Po co Rosji miasteczko na wschodzie Ukrainy? Rzuciła na front masę wojska i czołgów

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Ukraińcy odpierają ataki rosyjskie na kierunku Kupiańska.
Ukraińcy odpierają ataki rosyjskie na kierunku Kupiańska. Fot. Siły Zbrojne Ukrainy/Facebook
Od kilku miesięcy Rosjanie próbują przejąć inicjatywę na froncie wojny z Ukrainą. Zwłaszcza na jego północno-wschodnim odcinku. Armia rosyjska zgromadziła 500 czołgów, ponad 600 wozów bojowych, setki haubic i 40 tys. żołnierzy, by zdobyć Kupiańsk i dużą część obwodu charkowskiego Ukrainy oraz zapanować nad całymi obwodami ługańskim i donieckim – pisze magazyn "Forbes". Ile w tym prawdy?

Rosjanie chcą do marca odbić duży fragment obwodu charkowskiego, położonego na wschodzie Ukrainy, który na początku wojny w 2022 roku był przez pewien czas pod ich władaniem, lecz został odbity dzięki ukraińskiej kontrofensywie jesienią 2022 r. Rosyjskim celem jest zajęcie terytoriów na wschód od rzeki Oskoł, która przepływa przez Kupiańsk, miasto położone ok. 120 km na wschód od Charkowa, drugiej co do wielkości metropolii Ukrainy. Ich celem jest też zajęcie całości obwodów ługańskiego i donieckiego na wschodzie kraju. "Forbes" zaznacza, że zdobycie tych terytoriów byłoby prezentem dla Putina, który w zaplanowanych na marzec wyborach ma zostać wybrany głową państwa na kolejną kadencję. Putin jest jedynym liczącym się kandydatem w nadchodzącym głosowaniu.

Bitwa o Kupiańsk

Kupiańska i obwodu charkowskiego ma bronić 20 tys. ukraińskich żołnierzy, którzy mają do dyspozycji setki czołgów, wozów bojowych i haubic. "Forbes" podkreśla jednak, że to nie ludzie i sprzęt są największą bolączką ukraińskiego wojska, ale brak amunicji. Zablokowanie dostaw z USA sprawiło, że dzienny przydział pocisków kalibru 155 mm zmniejszył się o dwie trzecie i wynosi 2 tys. sztuk. Siły rosyjskie wystrzeliwują nawet 10 tys. pocisków dziennie, co jest możliwe dzięki dostawom z Korei Północnej.

Dlaczego Rosjanom tak bardzo zależy na zdobyciu Kupiańska? To otwiera drogę na Charków, ale też oznacza zajęcie zachodnich kresów obwodu ługańskiego. To by dało Kremlowi ważny propagandowy sukces: kontrolę nad choćby jednym całym obwodem Ukrainy.

Charków to strategiczna dla Ukrainy lokalizacja

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) napisał, że "niedobory artylerii i opóźnienia w zachodniej pomocy (...) wymuszą zmiany w ukraińskich planach operacyjnych", co "może zmusić Ukraińców do podjęcia trudnych decyzji dotyczących priorytetowego traktowania niektórych odcinków frontu kosztem innych, w których ograniczone straty terytorialne są najmniej bolesne".

Dzieje się tak dlatego, że Kijów nie może sobie pozwolić na utratę choćby części obwodu charkowskiego. W jego stolicy, Charkowie, znajdują się strategiczne zakłady przemysłu obronnego, w tym największa fabryka czołgów. W oczekiwaniu na rosyjską ofensywę ukraińskie ministerstwo obrony wysłało na ten odcinek frontu nowe brygady.

Źródło: Forbes, ISW

jg

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na i.pl Portal i.pl