MŚ w piłce ręcznej. Adam Morawski: Stać nas na więcej!

Jaromir Kruk
Adam Morawski
Adam Morawski Andrzej Banaś / Polska Press
Bramkarz reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Adam Morawski ma Mistrzostwach Świata mieszane odczucia. Uważa, że nasz zespół stać na więcej i liczy, że w kolejnych wielkich turniejach biało-czerwoni zaprezentują się lepiej. Turniej w Polsce pokazał, że mamy dla kogo grać. Dziękuje wspaniałym kibicom za wsparcie – mówi Morawski, golkiper MT Melsungen.

Jak oceniasz ten turniej ze swojej perspektywy?

Adam Morawski: Doskonale wiem, że po mistrzostwach, które były dwa lata temu liczono, że jako drużyna zrobimy krok do przodu. Też chciałem zagrać lepiej, ale w tegorocznym turnieju nie wszystko wychodziło jak oczekiwałem. W kilku momentach nie pokazałem swojej jakości, w kilku też pomogłem naszej drużynie narodowej. Na pewno pozostał niedosyt – mój osobisty i także kadry.

Miejsce 13-16 odzwierciedla siłę reprezentacji Patryka Rombla?

Myślę, że nie. Mogę mówić jedno, ale ktoś powie, że i tak weryfikacji dokonuje boisko. Wierzę, że jesteśmy mocniejsi i w kolejnych imprezach to pokażemy.

Presja wam przeszkadzała?

Wszystko można zrzucić na presję, można powiedzieć, że mistrzostwa w Polsce to musieliśmy zagrać jak najlepiej. Każdy musi sobie z tymi oczekiwaniami radzić. Takie są realia sportu, a jeśli bronisz barw narodowych to normalne. Sami wymagamy od siebie bardzo dużo. Uważam, że mimo tego, że kibice nas wspierali to radziliśmy sobie z presją, niestety końcowy wynik był rozczarowujący.

Na mecz z Iranem do Tauron Arena w Krakowie przyszło ponad 10 tysięcy kibiców. To pokazuje, że jest zapotrzebowanie na piłkę ręczną w Polsce?

Fani pokazali, że w nas wierzą. Wiem doskonale, że przyjechało wielu kibiców, którzy nie śledzą na co dzień klubowego handballu, ale wspierają reprezentację Polski. Dziękuje im za to, że byli częścią tej imprezy, bo chcę by piłka ręczna w naszym kraju odżyła. To jest piękne i naprawdę mobilizujące dla nas, zawodników. Chcemy by w przyszłości rodacy mieli jak najwięcej powodów do dumy z piłki ręcznej, bardzo atrakcyjnej dyscypliny sportu.

Wiele razy mówiłeś o tym, że duma cię rozpiera gdy zakładasz koszulkę reprezentacji Polski. Czym się różni gra dla drużyny narodowej i klubu?

Na kadrę musimy przyjeżdżać przygotowani. W klubie trzeba wykonywać podwójną robotę by dostawać się na zgrupowania reprezentacji Polski. Mogę zadeklarować, że każdemu z piłkarzy ręcznych powoływanych do drużyny narodowej nie brakuje zapału, ambicji. Już marcu czekają nas dwa spotkania eliminacji Euro z Francją i postaramy się sprawić niespodzianki.

Wyobrażasz sobie, że odmawiasz gry dla Polski?

Nie. Dopóki będę powoływany stawiam się zawsze z chęciami pomocy.

Rozgrywałeś potem w głowie spotkanie ze Słowenią przegrane przez nas 23:32?

Po meczu trochę o tym myślałem, lecz na takich turniejach trzeba skupiać się na kolejnych spotkaniach, nie tym co już minęło. Potyczka ze Słowenią wybitnie nam nie wyszła, ale za chwilę czekały nas kolejne wyzwania. Na pewno jednak porażki z Francją, Słowenią i Hiszpanią uczą, dzięki nim jest materiał, wskazówki co czynić by się rozwijać. Z Francją i Hiszpanią biliśmy się zaciekle, detale zadecydowały o niepowodzeniach.

Jak myślisz, da się uratować piłkę ręczną w Kielcach?

Wierzę, że Vive – do takiej nazwy się przyzwyczaiłem wyjdzie z kryzysu. Gra się toczy o dobro piłki ręcznej w naszym kraju.

Kolejne Mistrzostwa Europy zostaną rozegrane w Niemczech. Muszę coś dodawać?

Gram w Niemczech i wiem, że czeka nas super impreza. Oni zrobią wszystko by została jak najlepiej zorganizowana, hale będą pełne kibiców. Na razie jeszcze nie ma co rozmyślać o Euro, mamy dużo czasu, najpierw trzeba awansować, zagrać dobre eliminacje.

Andreas Wolff, bramkarz reprezentacji Niemiec i Kielc powiedział, że Polska na Euro 2024 może być mocna.

Też mam taką nadzieję. Zdobywamy doświadczenie, wszystko zaprocentuje. Musimy sobie pewne kwestie poukładać w głowach. Nie wolno spoczywać na laurach, a sportowe wyzwania, cele mogą tylko dobrze wpływać na zawodników.

Największym polskim wygranym Mistrzostw Świata można uznać Piotra Jędraszczyka?

Przez półtora roku Piotrek poczynił kolosalne postępy. Widać, że trener się nie pomylił stawiając na niego, bo się chłopak rozwinął przeogromnie. Stał się bardzo mocnym ogniwem reprezentacji Polski.

Jakie masz plany na najbliższe dni?

Trochę odpoczynku, oglądania w telewizji Mistrzostw Świata, też pod kątem kolegów z MT Melsungen, no i wracam do klubu i pracuję dalej.

Rozmawiał Jaromir Kruk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na i.pl Portal i.pl