Dla jednych bohater, dla innych arogancki awanturnik. Radny Górski dzieli środowisko polityczne w Zielonej Górze. Część osób zarzuca mu, że swoimi działaniami szuka rozgłosu, szczególnie w roku wyborczym. Ciężko zaprzeczyć, że radny Zielona Razem ostatnio często gościł w mediach.
W styczniu karetka zielonogórskiego pogotowia ratunkowego z lekarzem Robertem Górskim podjechała na sygnałach pod szlaban wjazdowy Szpitala Uniwersyteckiego. Doktor prosił portiera o otwarcie szlabanu. Liczył się czas, bowiem jechał do kobiety z zawałem. Portier nie otworzył, a lekarz w końcu wyłamał szlaban. Ale część osób pytała: czy nie mógł chwilę poczekać ?
W czerwcu mała dziewczynka wezwała pomoc dzwoniąc pod numer 112. Na miejscu, lekarz Górski po balkonach wszedł do mieszkania na os. Leśnym, w którym leżał nieprzytomny mężczyzna. Pacjent był już siny, ale udało się go uratować. Radny usłyszał wiele komentarzy uznania, ale także i pytanie: a co by się stało, gdyby spadł?
W lipcu pogotowie zostało wezwane do mężczyzny na cmentarzu. Liczyła się każda sekunda. Górski biorący udział w akcji wyłamał szlaban blokujący wjazd do nekropolii. Poszkodowany został reanimowany.
W sierpniu radny na Facebooku napisał, że odcinek ścieżki rowerowej na trasie Kiełpin - rondo księżnej Talleyrand-Perigord jest źle przygotowywany. Brakować miało kruszywa. Radny, choć nie posiada wykształcenia budowlanego dosadnie skrytykował nadzór nad inwestycją. Ale kontrole niewiele wykazały…
Podczas ostatniej awantury o siedzibę Izby Administracji Skarbowej Górski bronił urzędu, ale przy okazji jej pracownikom “doradził”, aby zmówili się z kibicami Falubazu i razem pojechali do Gorzowa, aby rzucać brukiem w ramach protestu… Nie wszyscy uznali to za dobry żart.
- Trudno uwierzyć, że to wszystko przypadek. Radnemu zależy na rozpoznawalności. Stara się przedstawić jako bohater. To element kampanii wyborczej - uważa Jacek Budziński z PiS. - Często puszczają mu nerwy podczas publicznych wypowiedzi, zaciekle atakuje przedstawicielki naszej partii w radzie miasta w każdej sprawie. Brak w tym wszystkim elementarnej kultury i klasy.
- To chyba jedyny lekarz w Zielonej Górze, któremu tak regularnie i często zdarzają się takie przygody. Czy to może być przypadek? - pyta Tomasz Nesterowicz z SLD. - Z drugiej strony fajnie, że jest lekarz, który w drodze do pacjenta pokona wszystkie przeszkody.
- Jestem dumny z takiej postawy, ponieważ Robert działa niesztampowo - przekonuje Paweł Wysocki z Zielona Razem. - 90 proc. społeczeństwa zastanawiałoby się, co w takiej sytuacji zrobić, a Robert działa. Dużym nadużyciem jest mówienie, że to są działania pod publiczkę.
A co na to wszystko sam radny? - Oskarżenia o robienie sobie kampanii uważam za absurdalne. Nigdy nie szukałem rozgłosu, to nie ja zwoływałem konferencje prasowe. Nie martwię się o wybory, mieszkańcy doskonale widzą, ile udało nam się zdziałać w mieście - mówi R. Górski.
Zobacz również: "38 lat temu w Gdańsku uczyniono pierwszy krok do wolności, która jest dziś niszczona. W wyborach udowodnimy, że my ją szanujemy"
Źródło:TVN24