AKTUALIZACJA. Jaki jest stan dziewczynki z Tarnowskie Gór? 2,5-letnie dziecko przefrunęło z dmuchańcem i uderzyło w samochód.

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
Mariusz Kapała / Gazeta Lubuska
W niedzielę miało miejsce tragiczne wydarzenie w Tarnowskich Górach. Zapytaliśmy rzecznika prasowego szpitala dziecięcego w Katowicach-Ligocie o stan dziecka, które wiatr porwał razem z dmuchańcem. Na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jak informuje oficer prasowy KPP w Tarnowskich Górach dmuchaniec „przeleciał około kilkanaście metrów”. Sprawę zbada prokuratura.

Aktualizacja - jaki jest stan dziewczynki?

Zapytaliśmy rzecznika prasowego Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach-Ligocie o stan dziewczynki, która w niedzielę września została porwana wraz z dmuchańcem przez wiatr na pikniku w Tarnowskich Górach.

— Stan dziecka jest poważny natomiast nie ma u niej zagrożenia życia. Jest u nas w szpitalu i pewnie przez długi czas tu pozostanie - przekazał nam rzecznik prasowy GCZD w Katowicach Wojciech Gumułka.

Sprawą zajmie się także Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach. Wśród czynności, które muszą zostać wykonane jest m.in. przesłuchanie sporej liczby uczestników pikniku, którzy widzieli wypadek.

Wcześniej pisaliśmy:

Groźny wypadek w Tarnowskich Górach. Dmuchaniec przeleciał kilkanaście metrów

Ta niedziela miała być pełna dobrej zabawy i śmiechu. 2,5-letnia dziewczynka bawiła się na pikniku w Tarnowskich Górach (okolice Aqua Parku i hali sportowej). Dzieckiem opiekowali się rodzice. W pewnym momencie doszło do wypadku na dmuchańcu.

— W pewnym momencie podmuch wiatru porwał ten dmuchaniec wraz z dzieckiem. Przeleciał około kilkanaście metrów. Spadł na ziemię, a dziecko wylądowało na asfalcie tracąc przytomność – opowiada przebieg zajścia sierżant sztabowy Kamil Kubica oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach.

To nie pierwszy wypadek z dmuchańcem na Śląsku. Dyrektor WPR ostrzega

Jak dodaje dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach zanim dziewczynka uderzyła o asfalt, zderzyła się z samochodem. Doszło do urazu głowy. września została porwana razem z

— Dziecko zaopatrzył naziemny Zespół Ratownictwa Medycznego, przetransportowało je Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala na Ligocie – mówi Łukasz Pach Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach

Na szczęście dzięki ratownikom dziecko odzyskało przytomność. Jak informuje Łukasz Pach dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach dziewczynka w chwili zabrania przez śmigłowca była wydolna oddechowo i krążeniowo. Zauważa, że jako pogotowie widzą pewien powtarzający się problem w różnych miejscowościach.

— W innych miejscowościach też mieliśmy problem z dmuchańcami, które się przewracały. Były źle zakotwiczone. Dzieci doznawały urazów i „wylatywały” – dodaje dyrektor WPR.

Postępowanie policji w Tarnowskich Górach

Oboje rodziców dziewczynki było trzeźwych – podobnie obsługa dmuchańca. Sprzęt był przez nią zakotwiczony. Policja na miejscu przeprowadza konieczne czynności.

— Wstępne informacje mówią, że ten dmuchaniec odfrunął razem z zabezpieczeniami, które były przytwierdzone do ziemi. Stąd też na pewno za chwilę zacznie się postępowanie mające na celu sprawdzenie, czy ten dmuchaniec był w należyty sposób zabezpieczony. Będziemy to sprawdzać – dodaje sierżant sztabowy Kamil Kubica.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Podejrzana o znęcanie się nad dzieckiem zatrzymana przez policjantów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: AKTUALIZACJA. Jaki jest stan dziewczynki z Tarnowskie Gór? 2,5-letnie dziecko przefrunęło z dmuchańcem i uderzyło w samochód. - Dziennik Zachodni

Wróć na i.pl Portal i.pl