PKO Ekstraklasa. Dawid Szulczek: Musimy szukać punktów i to w liczbie mnogiej
Warciarze w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt i czują już oddech zespołów ze strefy spadkowej. 16. w tabeli Puszcza Niepołomice traci do poznańskiego zespołu tylko dwa punkty. A "Zielonym" nie będzie łatwo poprawić dorobek, bowiem dwa ostatnie mecze rozegrają w Szczecinie i Zabrzu. Szulczek nie ukrywa, że nawet dwie wygrane nie sprawią, że jego drużyna będzie mogła spać spokojnie zimą.
- Rok temu po pierwszej rundzie mieliśmy 25 punktów i 9. miejsce w tabeli. Ale ten spokój to pojęcie względne, a poza tym zabija on instynkt przetrwania. Bo czy rok temu w Płocku zima była spokojna, albo w Krakowie dwa lata temu? Nie ma czegoś takiego - powiedział trener Warty na konferencji prasowej.
Warta ma w tej chwili 18 punktów, a szkoleniowiec nie ukrywa, że chciałby na koniec roku mieć "dwójkę z przodu".
- Dlatego musimy szukać punktów i to w liczbie mnogiej. Bez względu na to, co osiągniemy w dwóch ostatnich meczach, ta zima będzie wymagała od nas solidnego przygotowania - zaznaczył.
PKO Ekstraklasa. Dawid Szulczek chwali rywala przed piątkowym meczem
Poznaniacy są akurat w bardzo intensywnym momencie sezonu. Warciarze dopiero w środę nad ranem wrócili z Białegostoku, gdzie przegrali mecz 1/8 finału Pucharu Polski z Jagiellonią 0:2. Większość zawodników po powrocie miała dzień wolny, a drużyna w czwartek do południa przeprowadziła tylko rozruch i udała się w kolejną podróż. Na szczęście do Szczecina droga jest o połowę krótsza niż do Białegostoku.
- Nie planowaliśmy wyjazdu do Szczecina w dniu meczu. Ze względu na warunki pogodowe i ewentualny jakiś wypadek drogowy, nie chcieliśmy ryzykować, bo mogłoby nam to rozbić plan dnia. Mimo że jest w miarę blisko, jedziemy w czwartek - wyjaśnił.
Szkoleniowiec mocno chwalił Pogoń, wiele ciepłych słów poświęcił sztabowi szkoleniowemu. Jego zdaniem najbliższy rywal gra niezwykle widowiskowy futbol, ale też ma swoje mankamenty.
- Pogoń jest trochę porównywalna do Jagiellonii i, patrząc na strukturę organizacji gry, także do Lecha. Pamiętam, jak rok temu graliśmy w Szczecinie i wówczas kibice wywiesili transparenty z krytycznymi hasłami wobec trenera Pogoni. A ja uważam, że sztab Pogoni pracuje na świetnym poziomie. To, jak gra Pogoń jest ładne dla oka i dobrze się też analizuje. Ten zespół oddaje najwięcej strzałów w lidze, ma najwięcej wejść w pole karne, akcje są bardzo płynne. Proces transferowy też jest na wysokim poziomie, ci piłkarze, którzy dochodzą, tylko wzmacniają drużynę - tłumaczył.
- To taka laurka dla trenerów rywali przed tym meczem, ale zasłużona. Natomiast Pogoń przegrywa, bo zdarzają jej się momenty dekoncentracji. A w meczu ze Stalą Mielec było tych momentów nawet cztery, z czego trzy zakończyły się stratą bramki. Tych mankamentów jest jednak mało, a za to dużo plusów. O pewnych elementach nie chcę mówić, może będzie okazja po spotkaniu - podsumował.
Spotkanie Pogoni z Wartą rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30. W pierwszej rundzie "Portowcy" zwyciężyli w Grodzisku Wielkopolskim 1:0.
(PAP)
EKSTRAKLASA w GOL24
Najbardziej wartościowi zawodnicy PKO Ekstraklasy. Ranking z...
