Prawo i Sprawiedliwość będzie miało w sejmiku 14 mandatów, Koalicja Obywatelska - 13, Bezpartyjni Samorządowcy - 6, komitet Rafała Dutkiewicza - 2, a SLD lub PSL - 1. To wstępne wyniki wyborów. Do rządzenia regionem potrzeba 19 głosów w 36-osobowych sejmiku. I - jak wskazuje matematyka - to do Bezpartyjnych Samorządów należała decyzja, czy chcą rządzić regionem z Platformą Obywatelską, czy z Prawem i Sprawiedliwością.
Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie nie potwierdza, że prowadzi już rozmowy z Bezpartyjnymi Samorządowcami w sprawie koalicji. Nieoficjalnie jednak wiemy, że PiS wysłało już swoich przedstawicieli do Lubina, gdzie urzęduje prezydent Robert Raczyński, jeden z liderów Bezpartyjnych. I wszystko wskazuje na to, że partii Jarosława Kaczyńskiego uda się przekonać Bezpartyjnych.
- Musimy patrzeć pragmatycznie i zadbać przede wszystkim o interes Dolnego Śląska i o równomierny rozwój regionu - słyszymy od jednego z przedstawicieli Bezpartyjnych Samorządowców. Te słowa są znaczące, bowiem sugerują, że samorządowcom może być bliżej do PiS-, który obecnie rządzi krajem. Samorządowcy liczą na przychylne decyzje rządu.
Zobacz: Oto skład nowego sejmiku [NAZWISKA]
Lider samorządowców nie chce oficjalnie jednak zdradzić planów. - Mamy właśnie zebranie swoich radnych i rozmawiamy o programie dla Dolnego Śląska - powiedział portalowi GazetaWroclawska.pl prezydent Robert Raczyński. Dodał, że kandydatem Bezpartyjnych na marszałka jest rządzący dotąd regionem Cezary Przybylski.
Z naszych informacji wynika, że w zarządzie województwa miałby się także znaleźć obecny wicewojewoda Kamil Zieliński oraz były minister skarbu Dawid Jackiewicz. Na stanowisko przewodniczącego sejmiku przymierzany jest Andrzej Jaroch.
Czy możliwy jest scenariusz, że Bezpartyjni Samorządowcy podzielą się i część z nich stworzy np. koalicję z Platformą? - Na pewno się nie podzielimy. Zdajemy sobie sprawę, że musimy wspólnie zadbać o sprawy Dolnego Śląska - mówi nam marszałek Cezary Przybylski.
Platforma Obywatelska czeka na oficjalne wyniki wyborów i również zamierza przekonywać Bezpartyjnych Samorządowców, aby zdecydowali się właśnie z nimi, a nie z PiS-em stworzyć koalicję w sejmiku. Może być już jednak za późno.