Do do tego, by droga była kompletna brakuje tylko 57-km odcinka z Pyrzowic do Częstochowy (do węzła Rząsawa), który jest obecnie budowany oraz 81-km odcinka z Częstochowy do Tuszyna. Przetarg na budowę tego ostatniego miał być ogłoszony w grudniu ub. r. Jednak dłużej niż zakładano, trwały ustalenia, dotyczące finansowania tej, szacowanej na ponad 3,7 mld zł, inwestycji. Musiały się porozumieć trzy ministerstwa: infrastruktury i budownictwa, rozwoju i finansów.
- Byliśmy przygotowani do tego przetargu już od dawna - zapewnia Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA w Warszawie.
Przetarg będzie jednoetapowy. To nowość, bo ma trwać krócej, dzięki temu, że nie trzeba będzie sprawdzać wszystkich uczestników przetargu, a jedynie tych, którzy go wygrają. Według założeń, ostatni z pięciu odcinków (na jakie podzielono 81 km trasę) ma być gotowy w 2021 roku. Inwestycja zostanie sfinansowana z pieniędzy Krajowego Funduszu Drogowego, a nie jak zakładano przez drogową spółkę specjalnego przeznaczenia.
- To trwałoby znacznie dłużej, bo tę spółkę trzeba by dopiero powołać - dodaje Krynicki.
A1 z Częstochowy do Tuszyna będzie betonową, mającą po trzy pasy w każdym kierunku, drogą. Dla mieszkańców Śląska ważne jest, że droga powstanie na śladzie tzw. gierkówki czyli DK1.
W 2021 roku (jeśli nie będzie kłopotów np. z wyłonieniem wykonawców) A1 będzie miała ok. 570 km długości. Obecnie w eksploatacji jest 430 km. Będzie drogą płatną. O to, by bezpłatna była jednak autostradowa obwodnica Częstochowy starają się władze miasta.
ZOBACZ WIDEO: AUTOSTRADA A1 STRYKÓW-TUSZYN OTWARTA