Program przedstawili szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marek Kuchciński i wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.
- Stawiając sobie cel tego programu, przede wszystkim odpowiadaliśmy na potrzeby mieszkańców poprzez poprawę jakości ich życia, ale również poprawę warunków środowiskowych na tym terenie, z wykorzystaniem tych potencjałów, które tutaj są i są możliwe do wykorzystania właśnie po to, aby ten obszar wzmacniać turystycznie - powiedziała Jarosińska-Jedynak.
Przypomniała, że program nie miał być tworzony zza biurka, ale wspólnie z lokalnymi samorządami i być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców.
- Tak powstał program, który został już przedstawiony Radzie Ministrów, jesteśmy na ostatnim etapie zatwierdzania tego programu - zaznaczyła.
I podała, że program przewidziany jest na lata 2023-30 i otrzyma wsparcie z budżetu państwa w wysokości 500 mln zł (cała wartość programu to 625 mln zł).
Szef KPRM Marek Kuchciński zauważył, że w grupie potrzeb, jakie się najczęściej pojawiają, znalazła się kwestia dostępności, ale także czystej wody i czystego powietrza.
- Wodociągi i kanalizacja jawią się tutaj na pierwszym miejscu, stąd uznaliśmy, że warto zaproponować (samorządom) program, który raz na zawsze rozstrzygnie ten najważniejszy cywilizacyjny dla Polski i dla świata, i także dla naszego terenu problem: czysta woda, czyste powietrze i czysta ziemia - powiedział Kuchciński.

Wyjaśnił, że program ten jest odpowiedzią na sugestie lokalnych samorządów i porządkuje rozmaite programy finansowe dla tych terenów oraz łączy dwa województwa: podkarpackie i lubelskie.
- Zauważyliśmy, że dotychczasowy rządowy program, dla samych Bieszczadów, powiatów bieszczadzkich, wspierany od 2018 r. ułatwiał możliwości montażu finansowego dla różnych przedsięwzięć i inwestycji - przypomniał.
Jako przykład podał kolej gondolową nad Jeziorem Solińskim, czy niedawno otwartą tyrolkę w Wańkowej.
- Stad uznaliśmy, ze warto zaproponować wszystkim Państwu, i na Roztoczu i w Karpatach, Beskidzie Niskim program, z którego będzie można korzystać - dodał Kuchciński.
Wiceminister Jarosińska-Jedynak zaznaczyła, że priorytetem w tworzeniu programu są działania związane z infrastrukturą wodno-kanalizacyjną, która na tym terenie ciągle jest jeszcze problemem.
- Dzisiaj też trudno pozyskać środki zewnętrzne właśnie na tego typu działania, dlatego ten program ma stanowić takie uzupełnienie i dokończenie inwestycji w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną bez ograniczeń, które tutaj się pojawiają w większości źródeł zewnętrznych dofinansowania tego typu projektów - wyjaśniła.
Wskazała, że w Bieszczadach najważniejszy jest bezpieczny transport. Zapewniła, że rząd będzie wspierać działania związane z rozwojem infrastruktury transportowej.
- Ale również chcemy wspierać tę infrastrukturę niezmotoryzowaną, czyli mówimy o wszelkiego rodzaju ścieżkach rowerowych, które będą mogły być tutaj, w ramach tego programu finansowane - zapewniła.
Kolejnym elementem wparcia przez program są kwestie związane z odnawialnymi źródłami energii. Chodzi bowiem o to, aby jednostki samorządu terytorialnego stawały się co raz bardziej niezależne w pozyskiwaniu źródeł zasilania swoich obiektów i inwestycji.
- Ale również, aby przyczyniały się do tego, by mieszkańcy na terenie, na którym realizowany jest projekt, mieli zapewnione to bezpieczeństwo energetyczne poprzez inwestycje w odnawialne źródła energii - zaznaczyła wiceminister.
Wyjaśniła, że chodzi przede wszystkim o utworzenie przez lokalne samorządy potencjału, który będzie przyciągać przedsiębiorców, którzy właśnie na ich terenie będą lokowali swoje inwestycje i tworzyli produkty i usługi, co z kolei zachęci turystów do odwiedzania tych terenów.
- Cały czas mówimy o konkretnym wypracowaniu produktu turystycznego, produktu lokalnego, który będzie promocją marki tego regionu - dodała Jarosińska-Jedynak.
Zwróciła uwagę na rolę współpracy transgranicznej i podtrzymywaniem wartości i dziedzictwa kulturalnego pomiędzy Polską a Ukrainą i Słowacją.
Wskazała, że program będzie realizowany przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej we współpracy z wojewodami podkarpackim i lubelskim, bowiem te regiony zostały objęte programem (chodzi o Beskid Niski, Bieszczady i Roztocze).
Podkreśliła, że program ten jest uzupełnieniem środków z budżetu państwa (np. Polski Ład, fundusz dróg samorządowych), czy środków europejskich.
I zwróciła się do lokalnych samorządów, aby tworzyły i przygotowywały konkretne projekty, które będą mogły uzyskać dofinansowanie z programu.
- My możemy wymyślać najwspanialsze programy, najwspanialsze działania, możemy przekazać ogromną ilość środków, ale nie będzie nic, jeżeli państwo samorządowcy: wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie nie sięgną po te środki, jeżeli w państwa gminach, powiatach, miastach nie będzie dobrej strategii, która będzie pokazywać, w jaki sposób chcecie się rozwijać, jakie inwestycje chcecie robić na tym terenie, to my nie wymyślimy nic - przekonywała wiceminister.
Źródło:
