Zniszczoł najlepszym Polakiem na nowym obiekcie w Trondheim
Za skoczkami narciarskimi piąty etap norweskiego cyklu Raw Air. W zawodach wliczanych również do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata do drugiej serii przystąpiło trzech Polaków: Aleksander Zniszczoł, Maciej Kot i obchodzący we wtorek 34. urodziny Dawid Kubacki.
Najlepiej na zmodernizowanej skoczni w Trondheim (HS105) poradził sobie najwyżej skalsyfikowany w PŚ Zniszczoł - 22. W porównaniu do pierwszej serii stracił dwie pozycje.
– Skocznia mi nie zagrała. Punkty są , w porządku. Z serii próbnej poprawiłem się czternaście metrów. Musiałem coś diametralnie zmienić, zaryzykować i to się opłaciło. To, że jest takie miejsce to trudno i walczymy dalej. Jestem zadowolony z siebie, że udało mi się to skorygować. Z katastrofy przeszedłem na w miarę dobre skoki. Pierwszy był mocno spóźniony, a drugi wydawał mi się lepszy, lecz nie chciał lecieć
– powiedział dla Eurosport Zniszczoł.
Jak przyznał nie może doczekać się jutrzejszych zmagań na większym obiekcie.
Na 24. miejscu zawody ukończył Kubacki, który poprawił się dwie pozycje względem pierwszej serii. Z punktami konkurs zakończył także Kot - 26. Co, ciekawe jest najwyżej sklasyfikowanym polskim skoczkiem w norweskim Tourze. Na chwilę obecną zajmuje 19. lokatę.
Niespodziewane występy dwóch mistrzów świata
Do drugiej serii nie awansowali dwukrotny triumfator Raw Air Kamil Stoch oraz dwukrotny mistrz świata z normalnego obiektu Piotr Żyła. Pierwszy z nich znalazł się na 33. pozycji, a siedem miejsc dalej uplasował się drugi z Biało-Czerwonych.
Odczuciami odnoście debiutu na przebudowanej skoczni podzielił się Stoch.
– O tej mniejszej, starszej skoczni nic nie mogę powiedzieć, bo nie miałem okazji chyba na niej skakać. Z kolei ta nowa powiedziałbym, że jest przyjemna. Wiem, że moje skoki tego nie odzwierciedlają. Ogólnie ten rozbieg jest bardzo łagodny. Jest łagodnie przejście i jedzie się praktycznie jak po stole(...). Te skoki były bardzo spóźnione.
– Nie mogłem się strzelić w próg. Nie znajduje więcej słów, by powiedzieć więcej na ten temat
– dodał.
Zmagania po raz trzydziesty drugi w karierze wygrał Ryoyu Kobayashi.
Liderem pozostał Stefan Kraft z Austrii przed Norwegiem Johannem Andre Forfangiem i swoim rodakiem Janem Hoerlem.
Jutro zawodnicy powalczą na dużej skoczni (HS138).
