Marcin Kolczyński utonął ratując w Holandii dzieci. Na konto jego rodziny zebrano już 350 tys. euro

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Wyjątkową odwaga wykazał się 37-letni Polak, który uratował w Holandii trójkę dzieci niemieckiej rodziny. Sam jednak utonął a zbiórka dla jego rodziny przyniosła już 350 tysięcy euro!

Ponad 350 tysięcy euro zebrano już dla rodziny dzielnego Polaka, który w Holandii uratował tonącą w morzu trójkę dzieci. I to szczególne konto nadal rośnie, a Holendrzy wciąż wspominają naszego dzielnego rodaka.

Chodzi o 37-letniego Marcina Kolczyńskiego, pracownika jednej z firm górniczych w Polsce, który podejmował prace sezonowe w Niemczech, a w tym roku pojechał do pracy do Holandii.

Zobacz także:

Marcin Kolczyński został pochowany we wtorek, 11 sierpnia na cmentarzu w Kazimierzu Biskupim. 37-latek z Wielkopolski został bohaterem - ratując trójkę dzieci topiących się w morzu. Niestety, sam zginął. Osierocił trójkę dzieci. W ostatniej drodze żegnała go rodzina, bliscy i wiele innych osób, które po prostu chciały go uhonorować i pożegnać.Przejdź do następnego zdjęcia ------->lubWRÓĆ DO ARTYKUŁU: Pogrzeb bohatera. Marcin Kolczyński uratował w Holandii trójkę dzieci, ale sam zginął. Spoczął na cmentarzu w Kazimierzu Biskupim

Pogrzeb bohatera. Marcin Kolczyński uratował w Holandii trój...

Do dramatu doszło 2 sierpnia w niedzielę. Polak wypoczywał wtedy na plaży w miejscowości Julianadorp położonej na północ od Amsterdamu.

Rozmawiał akurat przez telefon z żoną, która była w Polsce, gdy nagle dostrzegł tonące w morzu dzieci. Widząc to mężczyzna powiedział żonie, że musi się natychmiast rozłączyć. I to były jego ostatnie w życiu słowa.

Jak podawały miejscowe media tylko dzięki wysiłkowi Polaka trójka dzieci niemieckich turystów wydostała się na brzeg. Sam Marcin zniknął jednak pod wodą, prawdopodobnie porwał go prąd.

Rozpoczęto niemal natychmiast akcję poszukiwawczą, w której uczestniczyły łodzie ratownicze, samoloty straży przybrzeżnej oraz ratowniczy śmigłowiec.

Ratownicy nie odpuszczali, szukali Polaka przez cały czas i w pewnym momencie fale wyrzuciły jego ciało na brzeg. 37-latka natychmiast przewieziono do pobliskiego szpitala, jednak mimo wysiłków medyków Polaka nie udało się uratować.

Jego żona dostała telefonicznie tragiczną informację o śmierci męża. Nasz rodak osierocił troje dzieci w wieku 2, 10, i 12 lat a jego rodzina nie miała pieniędzy na sprowadzenie zwłok do Polski i pogrzeb.

Ruszyła wtedy spontanicznie zbiórka pieniędzy, w która zaangażowała się między innymi Martina Janasz, mieszkające w Holandii. Początkowo planowano zebrać choć tysiąc euro, co pokryłoby transport zwłok do kraju, ale już pod koniec pierwszego dnia zbiórki na koncie pojawiło się sto tysięcy euro!

I z każdą kolejną godziną i następnymi dniami stan konta rósł, dziś przekroczył 350 tysięcy. Tego się nikt nie podziewał. W sumie pieniądze na konto, które zasili rodzinę tragicznie zmarłego Polaka wpłaciło ponad 17 tysięcy ludzi.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl