Rosyjskie drony zaatakowały Kijów. W stolicy Ukrainy słychać było potężną eksplozję

Marcin Koziestański
Aleksandra Jaros
Opracowanie:
Wideo
od 16 lat
Rosja już drugą noc z rzędu przeprowadziła kilka fal ataków dronami na Kijów, po kilku tygodniach przerwy, intensyfikując ataki na stolicę Ukrainy - podała w niedzielę administracja wojskowa miasta.

Aktualizacja

„Bezzałogowe statki powietrzne wroga zostały wystrzelone w wielu grupach i falami zaatakowały Kijów z różnych kierunków, jednocześnie stale zmieniając wektory ruchu na trasie” – napisał szef kijowskiej administracji wojskowej Serhij Popko w Telegramie. „Dlatego w stolicy kilkakrotnie ogłaszano alarmy przeciwlotnicze” - dodał.

Popko napisał, że według wstępnych informacji ukraińskie systemy obrony powietrznej uderzyły w blisko 10 irańskich dronów Shahed kamikaze w Kijowie i na jego obrzeżach. Nie ma wstępnych doniesień o „krytycznych szkodach” ani ofiarach – dodał.

Potężne eksplozje w Kijowie

W niedzielę chwilę po północy lokalnego czasu media poinformowały o potężnych eksplozjach w Kijowie. W sobotę wieczorem kanały Telegramu alarmowały, że tej nocy stolica będzie głównym celem rosyjskiego ataku dronów.

"Wrogie drony zbliżają się do Kijowa" - ostrzegło dowództwo sił powietrznych Ukrainy.

Rosja zaatakowała w nocy także inne obwody

W pierwszych minutach niedzieli dowództwo poinformowało także o atakach dronów w obwodach winnickim, kamieniecko-podolskim, w okolicach Czerkas oraz Białej Cerkwi.

W obwodach dniepropietrowskim, donieckim, zaporoskim i charkowskim ogłoszono alert powietrzny.

„Na wschodzie Ukrainy grozi niebezpieczeństwo ataku rakietowego! Groźba użycia przez wroga broni balistycznej!” – poinformowały Siły Powietrzne w niedzielę, tuż po północy, ogłaszając alarm przeciwrakietowy.

„Grupa wrogich bezzałogowych statków powietrznych zbliża się w rejon Tarnopola!” – poinformowały Siły Powietrzne.

Źródło:

Polska Agencja Prasowa

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol
Zeleński czyści etnicznie Ukrainę z rdzennych mieszkańców przygotowując teren pod uchodźców z Izraela.

do Realia- bzdety to ty piszesz. Polska graniczy z Rosją i Białorusią i jakoś bomby nie lecą. Front ruskiej wojny domowej jest ponad 700 km od polskich granic. Jak na razie to zagrożenie jest ze strony Ukrainy, którzy wystrzelili rakietę na teren Polski która zabiła dwoje ludzi, a miała wywołać poczucie ataku Rosji na kraj NATO i zbrojną interwencję. Ruskie zza Buga się przeliczyły, nie przeprosiły, a PiSowscy politycy w trymiga usprawiedliwili banderowców którzy chcieli ponoć zestrzelić rosyjską rakietę której oczywiście nie było.

Żal mi Ukraińców, ale nie banderowców.
R
Realia
19 listopada, 7:34, mais:

Teatrzyk

Będziesz mial wkrótce ten sam teatrzyk,jak ci bomba spadnie na glowe to moze przestaniesz wypisywac bzdety

S
Slawa Rosji
Brawo Rosjanie precyzyjnie zniszczyli obiekt wojenny oszczedzajjac ukrainskich duraków walcza[wulgaryzm]h za interesy usa i żymian a przy okazji depopulujac ukrainskich byczkow co akurat wszystkim wyjdziie na dobre a szczegolnie rzymianom uciekajacym z polestyny
m
mais
Teatrzyk
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl