Przyczyny katastrofy smoleńskiej według Macierewicza
W przybliżanym przez Macierewicza raporcie, mowa jest o kilku materiałach dowodowych, świadczących o tym, że do katastrofy doprowadziła eksplozja, która miała miejsce jeszcze przed uderzeniem w drzewo.
13. rocznica katastrofy smoleńskiej - tak tragedię przeżywal...
Raport prowadzi do konkluzji, że główną przyczyną katastrofy smoleńskiej była eksplozja.
- Wyłącznie na grzbiecie samolotu zostało zidentyfikowanych ponad 40 loków powybuchowych, świadczących o eksplozji. Rozrzut ciał, stopień i kształt ich zniszczeń oraz zewnętrzny obraz przesądzają o tym, że większość z nich została zniszczona na skutek eksplozji. Zarówno na szczątkach wraku zidentyfikowaliśmy w trzech wypadkach szczątki wraku, na których stwierdzono materiały wybuchowe
- mówił Antoni Macierewicz.
I dodawał: - Dokonana została także bardzo dogłębna analiza, która zdefiniowała moment, w którym doszło do utraty lewego skrzydła. Było to 100 metrów przed brzozą na działce pana Bodina. 100 metrów wcześniej. Później, w następnym etapie, ta sama analiza pozwoliła zidentyfikować dźwięk eksplozji. Ona ma miejsce dokładnie 100 metrów przed brzozą Bodina. Ten materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, że skrzydło zostało utracone na skutek eksplozji.
Katastrofa w Smoleńsku - kim były ofiary? Przeczytaj ich kró...
Raport podkomisji smoleńskiej: dwie eksplozje
W analizie podkomisji mowa jest również o drugiej eksplozji.
- Druga eksplozja nastąpiła przed samym upadkiem na ziemię, w lewej części tzw. centropłatu, czyli miejsca, gdzie schodzą się skrzydła samolotu. To jest najsilniejsza, najbardziej wytrzymała część samolotu. Ale właśnie w tym miejscu siedziała cała elita, która tam zginęła. Rozrzut ciał tych osób, ich fragmenty zostały rozrzucone na przestrzeni powyżej 100 metrów, a pierwsze ich fragmenty, wewnętrzne, zostały znalezione zanim samolot dotknął ziemi. Ponad jedna trzecia z nich była spalona lub poparzona
- poinformował Macierewicz.
Przypomnijmy, że katastrofa smoleńska miała miejsce 10 kwietnia 2010 roku. W samolocie TU-154 zginęła delegacja uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Łącznie zginęło 96 osób, w tym para prezydencka - Lech i Maria Kaczyńscy, najwyżsi dowódcy wojskowi i Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźctwie. W tej sprawie cały czas prowadzone jest śledztwo przez polską prokuraturę. Kiedy się zakończy? - Zakończenie pracy Międzynarodowego Zespołu Biegłych i wydanie opinii końcowej, która będzie ostatnim etapem pracy zespołu biegłych medyków nastąpi nie wcześniej, niż do końca roku 2021 - informuje Prokuratura Krajowa.
Smoleńsk 2010 - Głos Wielkopolski z 11 kwietnia 2011
