Marcin Mastalerek ostrzega koalicję przed Donaldem Tuskiem. "To nie jest człowiek, który będzie chciał dzielić się władzą"

Damian Kelman
Damian Kelman
Wideo
od 16 lat
Marcin Mastalerek był gościem Grzegorza Jankowskiego w programie "Rozmowa dnia" w radiowej Jedynce. Szef gabinetu prezydenta w rozmowie skupił się na misji tworzenia rządu przez Mateusza Morawieckiego oraz planach Donalda Tuska na najbliższe lata. "Uważałbym na miejscu mniejszych koalicjantów, bo to nie jest człowiek, który będzie chciał dzielić się władzą" - powiedział o szefie PO.

Marcin Mastalerek o tworzeniu rządu

Marcin Mastalerek w "Rozmowie dnia" został zapytany o misję tworzenia rządu powierzoną Mateuszowi Morawieckiemu. Zauważył, że dobrze to świadczy o premierze, że podjął się tego zadania.

"Przede wszystkim pan premier bardzo chciał i dobrze to o nim świadczy, bo zawsze trzeba walczyć do końca. Będzie miał możliwość zaprezentowania nowego gabinetu, który będzie się różnił od poprzedniego, a później będzie mógł przedstawić swoje osiągnięcia, jak i Beaty Szydło, z ostatnich ośmiu lat, a później plany na przyszłość. Oczywiście szanse nie są duże, ale nie wszystkie akcje, które się podejmuje, podejmuje się z myślą o dniu dzisiejszym" - oznajmił szef gabinetu prezydenta.

Zwrócił przez to uwagę, że na stronie koalicyjnej już teraz dochodzi do tarć, m.in. partia Razem dała veto na Donalda Tuska jako premiera, jednak i tak będzie za tym gabinetem, co w przyszłości może doprowadzić do różnych tarć.

"Zanim powstał rząd, mamy do czynienia już teraz z sytuacją, że jedna z części składowych koalicji nie wchodzi do rządu" - dodał.

Wspomniał również, że "w 2020 roku już wiosną było naprawdę blisko do zmiany koalicji rządzącej i to przed wyborami prezydenckimi", przytaczając historię z Jarosławem Gowinem.

"Myślę, że była bardzo duża na to szansa. Trwały bardzo poważne rozmowy. Najważniejszą rolę stabilizatora wszystkiego odegrał prezydent Andrzej Duda. Gdyby nie poczynił wówczas pewnych kroków, mogło być bardzo różnie" - oznajmił Mastalerek.

Szef gabinetu Andrzeja Dudy skomentował również postać Szymona Hołowni. Jego zdaniem, marszałek Sejmu może w najbliższym czasie mieć poważne problemy.

"Dziś trwa miesiąc miodowy marszałka Hołowni. To był kiedyś świetny dziennikarz, showman, wykorzystuje swoje okienko medialne, ale to za chwilę się skończy. Jeśli Morawieckiemu nie uda się utworzyć rządu, powstanie nowy, a wtedy oczy będą zwrócone na niego, a marszałek zostanie w Sejmie bez wicemarszałka z największego klubu parlamentarnego i będzie twarzą jednej wielkiej awantury w Sejmie, jeszcze większej niż w poprzednich kadencjach" - przewiduje.

Sądzi, że "będą wybuchały awantury", a "największym zwycięzcą będzie Donald Tusk, największym przegranym Szymon Hołownia".

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Jakie są plany Donalda Tuska?

Druga część rozmowy poświęcona została liderowi Platformy Obywatelskiej. Marcin Mastalerek jest zdania, że "Donald Tusk, który nie jest przyzwyczajony, by się dzielić władzą, nie będzie chciał się dzielić z nowicjuszami w polityce" i "będzie chciał przymusić mniejszych koalicjantów do jednej listy".

Szef gabinetu prezydenta ma jednak wątpliwości, czy Tusk będzie chciał zostać w Sejmie. Jego zdaniem wolałbym sprawować funkcję w Europie lub zostać prezydentem.

"Przede wszystkim to myślę, że Donald Tusk, kiedyś rozmawiając w jednej ze stacji telewizyjnych przed programem, został nagrany i zostało to wypuszczone do internetu, jakoby powiedział o swojej niechęci do polskiego Sejmu i jak niechętnie myśli o tym, żeby wrócić. Zasmakował w polityce europejskiej i myślę, że chciałby tam wrócić, natomiast sprawował funkcję szefa komisji europejskiej i nie wróci na komisarza. Jeśli się okaże, że nie ma opcji (na najwyższą funkcję - przyp. red.), to zostaną mu dwa wyjścia; albo iść na nowe wybory, albo zostać prezydentem" - dywaguje Mastalerek.

Przypomniał również porażkę Donalda Tuska w wyborach prezydenckich z 2005 roku, gdy przegrał z Lechem Kaczyńskim.

"Marzenie o prezydenturze mogłoby być swego rodzaju klamrą polityczną dla Donalda Tuska i na pewno o tym poważnie myśli. To jest człowiek doświadczony i utalentowany, nie oszukujmy się. On nie ma jednego planu, ma trzy czy cztery plany i ten wariant jest bardzo prawdopodobny w mojej ocenie" - dodał.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Mastalerka to "Donald Tusk na prezydenta RP lub przyspieszone wybory".

"Uważałbym na miejscu mniejszych koalicjantów, bo to nie jest człowiek, który będzie chciał dzielić się władzą" - powtórzył.

rs

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl