Konkurs "Polskie Serce Pękło. Katyń 1940" ma służyć propagowaniu prawdy historycznej

Tadeusz Płużański
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek jest inicjatorką przedsięwzięcia
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek jest inicjatorką przedsięwzięcia Rafał Zambrzycki/Kancelaria Sejmu
- Konkurs dla młodzieży „Polskie Serce Pękło. Katyń 1940” przypomina, że trzeba głośno mówić o zbrodni katyńskiej - mówi profesor Tadeusz Wolsza, historyk, członek Kolegium IPN.

Tadeusz Płużański: Startuje IV edycja ogólnopolskiego konkursu „Polskie Serce Pękło. Katyń 1940”. Dlaczego warto brać w nim udział?

Prof. Tadeusz Wolsza, historyk, członek Kolegium IPN: Inicjatywa skierowana jest do młodzieży szkół ponadpodstawowych oraz studentów studiów stacjonarnych i niestacjonarnych I i II stopnia. Warto w nim uczestniczyć ze względu ma temat. Bo Katyń, zbrodnia katyńska to kwestia szalenie ważna w historii Polski. Dziś trzeba o tym mówić tym bardziej, że Federacja Rosyjska, która przyznała się do winy w 1990 roku, ten temat fałszuje, ponownie - wzorem propagandy sowieckiej - kłamiąc, że zrobili to Niemcy. Dodam, że Rosja Putina zamknęła współpracującą z nami od lat organizację Memoriał, jakże istotną dla badania zbrodni. Szczególną rolę odegrał tu Nikita Pietrow, który ustalił nazwiska katów katyńskich.

Przypomnijmy, że Rosja zamknęła śledztwo katyńskie, skandalicznie uzasadniając, że była to zbrodnia pospolita, która uległa przedawnieniu. Dlatego szalenie ważne jest to, żebyśmy prawdziwie i precyzyjnie opowiadali o Katyniu. Bo np. w przypadku sfery symbolicznej, pomników czy tablic, często pomija się, że była to zbrodnia sowiecka, sowieckiego NKWD, ograniczając się tylko do napisania: Katyń 1940. Czy to wystarczy? Czy za kilkanaście lat Polacy będą wiedzieć, co to oznacza?

Pamiętajmy, że w czasach komunistycznych wielkim sukcesem polskiej emigracji było wywalczenie, po latach, pomnika w Londynie z napisem: „Katyń 1940”. Dziś faktycznie opisy powinny być rozbudowane, bo Katyń nie był jedną z wielu zbrodni, tylko był zbrodnią ludobójstwa, która wpisuje się w ciąg akcji, które zaczęły się w Związku Sowieckim w okresie międzywojennym. Przypomnę operację polską, która pochłonęła nie mniej niż 111 tys. naszych rodaków, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że jako Polacy mieli prowadzić działalność spiskową wobec Związku Sowieckiego. Potem mieliśmy deportacje, w tym deportację katyńską - dla zatarcia śladów Sowieci wpadli na pomysł, żeby rodziny pomordowanych wywieźć daleko w głąb ZSRS i żeby nikt w przyszłości nie mógł upominać się o zamordowanych. Dlatego współcześnie pomniki katyńskie powinny mówić o sprawcach, ale też o skali zbrodni, że to nie tylko Katyń, ale również obozy Ostaszków i Starobielsk, oraz lokalizacje egzekucji w Bykowni, Miednoje, Charkowie-Piatichtkach, Smoleńsku i innych miejscach, których do dziś nie znamy. A konkursy, w tym nasz „Polskie Serce Pękło”, przybliżają nas do tej wiedzy. Dzięki temu jesteśmy spokojniejsi, że kolejne pokolenia Polaków nie będą miały wątpliwości, co oznacza termin Katyń 1940 r. Dlatego obowiązkowo wiedzę o tym ludobójstwie powinny zawie-rać też podręczniki szkolne.

A zawierają?

Tak, jest coraz lepiej. Wątek katyński został ujęty w podręcznikach. Młodzież uczy się o ludobójstwie, jego skali, ofiarach, o tym, że zbrodnia była wymierzona w polską elitę.

Jak w tym roku będzie wyglądał konkurs?

Ze względu na duże zainteresowanie - w ubiegłych edycjach konkursu wzięło udział od dwóch do pięć tysięcy osób - i wysoki poziom co roku oferta dla młodzieży i studentów jest poszerzana. W tegorocznej, IV edycji, konkurs podzieliliśmy na cztery kategorie. Pierwsze trzy skierowane są do młodzieży w wieku 15-21 lat uczęszczającej do szkół ponadpodstawowych:

1. Praca plastyczna - stworzenie ilustracji do publikacji na temat zbrodni katyńskiej.

2. Praca literacka - temat: „To także walka. Codzienność polskich oficerów w obozach NKWD w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku w latach 1939-1940”.

3. Tekst piosenki poświęcony zbrodni katyńskiej.

Adresatem czwartej kategorii są studenci, którzy nie ukończyli 26. roku życia, i polega ona na przygotowaniu scenariusza 45-minutowej lekcji na temat: „To także walka. Codzienność polskich oficerów w obozach NKWD w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku w latach 1939-1940”. Dodam, że każdy z uczestników może złożyć wyłącznie jedną pracę.

INFORMACJE:

Zgłoszenia do konkursu „Polskie Serce Pękło. Katyń 1940” są przyjmowane do 24 marca br. Honorowy patronat objął prezydent Andrzej Duda, inicjatorem przedsięwzięcia jest marszałek Sejmu Elżbieta Witek, a w skład komitetu wchodzą m.in. szefowie resortów kultury, edukacji i nauki, obrony narodowej oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Autorzy zwycięskich prac w każdej kategorii otrzymają nagrody. Za zajęcie pierwszego miejsca – laptop, drugiego – tablet, a trzeciego – czytnik e-booków. Przewidziano też wyróżnienia dla osób, które uplasują się na lokatach od czwartej do dziesiątej w każdej kategorii.
Prace konkursowe można nadsyłać do 24 marca 2023 r.
Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 15 kwietnia 2023 r.

Szczegółowe informacje pod adresem:

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
A kiedy konkurs mający szerzyć prawdę historyczną o Wołyniu?
Wróć na i.pl Portal i.pl