Pasek artykułowy - wybory

Karol III podczas koronacji skorzysta z dwóch karoc. Jedna z nich pochodzi z XVIII wieku! Niestety podobno jest bardzo niewygodna

Kazimierz Sikorski
Christine Ongsiek / Avalon/Photoshot/East News
Król Karol III i jego żona Camilla pojadą na koronację i z powrotem dwiema różnymi karocami. Na ceremonię para uda się nową karocą, wróci zaś bardzo starą, zabytkową, pochodzącą z 1762 roku.

Dwie karoce na koronację. Pierwsza od Australijczyków

Z Pałacu Buckingham do Opactwa Westminsterskiego Karol z Camillą ruszą najnowocześniejszym na świecie powozem królewskim. Ma on nie tylko klimatyzację, elektrycznie opuszczane szyby, hydrauliczne zawieszenie, ale również ogrzewanie. Skonstruowali go australijscy specjaliści z firmy W.J. Frecklington w roku 2012. Po raz pierwszy został on wykorzystany dwa lata później przez królową Elżbietę II.

Koronacja Karola III

To cudeńko waży trzy tony i kapie od złota. Karoca ma również drewniane elementy pochodzące ze znanych brytyjskich obiektów i budowli. Dach zrobiono z drewna z okrętu admirała Nelsona, wykorzystano też kawałki drewna z londyńskiej twierdzy Tower, Opactwa Westminsterskiego, katedry św. Pawła w Londynie oraz zamków w Edynburgu i Balmoral.

Król z małżonką w karocy z XVIII wieku

Podróż powrotna z koronacji będzie bardziej wystawna, a wojsko z całej Wspólnoty Narodów, a także wszystkie służby brytyjskich sił zbrojnych, będą szły obok wyszukanej złotej karocy, zabytkowej Gold State Coach, której historia sięga drugiej połowy XVIII wieku.

Ten pojazd został po raz pierwszy wykorzystany przez króla Jerzego III, kiedy jechał na otwarcie parlamentu w 1762 roku. Pojawiał się również podczas każdej kolejnej koronacji od intronizacji Wilhelma IV w 1831 r.

Wyszukane drewniane rzeźby pokryte warstwą złota i panele ze wspaniałymi malowidłami sprawiają, że karoca jest niezwykle widowiskowa. Nie jest jednak wygodna ani zbyt szybka. Ten kolos waży 4,5 tony i porusza się tylko w tempie spacerowym, nawet po równym terenie. Będzie ją ciągnąć osiem koni.

O wątpliwej wygodzie wspominała królowa Elżbieta II. Była tym pojazdem wieziona na swoją koronację w 1953 r. Wspominała, że podróż była "okropna" i "niezbyt wygodna". Natomiast wspomniany już Wilhelm IV, który miał okazję nią jechać 8 września 1831 r., porównał jazdę do podróży statkiem po wzburzonym morzu.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie. Obserwuj i.pl!

Polecjaka Google News - Portal i.pl
od 16 lat

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Remigiusz
W żaden sposób nie mogę zrozumieć tego [wulgaryzm]ego społeczeństwa tolerującego i utrzymującego to zepsute do szpiku kości towarzystwo zwane rodziną "królewską"
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl