Dr Łukasz Wyszyński: Polska powinna oczekiwać od sojuszników jednoznacznej deklaracji w zakresie wsparcia w celu wyjaśnienia tego incydentu

Kamil Kusier
Kamil Kusier
Dr Łukasz Wyszyński: Polska powinna oczekiwać od sojuszników jednoznacznej deklaracji w zakresie wsparcia w celu wyjaśnienia tego incydentu
Dr Łukasz Wyszyński: Polska powinna oczekiwać od sojuszników jednoznacznej deklaracji w zakresie wsparcia w celu wyjaśnienia tego incydentu Lukasz Capar | Polska Press
Polska powinna oczekiwać od swoich sojuszników jednoznacznej deklaracji w zakresie wsparcia w celu wyjaśnienia tego incydentu. Deklaracji o politycznym poparciu polskiej perspektywy w tej sytuacji. Gotowości i działania w ramach procedur NATO oraz w razie potrzeby zaangażowanie się wojskowe w dalszym wzmacnianiu wschodniej flanki Sojuszu, w tym Polski. Rozmawiamy z drem Łukaszem Wyszyńskim z Katedry Stosunków Międzynarodowych Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

"Weryfikujemy możliwość uruchomienia art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego" takie słowa wypowiedział rzecznik rządu po spotkaniu komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego i obronności kraju w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Co to oznacza w praktyce?

- Słowa Piotra Müllera należy odczytywać jako trwającą w rządzie oraz ośrodku prezydenckim analizę, czy Polska powinna w zaistniałej sytuacji uruchomić art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego. Analiza taka jest na pewno prowadzona w oparciu o zebrane informacje przez polskie służby oraz przekazane przez sojuszników z NATO. Przedmiotowy artykuł jest w praktyce sygnałem jednego z państw, do pilnego skonsultowania na forum Paktu Północnoatlantyckiego obaw spowodowany zagrożeniem dla integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa, jednego z państw członkowskich. Jest to więc mechanizm politycznego zasygnalizowania wagi problemu i pokazania jedności NATO w przypadku sytuacji kryzysowej. Artykuł 4. nie przesądza natomiast o ewentualnej odpowiedzi militarnej Paktu.

CZYTAJ TEŻ: Dr Łukasz Wyszyński: Polska potrzebuje okrętów podwodnych pilnie, jak najszybciej.

Polska rozpoczęła konsultacje z sojusznikami NATO, podniesiona została również gotowość bojowa armii. Noc z 15 na 16 listopada będzie w Polsce niespokojna?

- Na pewno dzisiejsza noc oraz kolejne dni upłyną pod znakiem analizowania, do czego doszło w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy. Oznacza to wytężony czas dla służb badających samo miejsce wybuchu, jak i struktur, które będą zbierały informacje od naszych sojuszników. Co więcej, strona rządowa będzie podejmować dziania, które do momentu pełnego wyjaśnienia tego incydentu mają pokazać naszą zdolność do ochrony naszego bezpieczeństwa oraz szerokie poparcie na arenie międzynarodowej. Będzie to więc czas podwyższonej gotowości państwa do reakcji na potencjalne zagrożenie – stąd zapowiedzi o podniesieniu gotowości części jednostek na terenie Polski. Musimy jednak pamiętać, że nie przesądzając o przyczynach czy intencjach tego, kto dokonał ataku, w ślad za nim nie poszły inne działania kinetyczne lub polityczne. Oznacza to, że wywołany brak spokoju oznacza przede wszystkim poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o to, co się stało i jak należy zareagować. To, czego najpewniej będzie świadkami, to wzmożone ataki w sferze informacyjnej – w formie dezinformacji.

Co podniesienie gotowości bojowej armii oznacza w rozumieniu dosłownym dla Wojska Polskiego?

- Podanie publicznie takiego sygnału niewiele mówi o działaniach praktycznych. Jest to komunikat do obywateli, żeby mieli świadomość zdecydowanej reakcji państwa, a także do społeczności międzynarodowej, że Polska bardzo poważnie traktuje ten incydent i uważa go za bezpośrednie zagrożenie naszego bezpieczeństwa. Praktyczne działania dotyczące zakresu działań w ramach przekazanego komunikatu mają zapewne charakter konkretnych rozkazów lub uruchomienie przewidywanych wcześniej procedur i nie będą prezentowane szerzej opinii publicznej.

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z sekretarzem generalnym Jensem Stoltenbergem. Można teraz się spodziewać wzmożonej obecności NATO w Polsce?

- W konsekwencji wspomnianych konsultacji na najwyższym szczeblu – o których wiemy oraz najpewniej szeregu kontaktów na szczeblu operacyjnym – o których możemy jedynie spekulować, omawiane są kwestie zarówno działań politycznych, jak i ewentualnej odpowiedzi Sojuszu. Przy obecnym stanie wiedzy o incydencie na granicy polsko-ukraińskiej ciężko jest wyrokować jaka ta reakcja będzie, o ile w ogólne do niej dojdzie. Mając jednak na uwadze doświadczenia z np. z wojny w Syrii i próśb Turcji, nie możemy wykluczyć wzmocnienia obecności wojskowej NATO w Polsce.

Trwa ukraińska ofensywa. Niektórzy eksperci mówią wprost, że ataki rakietowe Rosji, to akt desperacji. Ludobójstwo, ostrzeliwanie celów cywilnych, to odpowiedź na porażki rosyjskiej armii?

- Na pewno atak rakietowy należy wiązać z odbiciem przez Ukrainę Chersonia. Ta wizerunkowa porażka dla Rosji musiała zostać przykryta pokazem siły i sprawczości wojsk Federacji Rosyjskiej. Najpewniej ataki rakietowe z wtorku były takim pokazem. Zaatakowane wiele celów zaliczanych do tzw. infrastruktury krytycznej, które niestety negatywnie wpłyną na zdolność państwa do zapewnienia obywatelom prądu, ogrzewania oraz wody. Wiemy także o przypadkach zaatakowania celów cywilnych. Z wojskowego punktu widzenia, koszt takiego ataku był duży, a znaczenie dla operacji wojskowej - w wymiarze taktycznym czy operacyjnym - małe. Odczytywałbym ten atak jako komunikat do Rosjan – nadal mamy inicjatywę i decydujemy o przebiegu wojny, oraz do Ukraińców – pomimo sukcesów na froncie nadal jesteście w defensywie i możemy was dosięgnąć w dowolnym miejscu i czasie.

CZYTAJ TEŻ: Ambasador prof. Krzysztof Szczerski: Jako społeczność międzynarodowa ponieśliśmy porażkę, bo nie zatrzymaliśmy tej wojny.

Rakiety, które znalazły się na terytorium Polski, dwie ofiary śmiertelne. To test dla sprawności NATO i jedności sojuszu, czy Władimir Putin nie mówi światu - sprawdzam?

- Na ten moment uważam, że stawienie tezy o teście dla NATO jest na wyrost. Z wojskowego punktu widzenia, nawet przy założeniu intencyjnego działania Rosji, nie był to test dla systemów obrony powietrznej NATO. Jeżeli ma mieć to wymiar prowokacji politycznej, w ramach eskalowania wojny na Ukrainie, to może okazać się to zbyt mało jednoznaczne, żeby doprowadzić do eskalacji trwającej wojny. NATO najpewniej będzie razem z Polską analizowało ten incydent i zareaguje w sposób polityczny, ekonomiczny lub wojskowy. Jednak ten ostatni element prognozuje jako ew. wzmocnienie obecności wojskowej, np. poprzez rozmieszczenie dodatkowych systemów obrony przeciwlotniczej.

Do tej pory Europa w pojmowaniu wojny na Ukrainie funkcjonowała w domyśle - to nas nie dotyczy. 15 listopada 2022 roku może zmienić to podejście?

- Podobnie jak we wcześniejszych pytaniach trzeba zwrócić uwagę, że nie wiemy do końca, co się stało. Przede wszystkim czy mamy do czynienia z wypadkiem, czy intencjonalnym działaniem. Dopiero drugi scenariusz mógłby oznaczać uznanie, że 15 listopada forlanie wojna w wymiarze kinetycznym przekroczyła granice Ukrainy. Nie oznacza to jednak, że Polska czy NATO będą automatycznie stroną tej wojny. Musimy pamiętać, że Europa jest tzw. interesariuszem tej wojny. Zarówno poprzez swoje działania jak sankcje czy wsparcie dla Ukrainy, jak i konsekwencje tej wojny w formie problemów gospodarczych oraz fali uchodźców – głównie Polska.

Czego Polska powinna oczekiwać od swoich sojuszników?

- Jednoznacznej deklaracji w zakresie wsparcia w celu wyjaśnienia tego incydentu. Deklaracji o politycznym poparciu polskiej perspektywy w tej sytuacji. Gotowości i działania w ramach procedur NATO oraz w razie potrzeby zaangażowanie się wojskowe w dalszym wzmacnianiu wschodniej flanki Sojuszu, w tym Polski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl