Dramat mieszkańców oblężonego Mariupola: Pacjenci i lekarze zakładnikami, wcześniaki bez opieki

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Dzieci w jednym ze szpitali
Dzieci w jednym ze szpitali AP/Associated Press/East News
Tylko 20 tysiącom ludzi wojska rosyjskie pozwoliły opuścić oblężony Mariupol. Okupanci traktują cywilów, lekarzy i pacjentów jak żywe tarcze.

Trwa dramat Mariupola, ukraińskiego miasta na południu kraju, gdzie rosyjscy żołnierze przetrzymują w budynkach przylegających do jednego ze szpitali 400 osób i sto w samej lecznicy.

Zdaniem gubernatora Pavlo Kyrylenko okupanci traktują cywilów, lekarzy i pacjentów ze szpitala numer dwa jak żywe tarcze.

Kyrylenko dodaje, że główny budynek szpitala został zniszczony przez ostrzał, ale personel medyczny nadal leczy pacjentów na prowizorycznych oddziałach urządzonych w piwnicy. Wezwał świat, żeby zareagował na barbarzyństwo agresorów i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Z kolei zdjęcia z miejskiego szpitala numer 2 przedstawiały malutkie wcześniaki, które zostały pozostawione bez rodziców.

Jak na razie tylko 20 tysiącom cywilów pozwolono wyjechać prywatnymi samochodami z oblężonego miasta. Mariupol liczy około 400 tys. mieszkańców, którym brakuje lekarstw, jedzenia, nawet wody. Sztab Generalny armii ukraińskiej twierdzi, że wojska rosyjskie próbują zablokować miasto od zachodu i wschodu.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl