Kolejna skarga Prokuratora Generalnego do Sądu Najwyższego. Zbigniew Ziobro staje w obronie frankowiczów

Marcin Koziestański
Marcin Koziestański
Zbigniew Ziobro po raz kolejny stanął po stronie frankowicza
Zbigniew Ziobro po raz kolejny stanął po stronie frankowicza fot. Adam Jankowski
Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego kolejną skargę nadzwyczajną w sprawie frankowicza. W skardze Prokurator Generalny zauważył, że bank nie przedstawił kredytobiorcy symulacji wpływu kursu waluty na saldo kredytu, mechanizmu rozliczania kredytu i ustalania jego salda, nie udzielono także informacji dotyczących istoty przewalutowania i przeliczenia kredytu oraz ryzyka związanego z tego rodzaju kredytem. Bank nie poinformował pozwanego o możliwości wzrostu wysokości raty w związku z umocnieniem się obcej waluty.

W sierpniu 2006 roku mężczyzna zawarł umowę kredytu hipotecznego na kwotę ponad 86 tysięcy złotych indeksowanego do CHF. Zobowiązał się do jego spłaty w 360 równych ratach miesięcznych. Kredyt był przeznaczony na zakup mieszkania. Wysokość zobowiązania miała być ustalana jako równowartość wymaganej spłaty, po jej przeliczeniu w oparciu o wewnętrzny przelicznik powoda tj. wg kursu sprzedaży CHF. Oprocentowanie kredytu było zmienne, na dzień sporządzenia umowy wynosiło 2,67%.

Z akt sprawy wynika, że w 2015 roku strony podpisały aneks do umowy, w którym dokonano kapitalizacji wymagalnych wierzytelności, przez doliczenie do kapitału kredytu kwoty ponad 750 CHF. W związku z powyższym kapitał kredytu po dokonanym przez bank przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF, wzrósł do kwoty przekraczającej 114 tysięcy złotych. W związku z brakiem spłaty, bank wypowiedział przedmiotową umowę w maju 2017 roku, stawiając całą należność w stan wymagalności.

Prawomocny nakaz zapłaty i jego skutki

W lutym 2018 roku bank skierował pozew wnosząc o zasądzenie od pozwanego kwoty ponad 112 tysięcy złotych wraz z odsetkami. Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie stwierdził brak podstaw do wydania nakazu zapłaty w elektronicznym postepowaniu upominawczym i przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Legnicy.

Nakazem zapłaty z 25 czerwca 2018 roku Sąd Okręgowy w Legnicy uwzględnił pozew, obligując pozwanego do zapłaty w terminie 2 tygodni od doręczenia orzeczenia, całości żądanej pozwem kwoty wraz z odsetkami umownymi w dwukrotnej wysokości (łącznie na dzień wydania nakazu 10%) i odsetkami ustawowymi. Wobec braku sprzeciwu pozwanego orzeczenie to stało się prawomocne i stanowi tytuł wykonawczy w prowadzonej obecnie przez komornika sądowego egzekucji z nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie udzielonego kredytu.

Sprawą zajmie się Sąd Najwyższy

Prokurator Generalny w skierowanej do Sądu Najwyższego skardze nadzwyczajnej podniósł, że zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego w Legnicy jest "niezgodne z zasadami określonymi w Konstytucji RP, w tym zasadą praworządności, sprawiedliwości proceduralnej, prawa do rzetelnej procedury, zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, zasadą pewności i bezpieczeństwa prawnego oraz ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi". Dodatkowo zarzucił rażące naruszenie prawa.

W skardze podniesiono, że Sąd Okręgowy w Legnicy nie uwzględnił faktu, że pozwany jest konsumentem i jako słabsza strona umowy zawartej z podmiotem profesjonalnym podlega ochronie, która w przypadku toczącego się przed sądem postępowania, powinna polegać na zweryfikowaniu, czy dochodzone roszczenie nie naruszało przepisów chroniących konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi i czy umowa kredytu nie zawierała niewiążących pozwanego klauzul niedozwolonych.

W skardze zauważono, że bank nie przedstawił kredytobiorcy symulacji wpływu kursu waluty na saldo kredytu, mechanizmu rozliczania kredytu i ustalania jego salda, nie udzielono także informacji dotyczących istoty przewalutowania i przeliczenia kredytu oraz ryzyka związanego z tego rodzaju kredytem. Bank nie poinformował pozwanego o możliwości wzrostu wysokości raty w związku z umocnieniem się waluty obcej, do której był indeksowany.

- Skarżący podkreślił, że w niniejszej sprawie już sama lektura pozwu, do którego nie załączono historii dokonanych przez pozwanego spłat, czy dokumentów, z których wynikałoby, w jaki sposób powód wyliczył wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a także umożliwiających kontrolę przedstawionego przez bank poziomu zadłużenia, wskazuje, że wydanie przez sąd w postępowaniu upominawczym nakazu zapłaty, bez zbadania ważności umowy, stanowiło rażące naruszenie prawa, zaś brak skierowania sprawy do postępowania zwykłego, naruszyło równowagę kontraktową stron i w rzeczywistości pozbawiło pozwanego możliwości działania i obrony swoich praw - czytamy w aktach sprawy.

Dlatego Zbigniew Ziobro postanowił wnieść o uchylenie prawomocnego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Legnicy, a także o wydanie przez sąd postanowienia o wstrzymaniu wykonania zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania wywołanego wniesieniem skargi nadzwyczajnej, z uwagi na grożącą pozwanemu niepowetowaną szkodę wynikającą z prowadzonego wobec niego postępowania egzekucyjnego.

36 skarg Zbigniewa Ziobry

- Widać wyraźnie, że Prokurator Generalny staje po stronie frankowiczów. Banki korzystały z pozycji dominującej, a klienci ucierpieli z powodu tej praktyki. SN podziela jak na razie argumenty Skarg Nadzwyczajnych. Klient jest słabszą stroną zawierając umowę z profesjonalnym podmiotem finansowym i jego prawa podlegają ochronie konsumenckiej - komentuje w rozmowie z portalem i.pl Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.

Borowska przypomina, że od czerwca 2020 r. Prokurator Generalny skierował 36 skarg dotyczących tzw. frankowiczów. - SN uwzględnił do tej pory 4 skargi poprzez uchylenie wyroków i przekazanie spraw do ponownego rozpoznania, pozostałe sprawy są w dalszym ciągu rozpoznawane przez Sąd Najwyższy - podkreśla pani rzecznik.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Portal i.pl codziennie.

wu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pchlebow
Teraz to już nawet banki są po stronie frankowiczów :-). W takich przypadkach kluczowe jest pytanie dlaczego dopiero teraz minister zajmuje stanowisko, i czy rzeczywiście uważa że klienci zostali skrzywdzeni przez Banki, które dotychczas niemo wspierał.
G
Gość
Miernota, zero,cymbał i wróg usiłuje wysondować co będzie // Zakłada ten szkodnik,że będzie skazany na samodzielny start ? Powinien zastartować samodzielnie. Kurdopel sugeruje,że wezmie go na swoją listę. Ale zero wie doskonale,że to jest wciaganie go w pułapkę. Wie co stało się z Lepperową trzódką z Giertychową również. Ten szkodnik wie ze musi być wyrazisty, kontrowersyjny, ale nie uda mu się podebrać miernot Bosaka Bąkiewicza czy Korwina o Braunie nie wspomnę. Zakładam że takie indywidu/alie jak Wąsik, Kamiński i inne buractwo czmychną do kurdupla.
G
Gość
Cwaniaczki bronią cwaniaczków. Frankowicz jak i zero to synonimy bezmózga.
G
Gość
Kiełbasa wyborcza.

Po ośmiu latach wracają do tematu.
Wróć na i.pl Portal i.pl