Polskie siatkarki już od ponad miesiąca przygotowują się do mistrzostw świata, które od 23 września będą rozgrywane w Polsce i Holandii. W ubiegłym tygodniu Biało-Czerwone rozegrały dwa mecze sparingowe z Niemkami (zwycięstwa 3:2 i 3:1), tym razem w Katowicach zaplanowano dwie potyczki z Bułgarią.
Rywalki podopiecznych Stefano Lavariniego również wezmą udział w rozpoczynającym się za trzy tygodnie światowym czempionacie, podczas których przyjdzie im się zmierzyć z Niemkami, Serbkami, Amerykankami, Kanadyjkami i Kazaszkami. Dla obydwu drużyn zaplanowany na piątek i sobotę dwumecz jest więc wartościowym sprawdzianem mającym wskazać, nad czym w pierwszej kolejności zarówno polskie jak i bułgarskie siatkarki powinny jeszcze pracować.
Podstawową bolączką polskiej drużyny, jaką dało się zaobserwować w pierwszym i na początku drugiego seta to seryjnie tracone punkty skutkujące szybką utratą wypracowanej przewagi. Na szczęście Bułgarki borykały się z tym samym kłopotem, dzięki czemu nawet trzypunktowa strata nie była dla naszych pań niczym szczególnie strasznym, niemniej podczas mistrzostw świata takich niekorzystnych serii należy się wystrzegać, zwłaszcza z silnymi rywalkami.
Po zakończeniu meczu obydwa zespoły rozegrały jeszcze dodatkowy set, zakończony zwycięstwem Biało-Czerwonych 25:22.
Mecz towarzyski siatkarek
Polska - Bułgaria 3:0 (25:23, 25:21, 25:19)
