Jarosław Kaczyński: Chciałbym polecieć do Smoleńska. Wybory prezydenckie powinny odbyć się 10 maja

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Bartek Syta / Polska Press
- Ja sam bardzo chciałbym być w Smoleńsku, skoro tutaj nie można obchodzić w sposób właściwy obchodzić tej rocznicy. Nie wiemy, czy Rosjanie będą gotowi otworzyć granicę dla polskiej delegacji. Liczba tych, którzy chcą jechać, będzie mocno ograniczona. Ja bardzo chciałbym tam pojechać - powiedział Jarosław Kaczyński w RMF FM. Prezes Prawa i Sprawiedliwości był też pytany o wybory prezydenckie i działania państwa ws. koronawirusa.

Jarosław Kaczyński zapewnił, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku.

- Chociaż jestem w grupie osób zagrożonych ze względu na wiek, to wszystko jest tak, jak powinno być. Nie badałem się. Pracuję tak, jak zwykle. W tej chwili u nas, poza zachowaniem środków ostrożności, jest tak jak było - powiedział. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział też na pytanie, czy pójdzie w niedzielę do kościoła na mszę świętą.

- Byłem w kościele w zeszłą niedzielę i to nie stwarzało żadnych niebezpieczeństw, bo było w nim mniej więcej 10 osób w dużej odległości od siebie. Ale później "Super Express" poświęcił mi uwagę dwukrotnie, więc teraz się zastanawiam. Ale sądzę, że do kościoła, jeśli przestrzega się zasad, można chodzić. Nie ma zakazu biskupów, jest dyspensa - stwierdził.

Kaczyński: Wybory powinny się odbyć

W dalszej części rozmowy prezes PiS był pytany o to, czy jego zdaniem wybory prezydenckie powinny odbyć się 10 maja.

- Te wybory powinny się odbyć. Jestem przekonany, że w tej chwili nie ma żadnych przesłanek do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. A tylko wtedy wybory mogą być odłożone. Pamiętajmy o tym konstytucyjnym ograniczeniu. Muszą być przesłanki, których w tym momencie - w moim przekonaniu - nie ma. Mam nadzieję, że nie będzie ich także w ostatnim momencie przed 10 maja. Gdyby były, to sytuacja by się zmieniła, ale czynimy wszystko, żeby stan był pod kontrolą - mówił.

Były premier skomentował też zarzuty opozycji, że prowadzenie kampanii wyborczej w czasie epidemii koronawirusa jest niemożliwe.

- Są pewne ograniczenia, tego nie kwestionuję. Ale proszę pamiętać, że my musimy przestrzegać prawa, w szczególności konstytucji. A poza tym, biorąc pod uwagę realia kandydatów, którzy się liczą. Proszę pamiętać, że najbardziej poszkodowany jest kandydat formacji rządzącej, bo nikt nie gromadzi tylu ludzi na spotkaniach, nikt nie jest tak świetnym mówcą, jak Andrzej Duda - powiedział Jarosław Kaczyński.

- Prezydent pełni najwyższą funkcję w państwie. Wtedy, kiedy powstanie niebezpieczeństwo w szerokim zakresie, nie może być kimś, kto ucieka, unika niebezpieczeństwa. Każdy może odbywać spotkania z ludźmi do 50 osób. Dziś kampania jest prowadzona głównie w internecie. Powtarzam - najwięcej stracił w tej chwili prezydent Andrzej Duda - dodał. Prezes partii rządzącej przypomniał też, że "w niektórych państwach europejskich, bardzo licznych, sytuacja jest o wiele grosza, niż w Polsce".

Koronawirus - zabraknie pieniędzy na 500 plus?

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził kilka dni temu w wywiadzie dla CNN, że Polskę czeka "gospodarcze trzęsienie ziemi". Jarosław Kaczyński był pytany, czy w konsekwencji może zabraknąć środków na programy socjalne, takie jak 500 plus.

- Nie zabraknie. Mamy w tej chwili sytuację, że są pewne zapasy, zasoby. Ale nie ma powodu ukrywać, że to, co dzieje się w samej Polsce i wokół Polski w sferze gospodarczej, jest niebezpieczne. Dodam, że byłoby niezwykle niekorzystne, gdyby prezydent i premier byli z innych obozów politycznych i się spierali - powiedział. w RMF FM

- Już w ostatnim kwartale tego roku może nastąpić odbicie. Tak twierdzą najmocniejsze ośrodki analityczne, funkcjonujące głównie przy bankach - dodał.

Kaczyński: Chciałbym polecieć do Smoleńska
- Ja sam bardzo chciałbym być w Smoleńsku, skoro tutaj nie można obchodzić w sposób właściwy obchodzić tej rocznicy. Nie wiemy, czy Rosjanie będą gotowi otworzyć granicę dla polskiej delegacji. Liczba tych, którzy chcą jechać, będzie mocno ograniczona. Ja bardzo chciałbym tam pojechać - zadeklarował Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS stwierdził też, że obchody 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej w Polsce będą zapewne okrojone, jeśli nie dojdzie do "jakiegoś przełomu" ws. koronawirusa.

Prowadzący rozmowę zapytał też byłego premiera o raport Antoniego Macierewicza, który został zapowiedziany rok temu, a dotąd nie ujrzał światła dziennego.

- Antoni Macierewicz przygotowuje raport. Nie znam jego treści. Jego decyzja będzie rozstrzygająca, ale bardzo ważne jest w tej chwili także poczucie odpowiedzialności. Mamy do czynienia z sytuacją niełatwą. Trzeba brać pod uwagę stan nastrojów społecznych. Nie należy robić czegoś, co zaniepokoiłoby społeczeństwo. Z punktu widzenia mojej wiedzy, do zakończenia śledztwa jest jeszcze trochę czasu - odparł Jarosław Kaczyński.

- Po dziesięciu latach codziennie myślę o swoim bracie. Natomiast nie zastanawiam się codziennie dlaczego to się stało i co się w gruncie rzeczy stało. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Wiem tylko, że zrobiono wszystko, co trzeba, a mimo to samolot się rozbił - mówił w RMF FM.

- Różnych sensów można w tym szukać, ale tak naprawdę tylko Bóg to wie - dodał.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl