Męskie Granie 2022 w Krakowie: zdjęcia z sobotniego koncertu
Koncert finałowy Męskiego Grania zawsze spotyka się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem, a publiczność śpiewa z artystami większość utworów, w tym oczywiście tegoroczny singiel, czyli „Jest tylko teraz”. Tak było i tym razem.
Na scenie obok BEDOESA, Kwiatu Jabłoni i Krzysztofa Zalewskiego gościnnie pojawili się także WaluśKraksaKryzys i IGO. Ten pierwszy wykonał dwa utwory grupy Pogodno: "Orkiestra" i "Pani w obuwniczym", a IGO zaśpiewał cover piosenki "Zwiedzam świat" Emade, Fisz i Tworzywo Sztuczne. Ogromny entuzjazm wśród przemoczonej publiczności wywołały takie utwory jak: "Polskie tango" (oryg. Taco Hemingway), w którym Bedoes i Zalewski połączyli siły, "Mój jest ten kawałek podłogi" (oryg. Mr. Zoob) wyśpiewany przez Krzysztofa Zalewskiego, czy "Dzieci malarzy" (oryg. Natalia Przybysz) w wykonaniu Kasi Sienkiewicz z duetu Kwiat Jabłoni. Druga połowa tego duetu, czyli Jacek Sienkiewicz przygotował z kolei brawurową interpretację utworu "Dzieci" (oryg. Elektryczne Gitary) - co stanowiło bardzo ciekawy artystyczny ukłon w kierunku ojca Kasi i Jakuba, znanego lidera Elektycznych Gitar - Kuby Sienkiewicza.
Najjaśniejszym punktem całego wydarzenia, było wykonanie tegorocznego singla Męskiego Grania "Jest tylko teraz", który spotkał się z żywiołową reakcją przemoczonej do suchej nitki publiczności.
Sobotnie koncerty
Mimo że sobotnia pogoda nie rozpieszczała, publiczność świetnie bawiła się na koncertach od 17, aż do późnej nocy. Jako pierwsza na scenie Ż zaprezentowała się Ania Leon, w której twórczości słychać inspiracje Billie Eilish, Lorde czy Sevdalizą. Następnie na Scenie Ż zagrał projekt ARS LATRANS Orchestra: Sztuka Miłości. Artyści za pomocą̨ warstwy muzyczno-lirycznej, wizualnej i teatralnej narracji opowiadali historię o poszukiwaniu kontaktu z drugim człowiekiem.
Po 18.00 Scenę Główną przejął jeden z ulubieńców publiczności Męskiego Grania – WaluśKraksaKryzys, znany z serwowania mieszanki nośnych riffów, elektroniki i słodko-gorzkich tekstów. Później, intensywnie emocjonalny i osadzony w popowo-alternatywnym klimacie materiał można było usłyszeć na koncercie MARTINA LANGE.
Po 19.00 zebranych porwał niezwykle charyzmatyczny IGO. Artysta od lat związany z projektem pojawił się na tegorocznej trasie po raz pierwszy. W Krakowie zagrał zarówno doskonale znane utwory, jak "Helena", czy "Brudas" i nowy materiał, który spotkał się z niezwykle entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Wielką radość wśród przemoczonej publiki wywołał także rzut marynarką, której artysta pozbył się na scenie. Na tym koncercie gościnnie po raz pierwszy, ale nie ostatni tego wieczoru, mogliśmy usłyszeć Kwiat Jabłoni.
Po tym koncercie nastąpiła zmiana muzycznego klimatu. Wszystko za sprawą SZCZYLA, który w Muzeum Lotnictwa na scenie Ż zaprezentował się w towarzystwie zespołu. "Promil" w jego wykonaniu wywołał niemałą euforię.
Kiedy potem na Scenę Główną wkroczył MROZU, zawrzało. Koncert artysty porwał zebranych, którzy doskonale bawili się mimo padającego deszczu. Artysta poza najbardziej znanymi hitami takimi jak: "Złoto", "Aura" czy "Bo jak nie my to kto" uraczył publikę także nowszymi przebojami.
Później swój najnowszy projekt – YUGEN zaprezentował Wojtek Mazolewski. Ku zaskoczeniu słuchaczy, wspólnie z nim zagrał SZCZYL. Po 21.30 Scenę Główną przejął duet Kwiat Jabłoni. Tegoroczni członkowie Męskie Granie Orkiestry czarowali oryginalnymi brzmieniami i niebanalnymi tekstami. Kolejna muzyczna wolta nastąpiła za sprawą Zdechłego Osy. Ten artysta, którego nie da się zaszufladkować w żaden sposób, zaserwował niezwykle energetyczne show.
Trudne warunki pogodowe w Krakowie
Pomimo początkowych obaw o odwołanie koncertów w związku z trudną sytuacją pogodową w Małopolsce, organizatorzy w sobotę, w godzinach popołudniowych poinformowali, że uważnie śledzą prognozy pogody i koncert odbędzie się zgodnie z planem. Choć obyło się bez burzy, przez około 6 godzin padał ulewny deszcz. Na terenie Muzeum Lotnictwa zrobiło się spore błoto, a miejscami tworzyły się głębokie kałuże. To jednak nie zniechęciło miłośników Męskiego Grania - wytrwale tańczyli w deszczu, zdając się nie przejmować warunkami pogodowymi, zgodnie z hymnem MG 2022, że "nie ma co się bać".
Finał Męskiego Grania 2022 w Krakowie: zdjęcia z sobotniego koncertu
Kraków. Męskie Granie 2022. Na scenie Dawid Podsiadło, Brodk...
- Oto najbogatsze i najbiedniejsze gminy Małopolski. Jedna zwraca szczególną uwagę!
- TOP 15 najlepszych parków rozrywki w Polsce. Tu warto przyjechać! RANKING
- Pod Krakowem dobiega końca budowa... hinduskiej świątyni
- Chechło Live Festiwal. Dawid Kwiatkowski zaśpiewał dla wiernych fanów
- Męskie Granie w Krakowie: deszcz im niestraszny, tłumy na piątkowym koncercie!
