Zemsty Putina za wsparcie przez Polskę Ukrainy ciąg dalszy. W Rosji zabronili rozpowszechniania książki o zbrodni katyńskiej

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Według rosyjskiego sądu zdjęcia wspólnej defilady Wehrmachtu i Armii Czerwonej w Brześciu w dniu 22 września 1939 r., nie dowodzą współpracy sowieckiego i niemieckiego dowództwa przed i po wybuchu II wojny światowej
Według rosyjskiego sądu zdjęcia wspólnej defilady Wehrmachtu i Armii Czerwonej w Brześciu w dniu 22 września 1939 r., nie dowodzą współpracy sowieckiego i niemieckiego dowództwa przed i po wybuchu II wojny światowej Fot.: katynpromemoria.pl
Usunięcia flag Polski z cmentarzy w Katyniu i Miednoje, do którego doszło pod koniec czerwca w ramach rosyjskiego odwetu na Polsce za wspieranie przez nasz kraj walczącej z putinowską agresją Ukrainy, wydało się Rosjanom za mało. Kilka dni później sąd rejonu leningradzkiego Kaliningradu wydał orzeczenie, zabraniające rozpowszechniania na terytorium Federacji Rosyjskiej książki pt. „Katyń. Przewodnik szlakiem Zbrodni”, wydanej w 2019 roku przez Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia.

Ekspertyzę treści opracowania na wniosek sądu i prokuratora obwodu kaliningradzkiego przeprowadzili biegli z Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Ustalili oni, że książka zawiera treści ekstremistyczne, niezgodne z prawdą i podlega wciągnięciu na indeks materiałów, zabronionych do rozpowszechniania na terenie Federacji Rosyjskiej.

„Wspólna defilada Sowietów i Niemców to kiepski argument”

Sąd zgodził się z argumentacją funkcjonariuszy FSB, pisząc w uzasadnieniu orzeczenia, iż książka „zawiera sformułowania, które wskazują na zbieżność celów, decyzji i działań kierownictwa ZSRR, dowództwa i wojskowych ZSRR (Armii Czerwonej) z celami, decyzjami i działaniami nazistowskich Niemiec, które dokonały, jak wynika z tekstu, inwazji na terytorium Polski we wrześniu 1939 roku”. Tę, nieprawdziwą zdaniem rosyjskiego sądu, interpretację zdarzeń historycznych potwierdza na przykład następujący cytat z książki : „Rano 17 września 1939 r. Armia Czerwona wtargnęła na terytorium Polski…”. Sąd kwestionuje, że sowiecka inwazja na Polskę nastąpiła we wrześniu 1939 roku w porozumieniu z Niemcami i zarzuca autorom książki to, że pragnąc uwiarygodnić powyższą tezę zamieścili na stronie 11 tomu fotografię, podpisaną jako „Wspólna defilada Armii Czerwonej i Wermachtu. Brześć, 22.091939 r.”.

W dalszej części uzasadnienia orzeczenia, powołując się na opinię biegłych, sąd zarzuca autorom książki używanie sformułowań i wyrazów takich jak „inwazja”, „zajęcie”, „podział stref wpływu” „okupacja”, „wtargnięcie ze strony obojga sąsiadów agresorów”, „realizując w praktyce wspomniane porozumienie” i innych. Zdaniem eksperta z FSB i orzekającego sędziego powyższe wyrazy niesłusznie wskazują na wspólnotę celów, decyzji oraz działań ZSRR i nazistowskich Niemiec do czerwca 1941 roku.

„Rosja nie jest agresorem, a Putin to nie Stalin”

Oburzające jest zdaniem sędziego „określanie ZSRR, jako państwa agresora”. Jeszcze gorsze są analogie, przeprowadzane między ZSRR, a współczesną Rosją, jako państwa powtarzającego w swojej polityce negatywne tendencje z przeszłości. Niedopuszczalne jest zdaniem ekspertów z FSB i sędziego z Kaliningradu pokazywanie Polski jako kraju, który ucierpiał od agresywnej polityki ZSRR, a Polaków jako narodu, będącego ofiarą „sowieckiego ludobójstwa”.

Treść książki, jak czytamy w uzasadnieniu wyroku, „świadczy o negatywnym stosunku autorów do sowieckiego państwa w tej formie rządów, która obowiązywała za Stalina J. W. i reżimu komunistycznego”. Największym grzechem autorów nie jest jednak krytyka stalinizmu, lecz utożsamianie go z „polityką państwową realizowaną przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej W. W. Putina, i twierdzenie, że Rosja zachowuje się jako państwo-agresor, naruszające suwerenność innych krajów, poprzez prowadzenie agresywnej polityki”.

Na podstawie argumentów i wywodów, przedstawionych przez biegłych z FSB kaliningradzki sędzia Władimir Elzesser uznał, iż wniosek prokuratury obwodu kaliningradzkiego jest całkowicie uzasadniony, treść książki „Katyń. Przewodnik szlakiem Zbrodni” podlega zakazowi, a jej rozpowszechnianie na terytorium Federacji Rosyjskiej jest zabronione.

Usunięcie polskich flag to był początek

Zakaz w Rosji książki „Katyń. Przewodnik szlakiem Zbrodni” autorstwa Jadwigi Rogoży i Macieja Wyrwy, należy postrzegać jako ciąg dalszy walki reżimu Władimira Putina z pamięcią o polskich ofiarach sowieckich zbrodni. Opisane wyżej orzeczenie sądu w Kaliningradzie zostało ogłoszone 28 czerwca, kilka dni po tym, jak Ministerstwo Kultury Federacji Rosyjskiej zadecydowało o usunięciu flag Polski z polskich mogił na cmentarzach w Katyniu i Miednoje.

Ten nieprzyjazny gest wobec Polski zarządzająca memoriałami w Katyniu i Miednoje dyrektor Muzeum Współczesnej Rosji Irina Wielikanowa wytłumaczyła w sposób następujący: „Flagi rosyjska i polska były symbolem przyjaźni między naszymi narodami. Polska zajęła otwarcie wrogą pozycję wobec Federacji Rosyjskiej. W takich warunkach obecność symboli państwowych Rzeczypospolitej Polskiej na terenie memoriałów jest niestosowna”.

O wymazywanie zbrodniczej istoty ZSRR z pamięci zabiegał sam Putin

Próby kwestionowania odpowiedzialności ZSRR i Rosji jako jego spadkobiercy, za zbrodnie popełnione przez reżim komunistyczny będą w Federacji Rosyjskiej kontynuowane. Chce tego bowiem rosyjski prezydent Władimir Putin. W kwietniu tego roku, w drugim miesiącu inwazji na Ukrainę, podpisał on ustawę o ściganiu tych, którzy znajdują analogie w działaniach ZSRR i Niemiec w czasie drugiej wojny światowej.

Na mocy nowego prawa, niedopuszczalne jest mówienie o zbieżności celów, zadań i działań kierownictwa ZSRR z celami, zadaniami oraz działaniami ich niemieckich odpowiedników. Zabronione jest także porównywanie zachowań niemieckich i sowieckich wojskowych.

Uchwalone prawo zainicjował w styczniu 2021, występując na forum rosyjskiego parlamentu osobiście Władimir Putin.

lena

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wnuk
24.09.1939, duża wieś położona pod Lwowem. Do domu emerytowanego policjanta wkraczają czubaryki. Wywlekają go z domu na oczach m.in. 18- letniej córki. Aresztowany podaje córce swój zegarek za co ta otrzymuje cios kolbą w piersi i pada. Jeden z czubaryków wyrywa dziewczynie zegarek a ojca wpycha na ciężarówkę. Dobrzy ludzie. Mogli ją przecież zgwałcić lub zastrzelić ale chyba mieli wyśrubowane normy aresztowań więc śpiesznie odjechali. Córka do śmierci w 2004 roku nie poznała losów ojca. Poznał je po zamachu Smoleńskim wnuk. Wśród tabliczek z imionami i nazwiskami ofiar Katynia.
R
Ret
Dzięki takim kretynom, podobnym do tych co robili żółwika, mamy dziś wojnę. Władimir Putinowi w cztery litery stwierdzając to w przekonaniu że może dopuścić się największych zbrodni.
Wróć na i.pl Portal i.pl