Wiceprezydent USA Kamala Harris napisała w piątek na Twitterze, że współpraca z Polską w sprawie projektu wytwarzania energii nuklearnej jest korzystna korzystna dla wszystkich. Zadowolenie z zawarcia porozumienia wyraziła również firma Westinghouse.
Polska elektrownia atomowa we współpracy z USA. "Jasny sygnał dla Rosji"
„Podczas moich rozmów z premierem Morawieckim w Warszawie i rozmów telefonicznych, stwierdziłam jasno, że partnerstwo z USA w tym projekcie jest korzystna dla nas wszystkich: możemy zająć się kryzysem klimatycznym, wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Europy i pogłębić strategiczne partnerstwo USA i Polski” – napisała Kamala Harris.
Firma Westinghouse napisała z kolei na Twitterze, że „z niecierpliwością oczekuje podjęcia kolejnych kroków w kierunku wsparcia czystej energii dla Polski swoim reaktorem AP1000, który jest najnowocześniejszy z obecnie działających”.
„Ogłoszony przez Polskę wybór amerykańskiej firmy Westinghouse do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej to wielki krok ku wzmocnieniu relacji z Polską i jasny sygnał dla Rosji, że nie pozwolimy na używanie energii jako broni” – oceniła amerykańska sekretarz energii Jennifer Granholm.
„Premier Polski Mateusz Morawiecki właśnie ogłosił, że Polska wybierze rząd USA i firmę Westinghouse dla pierwszej części swojego projektu nuklearnego wartego 40 mld dol., tworząc lub utrzymując 100 tys. miejsc pracy dla amerykańskich pracowników” – napisała na Twitterze.
„To jest OGROMNY krok ku wzmocnieniu naszych relacji z Polską, by stworzyć bezpieczeństwo energetyczne dla przyszłych pokoleń. (...) Ten komunikat wysyła też jasny sygnał dla Rosji: Nie pozwolimy jej więcej na używanie energii jako broni. Zachód będzie zjednoczony przeciwko tej niesprowokowanej agresji, jednocześnie dywersyfikując łańcuchy dostaw energii i wzmacniając współpracę w sprawie klimatu” – dodała.
Westinghouse pomoże Polsce zbudować elektrownię atomową
Wedle zapowiedzi premiera i polskiego rządu, Westinghouse będzie partnerem Polski w budowie pierwszej z dwóch planowanych elektrowni atomowych, która ma powstać na Pomorzu w ramach państwowego programu. Pierwszy z trzech reaktorów elektrowni ma według planów zostać ukończony w 2033 roku, zaś kolejne mają być przekazywane co dwa lata.
Wciąż nie jest rozstrzygnięta kwestia, kto zbuduje drugą z elektrowni. Ubiegają się o nią zarówno Westinghouse, jak koreański KHNP i francuski EDF.
Piątkowe ogłoszenie było pokłosiem m.in. niedawnych rozmów wicepremiera Jacka Sasina i minister klimatu i środowiska Anny Moskwy w Waszyngtonie. Sasin powiedział wówczas, że udało się w trakcie tych rozmów wyjaśnić większość kwestii spornych. Dodał, że w podjęciu decyzji ważne dla Polski były plany Westinghouse i USA, by utworzyć w naszym kraju centrum energetyki atomowej dla całego regionu.
mm

Źródło: