Są jako policjanci niewidoczni. Wyglądają jak inni, a patrolują ulice, żeby zapobiegać łamaniu prawa. Wtapiając się w tłum, stają się niewidoczni. A gdy ktoś potrzebuje pomocy, są niemal natychmiast. Mowa o policjantach z zespołu wywiadowców jaworznickiej komendy. Dzięki ich zaangażowaniu i czujności, niejeden przestępca trafił za kratki.
W poniedziałkowy wieczór tuż przed 23.00 wywiadowcy patrolowali centrum miasta. Gdy przejeżdżali ulicą św. Barbary, zauważyli młodą kobietę, która „machając” ręką w ich kierunku, próbowała ich zatrzymać. Gdy policjanci do niej podjechali i zapytali, czy mogą jej w czymś pomóc, ta szybko wsiadła do tyłu samochodu, nie wiedząc, że jest to nieoznakowany radiowóz. Wówczas policjanci ponownie zapytali pasażerkę, czy potrzebuje pomocy. Kobieta poprosiła kierowcę, aby ją podwieziono do Krakowa. Gdy usłyszała, że jest to nie możliwe, wyciągnęła z kieszeni woreczek z białym proszkiem i zaproponowała, iż w ten sposób zapłaci za kurs. Ta sytuacja spowodowała, że panowie okazali legitymacje służbowe i zatrzymali 20-letnią mieszkankę Krakowa. Podczas kontroli osobistej policjanci znaleźli 4 gramy amfetaminy. Prowadzone czynności wyjaśniające dały podstawę przedstawienia kobiecie zarzutów posiadania środków odurzających. Krakowianka przyznała się do ich posiadania. Za popełnione przestępstwo wkrótce odpowie przed sądem.
POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:
Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień
Piknik w Parku Śląskim pod hasłem "Łączymy pokolenia"