struktur, ani szefów służb. Co najwyżej wpłynęła na stosowane metody – piszą jedni z najlepszych znawców świata rosyjskich czekistów, Irina Borogan i Andriej Sołdatow. FSB skupiła się na zwalczaniu wszelkich form sprzeciwu i protestów w Rosji. Regularne delegowanie oficerów FSB na Ukrainę, gdzie wielu z nich zdobyło pierwsze doświadczenia w strefie wojennej, zaowocowało silną militaryzacją służb bezpieczeństwa.

„Ta zmiana kulturowa nie może nie wpłynąć na sposób funkcjonowania rosyjskich służb bezpieczeństwa w nadchodzących dekadach i może doprowadzić do ich przekształcenia w służby bezpieczeństwa bardziej podobne do tych, które istniały za czasów Stalina” – piszą Borogan i Sołdatow.

Większy problem mają służby działające w innych krajach. Głównie GRU i SWR, ale też nie wolno zapominać o FSB, która od dawna może działać poza Rosję i robi to aktywnie, zwłaszcza w tzw. bliskiej zagranicy. W reakcji na inwazję Zachód zareagował bardzo mocno, uderzając najpierw w agentów, o których wiedział, a potem tropiąc innych, w tym nielegałów. Pierwszy rok wojny to setki wydalonych i aresztowanych agentów rosyjskich służb w całej Europie i w USA. Bez wątpienia uderzyło to w operacyjne możliwości wywiadu, zarówno cywilnego, jak i wojskowego, który musi teraz dostosować się do nowych warunków działalności. Bardziej przypominających okres zimnej wojny, niż trzy następne dekady.

Federalna Służba Bezpieczeństwa ma pełne ręce roboty

FSB odpowiada przede wszystkim za kontrwywiad, walkę z terroryzmem i ochronę granic. Ale w przypadku wojny z Ukrainą od początku pełni pierwszoplanową rolę. Jeszcze przed inwazją 5. Służba FSB odpowiadała za zbieranie informacji wywiadowczych o przeciwniku. Kontrwywiad zaś miał przeciwdziałać ukraińskiemu szpiegostwu. Po 24 lutego 2022 na ukraiński front rzucono już właściwie całą instytucję. „W praktyce oznacza to, że dziś wszystkie główne służby FSB są aktywnie zaangażowane we wspieranie działań wojennych, w tym Służba Bezpieczeństwa Ekonomicznego, która ma pomóc Rosji przetrwać zachodnie sankcje, oraz Służba Ochrony Systemu Konstytucyjnego i Walki z Terroryzmem, której zadaniem jest monitorowanie "słusznych" nastrojów prowojennych w akademiach, uniwersytetach i szkołach” – piszą Borogan i Sołdatow.

Głównym celem wszystkich tych działań jest zapewnienie stabilności reżimu w czasie największego kryzysu, z jakim kiedykolwiek musiał zmierzyć się Putin. Skala tych przemian jest bezprecedensowa i nie da się jej porównać z tym, co FSB robiła podczas poprzednich kryzysów czy konfliktów zbrojnych.

Drugą wielką zmianą w funkcjonowaniu FSB wynikającą z wojny z Ukrainą jest militaryzacja działań tej służby. Właściwie nie da się tego uniknąć, skoro FSB uczestniczy w działaniach władz na ukraińskich terytoriach okupowanych. FSB prowadzi m.in. obozy filtracyjne, zakładane w Rosji lub na okupowanym terytorium Ukrainy, w których dąży do identyfikacji ukraińskich wojskowych i policjantów, rekrutuje agentów i zbiera informacje wywiadowcze. Znaczny odsetek pracowników FSB ma już za sobą trzymiesięczne „delegacje” na okupowaną Ukrainę.

FSB pacyfikuje też opozycję w kraju, wsadziła za kraty Ilję Jaszyna czy Władimira Kara-Murzę. Jej uprawnienia w ostatnim czasie uległy rozszerzeniu. W grudniu 2022 roku, z okazji Dnia Czekisty, Putin wezwał FSB do „zwiększenia czujności wobec rosnącego zagrożenia ze strony zagranicznych agencji wywiadowczych i zintensyfikowania poszukiwań zdrajców”.

Nie ma winnych

Wydalenie setek oficerów rosyjskiego wywiadu z Europy znacznie ograniczyło zdolność SWR i GRU do utrzymania istniejących sieci agentów na kontynencie, jak również ich zdolność do rekrutowania nowych agentów. Większość ujawnionych agentów i oficerów, którzy pracowali pod przykrywką ambasad, już od lat przebywała na Zachodzie, a te wydalenia i zatrzymania pokazują głębokość penetracji rosyjskiego wywiadu w strategicznych miejscach w całej Europie.

Wprawdzie w pierwszych tygodniach wojny rozwścieczony Putin wysłał do aresztu generała Siergieja Besedę, szefa 5. Służby FSB, odpowiedzialnej za zbieranie danych na Ukrainie, ale później przywrócił go do gabinetu, widząc, że decyzja ta wzbudziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej. Rok temu trafił Biesieda do aresztu domowego, posiedział nawet w Lefortowie, ale w końcu wrócił do gabinetu.

Na początku lutego w moskiewskim hotelu Metropol odbyła się międzynarodowa konferencja na temat Afganistanu. Zjechali dyplomaci i oficerowie wywiadu z Indii, Iranu i republik środkowoazjatyckich. Co ciekawe, w składzie rosyjskiej delegacji znalazł się nie tylko nowy zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR Nikołaja Patruszewa, Aleksiej Szewcow, ale też generał Siergiej Biesieda, szef 5. Służby FSB. Odpowiadającej nie tylko za Ukrainę, ale też kraje Azji Środkowej.

Brak zmian personalnych i strukturalnych w służbach specjalnych to świadoma strategia Kremla. W środku wojny nie można sugerować opinii publicznej, że coś idzie nie tak. Nie można też prowokować zmianami potencjalnego niezadowolenia w środowisku, które odpowiada za utrzymanie reżimu.

W FSB zmiany bez zmian

Na początku lutego Putin wyznaczył byłego szefa MSW (2004-2012) Raszyda Nurgalijewa na 1. zastępcę Patruszewa. Z kolei zastępcą został Aleksiej Szewcow, zawodowy dyplomata i ekonomista, specjalista od Białorusi. Wcześniej zdymisjonowano liczącego sobie już 73 lata 1. zastępcę sekretarza Rady Bezpieczeństwa Jurija Awierjanowa.

Po 2014 roku FSB wysyłała na terytoria okupowane w obwodach ługańskim i donieckim tymczasowe grupy operacyjne, które były obsadzone przez funkcjonariuszy FSB z obwodów woroneskiego i rostowskiego oraz z Kraju Krasnodarskiego. Teraz mobilizacja dotyczył funkcjonariuszy centralnego aparatu FSB oraz zarządów obwodowych w Moskwie, St. Petersburgu, Kazaniu, Wołgogradzie, Jekaterynburgu, Chabarowsku, Jakucku, Magadanie itd. Na Ukrainę są wysyłani np. operacyjni funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego FSB prowadzący śledztwa w sprawie oszustw bankowych. Częściowa mobilizacja dotknęła też kontrwywiadu wojskowego FSB. Część oficerów już w marcu została przeniesiona z Syrii na Ukrainę i przydzielona do sztabów jednostek wojskowych.

[poleczane]24699229[/polecane]

Dyrektor FSB Aleksandr Bortnikow wydał tajny rozkaz o częściowej mobilizacji. Zgodnie z rozkazem każda służba lub wydział FSB powinna przeznaczyć co najmniej 10 procent swoich funkcjonariuszy do wysłania na Ukrainę. Zmobilizowani oficerowie mają wzmocnić już rozmieszczone na Ukrainie tymczasowe grupy zadaniowe FSB, a także wzmocnić dyscyplinę oddziałów armii (FSB pełni rolę kontrwywiadu w armii).

W każdym z okupowanych obwodów FSB utworzyła Tymczasowe Grupy Operacyjne (TOG), których zadaniem było koordynowanie reżimu okupacyjnego i jego aparatu kontrwywiadowczego. Każda TOG była dowodzona przez oficera z 9. Wydziału Informacji Operacyjnej 5. Służby FSB. Na Ukrainie osoby te działały pod fałszywymi nazwiskami. Każdemu TOG przydzielono oddziały Rosgwardii do tworzenia kordonów i utrzymywania porządku publicznego, oddziały Alfa i inne oddziały sił specjalnych do przeprowadzania nalotów.

Pęknięcia w aparacie bezpieczeństwa Rosji

Choć nie ma spektakularnych dymisji, awansów i zmian strukturalnych, to nie oznacza, że w aparacie bezpieczeństwa Rosji nie toczy się, szczególnie intensywnie w czasie operacji na Ukrainie, tzw. wojna buldogów pod dywanem. Oczywiście poszczególni gracze nie wyjdą i nie będą publicznie atakować rywali. Wykorzystuje się do tego media. Jako że te oficjalne muszą być wierne jednej wersji, kompromat trafia do mediów niezależnych.

Jak choćby raport portalu Ważne Historie uderzający w jednego z najpotężniejszych ludzi na Łubiance. 1. zastępca dyrektora FSB, generał armii Siergiej Koroliew i członkowie jego rodziny posiadają samochody służbowe warte dziesiątki milionów rubli, nieruchomości warte setki milionów i latają biznesowymi odrzutowcami, podczas gdy jego stary znajomy Walery Bitajew odgrywał rolę pośrednika między "służbami bezpieczeństwa" a biznesmenami – wynika z ustaleń portalu. Bitajew to były wojskowy, był sowieckim doradcą podczas wojny domowej w Angoli, potem biznesmen i lokalny urzędnik.

Ujawnione informacje kompromitują Koroliewa i wskazują na jego powiązania z różnymi oligarchami, choćby Aliszerem Usmanowem. Koroliew jest 1. zastępcą dyrektora FSB od 2021 roku. Typowany na następcę Bortnikowa. Na pewno ma ogromną wiedzę nt. elity rządzącej, oligarchów, ale też samych kluczowych ludzi z Łubianki – był wszak wcześniej szefem Zarządu Bezpieczeństwa Wewnętrznego FSB, a potem szefem Służby Bezpieczeństwa Ekonomicznego FSB. Obie komórki są dziś kierowane przez ludzi Koroliewa.

Wewnętrzne walki w aparacie bezpieczeństwa to jedno – właściwie toczą się one od zawsze i tylko czasem odpryski tych walk trafiają do mediów. Drugi problem to dezercje oficerów bezpieki. Ucieczki za granicę, które przybierają na sile po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Głośno było o majorze FSO, który we wrześniu 2022 uciekł od Kazachstanu. Został tam zatrzymany, potem zwolniony za kaucją, ale ostatecznie – mimo że starał się o azyl polityczny – deportowano go do Rosji.

W marcu dostał 6,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Major Michaił Żylin miał sporą wiedzę o tajnej łączności Kremla z regionami, jako szef zmiany w Zarządzie Łączności Specjalnej i Informacji FSO w Syberyjskim Okręgu Federalnym. Ale nieporównanie większą ma kapitan Gleb Karakułow.

Dopiero co ujawniono, że ten oficer FSO w październiku ub.r. uciekł z Rosji. Zapewne nie popełnił tego błędu, co Żylin, i wybrał bezpieczniejszy kraj (po drodze była Turcja). Karakułow przez 13 lat służył w najbliższym otoczeniu Putina. Odpowiadał za szyfrowanie łączności. Można powiedzieć, że jeden z najcenniejszych nabytków zachodnich służb. Nie tyle z racji na wiedzę o fobiach Putina, co o tym, jak utrzymuje on łączność podczas krajowych i zagranicznych podróży.

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl