Kibice Liverpoolu mieli ostatnio sporo powodów do obaw. W wyścigu o mistrzostwo Anglii wyprzedził ich Manchester City, pierwszy półfinał Ligi Mistrzów The Reds przegrali z Barceloną 0:3, a trzy punkty w sobotnim meczu z przeciętnym Newcastle uratował im w końcówce Divock Origi. Wcześniej z murawy na noszach został zniesiony Mohamed Salah. Po starciu z bramkarzem rywali Martinem Dubravką 26-letni lider drużyny Juergena Kloppa długo nie był w stanie się podnieść. Obawiano się nawet uszkodzenia kręgów szyjnych.
ZOBACZ TEŻ:>> POLACY NIE POTRAFIĄ STRZELAĆ? NAJSKUTECZNIEJSI OBCOKRAJOWCY W HISTORII EKSTRAKLASY [RANKING] <<
- Mo został uderzony w głowę biodrem bramkarza i padł na murawę. W takiej sytuacji decyzję podejmuje lekarz. Zdecydował, że trzeba go zmienić i to zaakceptowaliśmy. Zderzenie wyglądało groźnie, ale z Mo wszystko w porządku. Kiedy wróciliśmy do szatni po meczu, oglądał powtórki w telewizji. Obeszło się chyba bez poważnego urazu. Z kontuzjami głowy nigdy jednak nic nie wiadomo. Będziemy musieli zaczekać na decyzję lekarzy - skomentował Juergen Klopp.
Procedura w podobnych przypadkach zakłada sześć dni odpoczynku pechowego zawodnika. Rewanżowy mecz z Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów odbędzie się natomiast już we wtorek. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki trener nie będzie ryzykował zdrowiem swojego lidera. Według hiszpańskiego radia Cadena SER Egipcjanin został już poinformowany o tym, że na Anfield nie zagra.
ZOBACZ TEŻ:>> AS ROMA OBAWIA SIĘ KLĄTWY DRAKE'A? KLUB ZAKAZAŁ PIŁKARZOM ZDJĘĆ Z MUZYKIEM <<
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej niemiecki trener Liverpoolu potwierdził te doniesienia. - Mo miał wstrząs mózgu. Doktorzy nie dopuszczą go do gry. On czuje się dobrze, ale z medycznego punktu widzenia to nie wystarczy - podkreślił Klopp.
W rewanżu The Reds będą sobie musieli też radzić bez Roberto Firmino, który narzeka na uraz pachwiny.
- Lekarze uznali, że Bobby nie ma szans na występ we wtorek. Trzeba sobie z tym radzić. Jest, jak jest - przyznał Klopp, który we wtorek nie będzie mógł też liczyć na kontuzjowanych Naby’ego Keitę i Adama Lallanę.
ZOBACZ TEŻ:>> SEKSOWNA DZIENNIKARKA SPORTOWA ROZEBRAŁA SIĘ, BY POMÓC ZWIERZĘTOM [ZDJĘCIA] <<
Duszan Kuciak po meczu z Legią: To była kradzież
