Krzysztof Krawczyk: „Lewandowski, gol dla Polski!” - hit na mundial?
Krzysztof Krawczyk to legenda polskiej muzyki rozrywkowej. Tym razem, w swojej nowej piosence postanowił poruszyć temat mistrzostw świata w piłce nożnej. Skoncentrował się głównie na postaci Roberta Lewandowskiego, kapitana reprezentacji Polski, o którym śpiewa w refrenie:
Lewandowski, prosto z Polski
Lewandowski, orzeł Polski
Lewandowski, gol dla Polski
Lewandowski, Lewandowski
Refren jest prosty i łatwo go zapamiętać, a wesoła melodia łatwo wpada w ucho. Czy to wystarczy, by Polacy pokochali piosenkę Krawczyka „Lewandowski, gol dla Polski” na tyle, by śpiewać ją w trakcie mundialowych rozgrywek?
Piosenka zapada w pamięć, więc ma duże szanse stać się (nie tylko) stadionowym hitem. Oby Robert Lewandowski ze swoją drużyną wykazał się na mistrzostwach i dał Polakom dużo okazji do śpiewania piosenki Krawczyka.
Krzysztof Krawczyk o futbolu? Opinie internautów
Reakcje internautów póki co nie są zbyt przychylne. Piosenka została opublikowana na YouTube 1 kwietnia, dlatego niektórzy zastanawiają się, czy Krzysztof Krawczyk nie pokusił się o prima aprilisowy żart. Zdecydowanie nikt nie spodziewał się, że w swojej twórczości Krzysztof Krawczyk sięgnie po motywy futbolowe.
Krzysztof Krawczyk: „Lewandowski, gol dla Polski!”. Będzie hit?
Dla wielu osób kontrowersyjny jest też sam tekst, skupiający się na Robercie Lewandowskim. Internauci zwracają uwagę na to, że Krzysztof Krawczyk nie popisał się pod tym względem, ponieważ na wynik Polski pracuje cała drużyna.
Piosenka „Lewandowski, gol dla Polski” to nie pierwszy polski piłkarski hit wpadający w ucho. Kibice wciąż pamiętają „Koko koko Euro spoko” zespołu Jarzębina z Euro 2012. Tamten utwór również nie spotkał się z entuzjazmem internautów i póki co podobne reakcje są wobec futbolowej piosenki, którą stworzył Krzysztof Krawczyk.
Mundial w tym roku odbywa się w Rosji. Mistrzostwa świata rozpoczną się 14 czerwca i potrwają miesiąc – skończą się 15 lipca. W fazie grupowej przeciwnikami Polski będą Japonia, Senegal i Kolumbia.
Robert Lewandowski wskazał cztery kluby, do których chciałby trafić. Tak twierdzi L'Equipe (lektor+napisy)