Przykład? Jan Paweł II po śmierci trafia do nieba do sekcji dla kapłanów. Wita go święty Piotr i przynosi suchą kanapkę z herbatą. Następnego dnia papież znów dostaje tylko kanapkę. Zagląda do sfery dla świeckich, a tam piersi z kurczaka, szaszłyki... Pyta św. Piotra, czemu tu tak kiepsko karmią? - Bo wiesz, dla nas dwóch to się nie opłaca gotować - mówi św. Piotr.
Zakładka z dowcipami nosi nazwę "Gaudentarium, czyli humor w koloratkach" i - jak zapewnia Łukasz Głowacki, redaktor naczelny Radia Plus - ma pokazać, że łódzcy księża nie są, jak się wyraził, "nadętymi bufonami". - Większość ludzi ma kontakt z księżmi tylko podczas liturgii. Wtedy trudno o salwy śmiechu - mówi Głowacki. - Tymczasem sam znam wielu księży, którzy znakomicie opowiadają dowcipy - dodaje.
Żeby zmienić ten stereotyp, podczas nagrywania materiałów radiowych prosił każdego księdza o opowiedzenie anegdoty lub dowcipu. Jednym z pierwszych bohaterów cyklu został bp Ireneusz Pękalski, który ma opinię największego dowcipnisia w diecezji. Gdy przyjeżdża do parafii na bierzmowanie, na proboszczów pada blady strach, bo lubi brać do odpowiedzi uczniów, których proboszczowie upychają w ostatnich ławkach.
W "Gaudentarium" opowiada o swoich przeprawach z bierzmowanymi. Żarty opowiada też znany m.in. z organizacji dyskotek ewangelizacyjnych ks. Michał Misiak oraz prefekt seminarium ks. Jacek Kacprzak. Jak zapewnia prefekt, życie księdza bywa naprawdę radosne.
Dominikanin ojciec Krzysztof Pałys podkreśla, że tradycja radości jest w chrześcijaństwie od zawsze, a jej wagę podkreślało wielu świętych. - Do XVIII wieku istniał zwyczaj wielkanocnej radości. Księża opowiadali wtedy anegdoty i robili żarty, by wyśmiać diabła, który przegrał - mówi. - Trzeba jednak pamiętać, że radość chrześcijańska to nie to samo co wesołkowatość. Wypływa z pogody ducha, a jej źródłem jest Chrystus.
***
Z czego śmieją się łódzcy księża?
ks. Piotr May-Majewski, proboszcz. Dzieci miały przygotować na karteczce przykładowe grzechy do spowiedzi. Jedna dziewczynka napisała tylko dwa. -Tak mało? - pyta katechetka. - To ja jeszcze dogrzeszę...
ks. Grzegorz Korczak, egzorcysta. Na koniec spowiedzi zapukałem... i usłyszałem pukanie z drugiej strony
Ksiądz po ślubie zdejmuje stułę z rąk nowożeńców i mówi: A teraz już możecie się puścić...
s. Lucyna Niewiadomska, urszulanka. Miałyśmy kandydatkę, która ciągle robiła kawały. W lany poniedziałek wsadziłyśmy ją całą do wanny...
o. Krzysztof Pałys, dominikanin. Przychodzi franciszkanin do nieba i zostaje bardzo skromnie przyjęty. A tu nagle widzi dominikanina, witanego przez orkiestrę i samą Trójcę Świętą. Żali się św. Piotrowi, że to niesprawiedliwe. - Ale franciszkanów mamy tu ciągle, a dominikanin jest pierwszy od 400 lat...