Ciało polskiego wolontariusza jest już w Egipcie. Polak zginął w ataku armii Izraela

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Z kostnicy szpitala w Rafah ciała zabitych zostały przewiezione na granicę z Egiptem
Z kostnicy szpitala w Rafah ciała zabitych zostały przewiezione na granicę z Egiptem SAID KHATIB/AFP/East News
Ciała sześciu zagranicznych pracowników organizacji humanitarnej zabitych w izraelskim nalocie w Strefie Gazy zostały przewiezione do Egiptu. Z tego kraju zostaną przewiezione do państw ojczystych ofiar ataku.

Siedmiu pracowników amerykańskiej organizacji charytatywnej World Central Kitchen zginęło w nalocie izraelskim w poniedziałek. W środę szczątki trzech obywateli Wielkiej Brytanii, obywatela Polski, Australijczyka i wolontariusza z podwójnym – USA i Kanady – obywatelstwem, zostały przewiezione karetkami pogotowia na przejście graniczne z Egiptem w Rafah. Tam przekazano je przedstawicielom krajów, których obywatelami byli zabici przez Izraelczyków.

Siódmą ofiarą był palestyński kierowca. Jego ciało zostało przekazane rodzinie w celu pochówku w Strefie Gazy.

Zabici przez izraelskie wojsko pracownicy humanitarni rozdawali głodującym Palestyńczykom żywność, która została przetransportowana do Strefy Gazy przez nowo utworzony korytarz morski.

Błąd, krzywda, przeprosiny

Szef izraelskich sił zbrojnych Herzi Halevi nazwał atak "poważnym błędem", za który obwinił nocną "błędną identyfikację", dodając: "Przepraszamy za niezamierzoną krzywdę wyrządzoną członkom" World Central Kitchen.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu obiecał, że "tragiczna sprawa" zostanie zbadana "do samego końca", a prezydent Isaac Herzog wyraził "głęboki smutek i szczere przeprosiny". Prezydent USA Joe Biden powiedział we wtorek, że jest "oburzony i załamany" atakiem. - Dostarczali żywność głodnym cywilom w środku wojny. Byli odważni i bezinteresowni. Ich śmierć jest tragedią - powiedział Biden.

Humanitarne organizacje się boją

World Central Kitchen oświadczyła, że natychmiast wstrzymuje swoje wysiłki humanitarne w regionie. Organizacja charytatywna podała w oświadczeniu, że zakończyła dostawę 100 ton pomocy żywnościowej do magazynu w Deir al-Balah, a konwój samochodów opancerzonych z logo grupy opuszczał to miejsce, gdy został uderzony przez izraelskie pociski. World Central Kitchen twierdzi, że grupa koordynowała swoje ruchy z wyprzedzeniem z izraelskim wojskiem.

źr. Voice of America

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

O prawie do aborcji w Sejmie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl