Do tego tragicznego wypadku doszło w minioną niedzielę, około godziny 16, na drodze powiatowej D2075 przed miejscowością Paździorno. Jak relacjonują policjanci, 28-latek prowadzący auto marki Suzuki, z niewiadomych przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Na prostym odcinku drogi, zjechał na prawe pobocze i z impetem uderzył w drzewo. Auto po wypadku stanęło w płomieniach. Śmierć na miejscu poniosła pasażerka, kobieta w wieku zaledwie 18 lat.
Na miejscu wypadku lądował helikopter LPR. Kierowca suzuki w ciężkim stanie trafił do szpitala. Policjanci będą jeszcze wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia. Od kierującego została pobrana krew do badań, ciało pasażerki decyzją prokuratora zostało skierowane do zakładu medycyny sądowej.
- Na miejscu zdarzenia pracowało pięć zastępów strażaków, dwa zespoły ratownictwa medycznego i załoga helikoptera LPR oraz policja i prokurator - relacjonują strażacy OSP Stróża na Facebook'u.
TRAGICZNY WYPADEK POD WROCŁAWIEM - NIE ŻYJE 18-LATKA, AUTO STANĘŁO W PŁOMIENIACH
Niestety, nie jest to pierwsza ofiara śmiertelna wypadku w tym miejscu. Ponad trzy lata temu samochód osobowy rozbił się dokładnie na tym samym drzewie przed wsią Paździorno. Miejsce jest charakterystyczne. Wcześniej (jadąc od Wawrzeńczyc) mamy długą prostą, bez żadnych drzew, kierowcy często przekraczają tam dozwoloną prędkość. Chwila nieuwagi i utrata kontroli nad autem, powoduje, że po zjechaniu z jezdni, może dojść do tragicznego wypadku na pierwszym rosnącym przy prawym pasie drzewie.
